REKLAMA

Nasdaq w górę, ale szeroki rynek pozostał w blokach

2020-10-01 22:06
publikacja
2020-10-01 22:06
fot. LUCAS JACKSON / Reuters

Nadzieje na kolejną wzrostową sesję na Wall Street zostały spełnione tylko częściowo. W górę poszły notowania wielkich spółek technologicznych, co napędziło wzrosty na Nasdaqu. Ale reszta rynku spisała się blado.

Amerykańscy inwestorzy od kilku dni stawiają na jedną kartę: na polityczne porozumienie w kwestii nowych wydatków publicznych finansowanych gigantyczną ekspansją długu publicznego. Lewica (tj. Demokraci) chciałaby przepuścić w ten sposób 2,2 biliona dolarów. Prawica (czyli Republikanie) woleliby liczbę zbliżoną do 1,5 bln USD. Negocjacje trwają, ale nie wiadomo, czy cokolwiek z nich wyniknie przed wyborami, które odbędą się już 3 listopada.

- Rynek postrzega ten stymulus jak smar dla gospodarki, który wyniesie rynek na następny poziom i utrzyma w formie konsumenta – skomentował Matthew Keator, cytowany przez agencję Reuters.

/ Bankier.pl

Jednakże w czwartek spekulacje związane z przegłosowaniem nowego pakietu wydatkowego wsparły giełdowe indeksy tylko na początku handlu na rynku kasowym. S&P500 po mocnym początku zaczął się szybko osuwać, w drugiej połowie sesji dotykając linii wyznaczającej poziom środowego zamknięcia. Ostatecznie udało mu się zyskać 0,53% i osiągnąć wartość 3 380,80 pkt.

Dow Jones zdołał urosnąć ledwie o 0,13%, pozostając poniżej 28 000 punktów. Tym razem znacznie lepiej od reszty stawki spisał się Nasdaq, który poszedł w górę o 1,42%, osiągając wysokość 11 326,51 pkt. Wzrosty te były napędzane przez notowania wielkich firm technologicznych. Akcje Apple’a podrożały o 0,85%, Amazona o 2,,3%, a Microsoftu o 1%.

Po przeciwnej stronie rynku znalazły się przecenione o 3,5% walory Exxon Mobil. Naftowemu gigantowi szkodziły nie tylko silne spadki cen ropy naftowej, ale przede wszystkim bardzo słabe wyniki finansowe. Zarząd Exxona ostrzegł inwestorów, że w III kwartale mogą spodziewać się raczej straty netto: od -68 centów do +7 centów na akcję. Środek tego przedziału to -30,5 centów, podczas gdy mediana prognoz analityków zakładała wynik rzędu -7 centów na akcję.

Już za niespełna dwa tygodnie na Wall Street rozpocznie się sezon wyników kwartalnych. Analitycy szacują, że w III kwartale zyski spółek przypadające na indeks S&P500 spadły o blisko 22% rdr, lecz zarazem były o jedną czwartą wyższe niż w poprzednim kwartale.

Umiarkowanie optymistyczne dane nadeszły z gospodarki. Sierpniowe wydatki Amerykanów okazały się o 1% wyższe od lipcowych (kiedy to wzrosły o 1,5% mdm, po rewizji z 1,9%), co było wynikiem wyższym od prognozowanych 0,8%. Ale skalę tej niespodzianki umniejsza negatywna rewizja statystyk za lipiec. Mocniej od oczekiwań spadły za to dochody amerykańskich gospodarstw domowych (aż o 2,7% mdm), co było efektem wygaśnięcia hojnych federalnych dopłat do stanowych zasiłków dla bezrobotnych.

W dalszym ciągu to właśnie wysokie bezrobocie pozostaje problemem największej gospodarki świata. W minionym tygodniu po zasiłek dla bezrobotnych zgłosiło się 837 tys. Amerykanów, czyli o 36 tys. mniej niż tydzień wcześniej i o 13 tys. mniej, niż oczekiwali ekonomiści. Nieznacznie rozczarował za to wskaźnik ISM mierzący koniunkturę w przemyśle. Wrześniowy odczyt na poziomie 55,4 pkt. okazał się niższy niż w sierpniu (56,0 pkt.) oraz niższy od oczekiwanych 56,3 pkt.

KK

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki