Narodowy Bank Polski przedstawił pierwsze wyniki lipcowej projekcji inflacji, która jest jednym z ciekawszych i uważniej śledzonych przez rynek dokumentów banku. Pojawia się co cztery miesiące i zawiera bardzo dokładną analizę polskiej gospodarki, wraz z projekcjami.


Jeden z ciekawszych wniosków jest taki, że mimo ostatniego przyspieszenia inflacji analitycy NBP wciąż widzą inflację dokładnie w celu banku w najbliższych dwóch latach. Bez podnoszenia stóp procentowych.
Inflacja w ostatnim miesiącu wzrosła do 2,6 proc. Według NBP, średnio w tym roku ma wynieść 2 proc. (co implikuje średnią inflację na poziomie 2 proc. w drugiej połowie roku), w 2020 r. 2,8 proc., a w 2021 r. 2,4 proc. Projekcja zawiera założenie braku zmian stóp procentowych. Czyli bez zmiany stóp inflacja ma się kształtować bardzo blisko celu.
W utrzymaniu stabilnej inflacji ma pomóc m.in. fakt, że gospodarka będzie spowalniać. Po niemal 5-procentowym wzroście PKB w pierwszym kwartale, wzrost ma wynieść w 2019 r. średnio 4,5 proc., w 2020 r. 3,9 proc., a w 2021 r. 3,4 proc.
Zwróciłbym uwagę na fakt, że polska gospodarka może utrzymać stabilność przy głęboko ujemnej realnej stopie procentowej. Bo jeżeli stopa referencyjna NBP wynosi 1,5 proc., a inflacja 2-3 proc., to realna stopa procentowa wynosi ok. -1 proc. I z taką stopą procentową gospodarka ma utrzymać się na bardzo stabilnej ścieżce wzrostu, bez większych nierównowag. To dla oszczędzających informacja fatalna, a dla zadłużonych bardzo dobra.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.



























































