Policjanci zatrzymali mężczyznę, który we wtorek po południu napadł na placówkę bankową w centrum Częstochowy – zamaskowany sprawca sterroryzował pracowników bronią. Mężczyzna został ujęty zanim jeszcze zdążył opuścić bank – gdy pakował pieniądze.


"O godz. 14.19 otrzymaliśmy zgłoszenie o rozboju, do którego miało dojść w jednej z placówek bankowych w centrum miasta. Policjanci błyskawicznie zareagowali na zgłoszenie i już po kilku minutach zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę, który przy użyciu przedmiotu przypominającego broń zażądał od pracowników pieniędzy" - przekazała PAP rzeczniczka częstochowskiej policji podkom. Sabina Chyra-Giereś.
Jak dodają policjanci, sprawca został zatrzymany, gdy wciąż był w placówce bankowej – w chwili, gdy pakował pieniądze. "Czynności są w toku" - dodała Chyra-Giereś.
Napastnik trafił do policyjnego aresztu. Za napaść z bronią w ręku i nielegalne posiadanie broni grozi mu 12 lat więzienia. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Idąc tropem użytej podczas napadu broni, policjanci dotarli do 57-letniego ojca aresztowanego mężczyzny. To on był właścicielem pistoletu gazowego, choć nie miał na to pozwolenia. W jego mieszkaniu znaleziono też nielegalną amunicję. 57-latek jest pod dozorem policji. Za nielegalne posiadanie broni i amunicji grozi mu do ośmiu lat więzienia.
autor: Krzysztof Konopka

kon/ mark/



























































