REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"NYT": atak hakerów z Korei Północnej na polskie banki był pokazem siły

2017-03-26 13:31
publikacja
2017-03-26 13:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Zeszłoroczny atak północnokoreańskich hakerów na banki w Polsce pokazał, że komunistyczny reżim dysponuje potencjałem do groźnych działań w cyberprzestrzeni - podkreśla dziennik "New York Times".

fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

"NYT" informuje, że atak na instytucje bankowe w Polsce rozpoczął się w październiku ubiegłego roku, kiedy hakerzy zainfekowali złośliwym oprogramowaniem strony "polskiego regulatora finansowego i czekali, aż banki nieświadomie pobiorą je, odwiedzając stronę urzędu". Amerykański dziennik odnosi się tu do Komisji Nadzoru Finansowego. Działania te dotyczyły ponad 20 banków w Polsce.

Jak podkreślono cyberprzestępcy wykorzystali tzw. taktykę wodopoju, która polega na zaatakowaniu konkretnej organizacji czy grupy. Hakerzy obserwują, z jakich stron internetowych często korzystają ich cele, a następnie infekują te witryny szkodliwym oprogramowaniem. Następnie z tych stron wirusy przenoszą się na dalsze komputery, w tym na te, które są celem operacji - tłumaczy amerykański dziennik. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w Polsce.

Analitycy badający to wydarzenie zwracają uwagę, że polskie instytucje nie były jedynymi celami hakerów działających dla rządu Korei Północnej. Cyberprzestępcy uderzyli m.in. w banki w Stanach Zjednoczonych takie jak: State Street Bank and Trust, Bank of New York Mellon czy Bank of America.

"Lista celów, o których wcześniej nie mówiono pokazuje, że odcięta od światowej gospodarki Korea Północna coraz bardziej próbuje korzystać z cyberataków do zdobywania środków finansowych i coraz śmielej sobie poczyna" - ocenia "NYT". Przypomina, że w poprzednich latach działania północnokoreańskich hakerów ograniczały się głównie do włamań na zagraniczne serwisy internetowe.

Wakacje na giełdzie

Dziennik podaje, że w dla Korei Północnej pracuje grupa 1,7 tys. hakerów, wspomaganych przez 5 tys. osób. Ze względu na złą infrastrukturę w kraju wielu z nich pracuje poza granicami np. w Chinach, a nawet w Europie. Swoje zdolności do działań w cyberprzestrzeni Pjongjang rozwija od wczesnych lat 90. - ocenia Korea Południowa.

Według przedstawicieli firmy Symantec cyberprzestępcy stojący za cyberatakami na banki w Polsce mogą być również odpowiedzialni za włamanie do banku centralnego Bangladeszu oraz atak na komputery Sony w 2014 roku. W tym pierwszym przypadku skradziono 81 mln dolarów.

"Znaleźliśmy wiele powiązań dających nam duże przekonanie, że to ta sama grupa stoi za atakami na Bangladesz i Polskę" - mówił dziennikowi analityk Symantec Eric Chien.

Na szczycie listy celów północnokoreańskich hakerów były właśnie polskie instytucje finansowe, a po nich amerykańskie - wylicza "NYT". Zaatakowano też banki w takich państwach jak Rosja, Wenezuela, Meksyk, Chile czy Czechy.

lm/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~chichot
jak zwykle amerykańskie kłamstwa... o jakich oni polskich bankach mówią????? przecież Polska ma raptem jeden bank i raczej można powiedzieć "banczek" bo reszta została przejęta przez banksterów zza granicy. Koreańczycy atakują więc nie polskie banki jako takie tylko międzynarodowy kapitał który jest znacznie bardziej dyktatorski jak zwykle amerykańskie kłamstwa... o jakich oni polskich bankach mówią????? przecież Polska ma raptem jeden bank i raczej można powiedzieć "banczek" bo reszta została przejęta przez banksterów zza granicy. Koreańczycy atakują więc nie polskie banki jako takie tylko międzynarodowy kapitał który jest znacznie bardziej dyktatorski od samej Korei
~ss
To przypomina trochę skojarzenia kiedy z oficjalnych komunikatów rządowych np. propagandy nazistowskiej pada określenie "Nieznani sprawcy" Ci co oglądali Klossa wiedzą, kto stoi za "nieznanymi sprawcami" A może się mylę? W tym zdaniu że w dla Korei Północnej pracuje grupa 1,7 tys. hakerów, wspomaganych przez To przypomina trochę skojarzenia kiedy z oficjalnych komunikatów rządowych np. propagandy nazistowskiej pada określenie "Nieznani sprawcy" Ci co oglądali Klossa wiedzą, kto stoi za "nieznanymi sprawcami" A może się mylę? W tym zdaniu że w dla Korei Północnej pracuje grupa 1,7 tys. hakerów, wspomaganych przez 5 tys. osób wcale nie oznacza ze 7 tys osób są płn Koreańczykami.
~jac
https://www.nytimes.com/2017/03/25/technology/north-korea-hackers-global-banks.html?rref=collection%2Fsectioncollection%2Ftechnology&action=click&contentCollection=technology&region=rank&module=package&version=highlights&contentPlacement=1&pgtype=sectionfront&_r=0
~Erwin
Państwa totalitarne mają tą przewagą nad państwami demokratycznymi, że praktycznie cały dochód mogą przeznaczyć na działania militarne/wywiadowcze.
W państwach demokratycznych na takie działania przeznaczane jest 1% dochodu. W Polsce 1,5% (cel2%)
~hg
Mimo wszytko nie chce żyć w Państwie totalitarnym.
~maxior
axel springer propaganda !
~boa
Kim to człowiek Pekinu. Bez Pekinu Nie ma Korei Pn. To taki chiński bat na zachód, a w szczególności na Japonię, Koreę Płd., USA itd.
~niepelnosprawny_org
tytuł całkiem niepoważny, niech mi ktoś znajdzie hackerów z korei północnej a dam mu teslę :D ...
~hehe
Co za bzdety. Skąd niby w kraju bez powszechnego dostępu do internetu, dla większości nawet bez dostępu do współczesnych komputerów miałaby się znaleźć armia hackerów?
Poza tym jeżeli kraj miałby tyle fachowców w IT to powinno być mnóstwo oprogramowania z niego pochodzącego. Słyszał ktoś o północnokoreańskich grach, aplikacjach
Co za bzdety. Skąd niby w kraju bez powszechnego dostępu do internetu, dla większości nawet bez dostępu do współczesnych komputerów miałaby się znaleźć armia hackerów?
Poza tym jeżeli kraj miałby tyle fachowców w IT to powinno być mnóstwo oprogramowania z niego pochodzącego. Słyszał ktoś o północnokoreańskich grach, aplikacjach czy innym sofcie?
~Fred
W sumie masz racje. Stawiam ze to ruscy.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki