REKLAMA

Najszybciej wymierający kraj w Unii Europejskiej

2018-01-16 13:20
publikacja
2018-01-16 13:20
fot. Andrzej Sidor / FORUM

W niespełna 30 lat liczba ludności tego europejskiego kraju zmalała o ponad 25 proc. To tak, jakby z Polski wyparowało 10 mln ludzi.

Choć Polska boryka się z poważnymi problemami demograficznymi, to ani w ostatnich latach, ani w najbliższej przyszłości w żaden sposób nie może się równać z państwami bałtyckimi. Najgorsza jest sytuacja Łotwy. Jeszcze w 1992 r. kraj ten zamieszkiwało 2,62 mln ludzi. Obecnie jest to już 1,93 mln, czyli o ponad 26 proc. mniej.

Łotwa stopniowo wyludnia się od 1991 r., czyli roku odzyskania niepodległości od ZSRR. Od tamtego momentu tempo spadku liczby mieszkańców utrzymuje się na relatywnie stałym, wysokim poziomie - wynoszącym ok. 1 proc. rocznie. Przyczyn należy szukać w negatywnym przyroście naturalnym i masowej emigracji.

Na początku lat 90. mieszkanka Łotwy rodziła średnio dwójkę dzieci. W kolejnych latach liczba ta drastycznie spadła i w 1998 r. było to już zaledwie 1,09 dziecka. Od tamtej pory, poza krótkim okresem kryzysu gospodarczego, kobiety stopniowo rodzą coraz więcej.

Przyrost naturalny od lat pozostaje jednak ujemny. Największa przewaga liczby zgonów nad liczbą urodzeń utrzymywała się w latach 90., potem stopniowo spadała do 2008 r., odbiła w latach 2009-10 i znów zaczęła się zmniejszać.

/ Bankier.pl na podstawie Centrālā statistikas pārvalde

Ujemne pozostaje również saldo migracji. Najgłębsze spadki zanotowano w roku odzyskania niepodległości i tuż po nim, a następnie w latach 2008-10, gdy w kraj potężnie uderzył globalny kryzys finansowy. W 2008 r. PKB spadł o 3,6 proc., rok później aż o 14,3 proc., a w kolejnym roku o 3,8 proc. W 2011 r. wyszedł na plus i utrzymuje się po zielonej stronie do tej pory. Możliwość wyjazdu do pracy na Zachód była w trudnych momentach wybawieniem dla tracących pracę Łotyszy.

/ Bankier.pl na podstawie Centrālā statistikas pārvalde

Prognozy ONZ na kolejne lata również nie są najlepsze. W okresie 2015-2050 Łotwa ma znów stracić ok. 1/4 mieszkańców. W dłuższej perspektywie, w której prognozowanie jest jeszcze trudniejsze, czyli w latach 2015-2100 ubytek ma wynieść 42 proc. - wynika ze średniego scenariusza zarysowanego przez ekspertów ONZ.

Dane za lata 2020-2100 za publikacją ONZ pt. "World Population Prospects 2017" / Bankier.pl na podstawie prognoz ONZ

Wśród krajów Unii Europejskiej spadkowe tempo ma być wyższe tylko w dwóch przypadkach: Bułgarii i Polski. Według średniego scenariusza liczba ludności Polski ma spaść do 21,24 mln w 2100 r. Według scenariusza skrajnie negatywnego - do 11,57 mln.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (22)

dodaj komentarz
dyktator_kaczka
Oby te prognozy się potwierdziły. Mniej mieszkańców w danym kraju to wybawienie. Więcej miejsca, mniejsze zanieczyszczenie powietrza, mniej śmieci. A w przyszłości mniej osób pobierających emerytury, mniej osób korzystających z opieki zdrowotnej. Mniej ludzi to mniej samochodów, których już dzisiaj nie ma gdzie parkować.Oby te prognozy się potwierdziły. Mniej mieszkańców w danym kraju to wybawienie. Więcej miejsca, mniejsze zanieczyszczenie powietrza, mniej śmieci. A w przyszłości mniej osób pobierających emerytury, mniej osób korzystających z opieki zdrowotnej. Mniej ludzi to mniej samochodów, których już dzisiaj nie ma gdzie parkować. Trzymam kciuki za te dane w 2100 r. roku nieco ponad 21 mln mieszkańców Polski moje wnuki lub prawnuki tego dożyją i się będą cieszyć.
hfjdj
Przecież jest od groma miejsc gdzie jest więcej miejsca i mniej śmieci. Wyjdź poza blokowisko i idź przed siebie aż trafisz na takie miejsce i tam zostań. W czym problem?
qqryk
Litwini i Łotysze tak bardzo kochają Niemców, że zapomnieli o swoich interesach narodowych. W Rydze ceny jak w Berlinie a zarobki jak w Bułgarii to nic dziwnego, że mieszkańcy uciekają.
polak2
Wszyscy znajomi co pracują za granicą ?kupują mieszkania w Polsce dlatego Deweloperzy budują, maja komu......
zenonn
Narody maja sie wyrzynać bo wredne, aspołeczne elity sobie tego życzą?
Rzad spi*rdolił ze zlotem za granicę, a patryjoci ginęli.
Niech sobie król z żoliboża jeden z drugim da po ryju w klatce, a nei innych zaboja.
Dzisiejsi patryjoci najpierw zabiją swoich dowodców bandytów
Fuj
konra74
Nie oszukujmy się, spora część populacji to zwyczajne pasożyty na garnuszku państwa i podatników, spora część to niewykwalifikowani pracownicy biurowi czy fizyczni, którzy mogą być w niedługiej przyszłości zastąpieni przez maszyny/roboty. Spadek populacji jest OK.Więcej przestrzeni i mniej Nie oszukujmy się, spora część populacji to zwyczajne pasożyty na garnuszku państwa i podatników, spora część to niewykwalifikowani pracownicy biurowi czy fizyczni, którzy mogą być w niedługiej przyszłości zastąpieni przez maszyny/roboty. Spadek populacji jest OK.Więcej przestrzeni i mniej zanieczyszczeń.
niewierzacyateusz
" Według prognozy ONZ, do 2050 liczba ludności zwiększy się z 7.3 miliarda (2015) do 9.7 miliardów. Najwięcej ludzi przybędzie w Afryce – tamtejsza populacja zwiększy się ponad dwukrotnie i osiągnie 2,5 miliarda ludzi " idź za swoją radą i się nie oszukuj , żadnego spadku populacji się nie przewiduje
silvio_gesell
„Spadek populacji jest OK”

Oprócz tego, że gdy populacja spada, to nikt nie musi brać kredytu, więc depozyty nie mają pokrycia i banki są niewypłacalne. Tak się właśnie dzieje w Rosji, na Ukrainie, w Grecji, we Włoszech, w Japonii. Wszystkie te kraje się depopulują.
karbinadel odpowiada silvio_gesell
No, rzeczywiście, w Japonii jest normalnie dramat, a banki padają jak muchy

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki