PGNiG poinformowało w poniedziałek o korzystnym wyroku Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie w sporze z Gazpromem. Trybunał nakazał wstecznie zmienić cenę w kontrakcie jamalskim. Według PGNiG, oznacza to konieczność zwrotu przez Gazprom ok. 1,5 mld dol.
Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok końcowy w postępowaniu arbitrażowym z powództwa PGNiG przeciwko PAO Gazprom i OOO Gazprom Export dotyczącym obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom na podstawie tzw. kontraktu jamalskiego.
"Na mocy wyroku końcowego Trybunał Arbitrażowy zmienił formułę cenową zakupu gazu dostarczanego przez Gazprom w ramach Kontraktu Jamalskiego m.in. poprzez jej istotne i bezpośrednie powiązanie z notowaniami rynkowymi gazu ziemnego na europejskim rynku energetycznym. Zastosowanie zmienionej formuły cenowej będzie oznaczać dla PGNiG zasadniczą poprawę warunków prowadzenia działalności handlowej dzięki większej spójności pomiędzy indeksacją cen wpływających na koszt pozyskania gazu z importu, a rynkową polityką cenową sprzedaży gazu" - napisano.
Jak podano, zgodnie z zapisami Kontraktu Jamalskiego oraz wyrokiem końcowym, nowa cena kontraktowa ustalona przez Trybunał Arbitrażowy dotyczy dostaw gazu realizowanych od dnia 1 listopada 2014 r., tj. od daty złożenia przez PGNiG wniosku o renegocjację ceny kontraktowej.

PGNiG poinformował, że realizuje działania mające na celu implementację wyroku oraz uzyskanie zwrotu kwoty i analizuje sposób ujęcia rozstrzygnięcia w sprawozdaniu finansowym. Spółka wstępnie szacuje, że różnica do zwrotu przez Gazprom na rzecz PGNiG wynosi około 1,5 miliarda USD, czyli około 6,2 mld zł, za okres od 1 listopada 2014 r. do 29 lutego 2020 r.
"Spółka wskazuje na możliwość zmiany w przyszłości ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom efektywnie od dnia 1 listopada 2017 r., wskutek wniosku spółki o renegocjację ceny kontraktowej (...). Ponadto spółka wskazuje na możliwość zmiany w przyszłości ceny kontraktowej wskutek wniosku o renegocjację złożonego przez Gazprom (...)" - dodano.
Wyrok oznacza, że ceny płacone za rosyjski gaz w ramach kontraktu jamalskiego były za wysokie i nierynkowe - oświadczył w poniedziałek prezes PGNiG Jerzy Kwieciński na specjalnej konferencji prasowej. "To dobry wynik, ale nie kończy naszej pracy nad realizacją tego wyroku - zastrzegł Kwieciński. Prezes PGNiG podkreślał, że wyrok nie ma bezpośredniego przełożenia na ceny, po których spółka sprzedaje gaz odbiorcom, tylko poprawi sytuację finansową PGNiG. Wyjaśnił, że spółka płaciła Gazpromowi wysokie ceny, a sprzedawała klientom po cenach rynkowych.
"Przez cały czas nasi klienci, zarówno indywidualni, jak i firmy, płacili nam ceny rynkowe, cała strata z tytułu niekorzystnej umowy z Gazpromem była po naszej stronie. W tej chwili ceny, po których będziemy kupować gaz od Gazpromu, będą znacznie bliższe cenom rynkowym niż to było do tej pory. Zyskamy jako firma, będziemy mieli więcej pieniędzy na rozwój i inwestycje" - powiedział podczas poniedziałkowej telekonferencji prasowej prezes Kwieciński.
"Efekty wyroku mają przede wszystkim przełożenie na wyniki finansowe PGNiG" - dodał.
Prezes Kwieciński zapowiedział, że teraz spółka będzie się starać, żeby przyznane przez sąd arbitrażowy środki jak najszybciej wpłynęły do PGNiG.
Prezes podkreślał, że zgodnie z wyrokiem „już od tego momentu” będziemy płacili Gazpromowi po nowych cenach, które są wyznaczone „w oparciu o wyrok”. Odnosząc się do zmienionej przez Trybunał ceny Kwieciński stwierdził, że może powiedzieć, iż jest ona w znaczący sposób powiązana z cenami na rynku europejskim, znacznie bardziej rynkowa i zbliżona do ceny, po jakiej PGNiG sprzedaje gaz odbiorcom. „Dotychczas cena, po jakiej kupowaliśmy gaz od Gazpromu była bardzo niekorzystna” - zaznaczył.
W ocenie PGNiG zastosowanie zmienionej formuły cenowej będzie oznaczać zasadniczą poprawę warunków prowadzenia działalności handlowej dzięki większej spójności pomiędzy indeksacją cen wpływających na koszt pozyskania gazu z importu, a rynkową polityką cenową sprzedaży gazu.
Jerzy Kwieciński potwierdził, że PGNiG będzie w dalszym ciągu prowadził działania w celu uniezależnienia się od gazu ziemnego z kierunku wschodniego. "Będziemy kontynuowali działania mające na celu pełną dywersyfikację dostaw gazu do naszego kraju i uniezależnienie się od gazu rosyjskiego" - powiedział.Spór między PGNiG i Gazpromem dotyczy sposobu ustalania ceny gazu dostarczanego na podstawie kontraktu jamalskiego. Obowiązująca formuła cenowa powoduje, że PGNiG płaci znacznie powyżej cen rynkowych. Dlatego w 2014 r. PGNiG skorzystało z przewidzianej w kontrakcie możliwości renegocjacji ceny. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w maju 2015 r. polska spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, a dopiero w lutym 2016 r. złożyła skutecznie pozew przeciwko Gazpromowi.
W czerwcu 2018 roku Trybunał Arbitrażowy wydał orzeczenie częściowe, w którym stwierdził, że zostały spełnione przesłanki uprawniające PGNiG do żądania od Gazpromu zmiany sposobu ustalania ceny.(PAP Biznes)
doa/ ana/





















