Choć inwestują od niedawna to są odważni, nie lubią barier i mają swoje oczekiwania. O nowym typie inwestora często dyskutowano na Konferencji Rynku Kapitałowego w Bukowinie Tatrzańskiej m.in. podczas debaty pt. „Klient i jego oczekiwania w dobie wyzwań technologicznych”.


Specjalnie na konferencję eksperci Accenture Polska, przygotowali raport pt. „(Nie)inwestycyjny obraz Polaków”. Wśród badanych byli klienci polskich i zagranicznych biur, amatorzy kryptowalut, osoby inwestujące, ale nie posiadające rachunku maklerskiego oraz klienci, którzy wyłącznie oszczędzają.
”– Z raportu wynika, że Polacy chętnie korzystają z oferty zagranicznych. Dzięki nim mają dostęp do zagranicznych inwestycji i kryptowalut – mówił Krystian Karwowski, członek zespołu Rynków Kapitałowych Accenture Polska. Według raportu, co piąty klient polskiego domu maklerskiego jest również klientem zagranicznego podmiotu. Co może być istotną wskazówko dla polskich domów maklerskich, inwestujący poza granicami deklarują, że korzystanie z obsługi zagranicznych podmiotów jest tańsze i to znacznie. Biura zagraniczne zostały także lepiej ocenione jeśli chodzi o obsługę kanałami zdalnymi.
W ostatnich latach zmieniło się także podejście do doradztwa, co jest zasługą technologii. Większość badanych twierdzi, że bardziej zaufałoby rekomendacjom sztucznej inteligencji niż doradcy. Te wnioski mogą się wydawać zaskakujące, ale tylko pozornie. Jak zgodnie deklarowali szefowie domów maklerskich uczestniczący w debacie w ostatnich latach mamy do czynienia ze znacząc obniżeniem wieku inwestorów. Na rynek wchodzą bardzo młodzi ludzie.
- Wzrost zainteresowania młodych rynkiem kapitałowym obserwujemy mniej więcej od 2020 r. Dzięki temu średnia wieku inwestorów spadła z ponad 40 do 35 lat. Nowa fala bardzo interesuje się inwestycjami zagranicznymi, z czego ponad 40 już z nich korzysta, gdy w starszej grupie jest to nieco ponad 20 proc. – przyznawał Maksymilian Skolik, dyrektor Biura Maklerskiego mBanku.
Wojciech Sieńczyk, dyrektor, Santander Biuro Maklerskie twierdzi, że młodych do inwestowania przyciąga pełna cyfryzacja procesów, co umożliwia zawieranie transakcji 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.
- Z naszych analiz wynika, że aż 82 proc. młodych inwestorów interesuje się giełdą. I nawet jeśli młodzi częściej niż pozostali inwestorzy interesują się giełdami zagranicznymi to jednak i tak większość ich aktywów ulokowana jest w Polsce – podkreślał Marcin Wlazło, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao SA. Przekonywał, że największą przewagą polskich biur maklerskich jest obsługa posprzedażowa, czego nie ma w biurach zagranicznych. Marcin Wlazło wyjaśniał także, że choć młodzi inwestorzy korzystają ze zdalnej edukacji, tak pozyskują niezbędną im wiedzę o rynkach, instrumentach i firmach, to podstawową wiedzę ekonomiczna wynieśli z domów. To od rodziców dostali pierwszą kartę i pierwsze konto. I jeśli rodzice inwestują to z dużym prawdopodobieństwem będą robiły to także dzieci, choć funkcjonowanie młodych i starszych na rynku kapitałowym często znacząco się różni zarówno jeśli chodzi o sposób inwestowania, podejmowanie decyzji jak i pozyskiwanie informacji.






















































