Ceny złota wzrosły nieco pod wpływem obaw, że zagrożenie inflacją w USA nie zostało jeszcze całkowicie zażegnane, na co wskazuje treść opublikowanych wczoraj protokołów z ostatniego posiedzenia Fed, na którym zdecydowano o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Złoto jest uważane za tradycyjną lokatę zabezpieczającą kapitał przed ryzykiem inflacji.
Zawartość dokumentów pokazała, że sternicy amerykańskiej polityki monetarnej są w dalszym ciągu poważnie zaniepokojeni utrzymującym się poziomem inflacji. W tej sytuacji rynki ze szczególną uwagą wysłuchały przemówienia szefa oddziału Fed w Richmond, Jeffreya Lackera, który zapowiedział konieczność „szczególnej czujności” wobec zagrożenia inflacją.
Dziś o godzinie 11:31 czasu polskiego uncja złota z natychmiastowym terminem dostawy kosztowała w Londynie 574.60 USD. Tona miedzi spot kosztowała w Londynie 7,502.52 USD o godzinie 10:13 czasu polskiego. Cena niklu w kontrakcie trzymiesięcznym wyniosła 30,000 USD za tonę w notowaniach elektronicznych London Metal Exchange, co oznacza spadek o 125 USD.
Według raportu LME światowe zapasy niklu wzrosły o 966 ton, czyli 24%, do poziomu 4,986 ton. Jest to największy wzrost zapasów tego metalu od 18 maja 2005 roku. Tona niklu zdrożała w tym roku prawie dwukrotnie, a cena 30,250 USD notowana 9 października była najwyższa w przeciągu ostatnich 19 lat.
S.R.





























































