Usunięty w sierpniu ze stanowiska prezydenta Republiki Serbskiej w Bośni i Hercegowinie Milorad Dodik przyznał w niedzielnym wywiadzie dla BBC, że podczas wizyty w Moskwie będzie się starał przekonać przywódcę Rosji Władimira Putina do poparcia jego planów przeprowadzenia referendum niepodległościowego.


66-letni Milorad Dodik, były premier i prezydent Republiki Serbskiej (RS) – większościowo serbskiej części autonomicznej BiH – oświadczył w miniony czwartek, że wkrótce uda się do Moskwy, gdzie będzie „zachęcał rosyjskich przyjaciół” do poparcia referendum w RS na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Polityk przyznał, że już wcześniej próbował przekonać Putina do tego pomysłu, ale ten odmówił. Uznał jednak, że w „zmienionych okolicznościach warto powrócić do tego planu”. „Rozmawialiśmy już o tym, ale Putin zawsze popierał integralność terytorialną Bośni i Hercegowiny. Rozmawialiśmy o tym również podczas naszego ostatniego spotkania. Ale od tamtej pory wiele się zmieniło. Postaram się przekonać go do poparcia naszego stanowiska w sprawie niepodległości RS. Nie wiem, czy mi się to uda, ale na pewno będę o tym rozmawiać” – zapowiedział Dodik w rozmowie z BBC.
„Bośnia i Hercegowina jest pozbawiona sensu. Po wszystkich międzynarodowych operacjach, naciskach, sztuczkach i oszustwach jest to kraj ułomny. Nie zasługuje na prawo do istnienia i logiczne jest, że naród serbski domaga się prawa do statusu niepodległego państwa” – stwierdził polityk.
Centralna Komisja Wyborcza Bośni i Hercegowiny (CIK) usunęła 18 sierpnia Dodika z urzędu prezydenta Republiki Serbskiej. Polityk został wcześniej prawomocnie skazany na rok więzienia i sześć lat zakazu pełnienia funkcji publicznych za utrudnianie wykonywania decyzji Wysokiego Przedstawiciela Wspólnoty Międzynarodowej w BiH, Christiana Schmidta. Odpowiada on za nadzór nad wdrażaniem postanowień układu pokojowego z 1995 roku, który zakończył wojnę w BiH.

Dodik, zgodnie z obowiązującym w BiH prawem, zamienił karę więzienia na grzywnę, a decyzję o usunięciu z urzędu odrzucił.
Wybory mające wyłonić jego następcę odbędą się 23 listopada. Władze Republiki Serbskiej zaplanowały na 25 października referendum, w którym obywatele tej części autonomicznej kraju wypowiedzą się w sprawie wyroku przeciwko byłemu prezydentowi.
Milorad Dodik od 2022 roku figuruje na liście sankcyjnej USA za „udział w naruszaniu lub działania utrudniające lub zagrażające realizacji porozumienia pokojowego z Dayton, a także za działalność korupcyjną”.
Bośnię i Hercegowinę tworzą trzy podmioty - zamieszkana w większości przez Serbów Republika Serbska, Federacja Bośni i Hercegowiny, w której dominują bośniaccy Muzułmanie i Chorwaci oraz niewielki Dystrykt Brczko. RS i Federacja BiH mają własnych prezydentów, rządy, parlamenty i są połączone słabymi instytucjami centralnymi z siedzibą w Sarajewie.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ san/






























































