REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NBP: Mocne osłabienie koniunktury w Polsce skłoni do myślenia o luzowaniu polityki pieniężnej

2019-08-09 10:24
publikacja
2019-08-09 10:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Gdyby koniunktura w Polsce silnie się osłabiła, w ślad za ew. głębszym spowolnieniem w strefie euro, to nie jest wykluczone, że trzeba będzie myśleć o luzowaniu polityki pieniężnej NBP - napisał w miesięczniku "Ale Bank" prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że jeżeli inflacja bazowa w 2021 roku zacznie się obniżać, to nie będzie potrzeby zmian parametrów polityki pieniężnej.

fot. Michał Dyjuk / / FORUM

"W 2020 r. spodziewamy się wzrostu dynamiki jednostkowych kosztów pracy, stąd pewien dalszy, stopniowy wzrost prognozowanej inflacji bazowej w najbliższych kwartałach. Jednak w 2021 r. zacznie się ona już obniżać, podobnie jak i luka popytowa. Gdyby ten scenariusz bazowy miał się zrealizować, nie będzie potrzeby dostosowywania parametrów polityki pieniężnej, gdyż inflacja pozostanie zgodna z celem NBP" - napisał Glapiński w artykule w sierpniowym wydaniu miesięcznika.

"Pamiętajmy jednak o ryzyku wynikającym z niedobrych perspektyw gospodarczych w strefie euro. Gdyby negatywny scenariusz się zrealizował i koniunktura w Polsce silnie by się osłabiła, to nie jest wykluczone, że będziemy myśleć raczej o luzowaniu polityki pieniężnej NBP, a nie jej zaostrzaniu" - dodał.

Prezes NBP wskazał, że perspektywy ożywienia w gospodarce eurolandu, w tym Niemiec, są obarczone coraz większą niepewnością, co nie pozostanie obojętne dla polskiej gospodarki.

"Po całkiem dobrych wynikach PKB z I kw. br. ostatnie miesiące przyniosły kilka niepokojących informacji o kondycji tej gospodarki. W ich świetle ryzyko utrwalenia się słabej koniunktury wydaje się obecnie wyższe niż oceniałem (...) na początku bieżącego roku. Dotyczy to w szczególności Niemiec" - napisał Glapiński.

Wakacje na giełdzie

"Jeżeli przedłużająca się dekoniunktura w niemieckim przetwórstwie osłabi rynek pracy, niemieccy konsumenci staną się najprawdopodobniej znacznie mniej skłonni do zwiększania swoich wydatków, a firmy usługowe do inwestowania. To z kolei skutkowałoby znacznie słabszym wzrostem niemieckiej gospodarki niż przyjęto w bazowym scenariuszu projekcji lipcowej. Prawdopodobieństwo realizacji tego scenariusza - a więc również i wolniejszego wzrostu PKB w Polsce - jest niestety wyższe niż prawdopodobieństwo pozytywnych niespodzianek w gospodarce światowej" - dodał.

W lipcowej projekcji NBP wskazano, że bilans ryzyka dla ścieżki CPI i PKB wskazuje na prawdopodobne ukształtowanie się tych kategorii poniżej scenariusza centralnego projekcji.

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada wzrost PKB w 2019 r. na poziomie 4,5 proc., w 2020 r. na poziomie 4,0 proc., a w 2021 r. na poziomie 3,5 proc. Ścieżka dla inflacji kształtuje się odpowiednio na poziomie: 2,0 proc., 2,9 proc. oraz 2,6 proc. Inflacja bazowa ma zaś wynieść 1,7 proc. w 2019 r., 2,4 proc. w 2020 r. oraz 2,3 proc. w 2021 r.

Glapiński ocenił, że lipcowa projekcja NBP wciąż pozostaje najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla polskiej gospodarki na bieżący rok.

"To, że nie będzie to twarde lądowanie, będziemy zawdzięczać elastyczności polskich przedsiębiorców oraz polityce fiskalnej, która w dużym stopniu będzie łagodzić nie tylko konsekwencje niekorzystnej koniunktury w gospodarce światowej, ale również skutki wolniejszego napływu środków unijnych przeznaczonych na inwestycje sektora finansów publicznych" - napisał prezes NBP.

Dodał, że działania fiskalne rządu w ramach tzw. piątki Kaczyńskiego (rozszerzenie programu 500+, wypłata 13. emerytury, obniżenie obciążeń podatkowych) będą sprzyjać pozostaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu, jeżeli zgodnie z założeniami lipcowej projekcji, nic szczególnie niepokojącego w gospodarce strefy euro się nie wydarzy.

Glapiński z jednej strony wskazał, że niższe od oczekiwań dane makro z Polski za czerwiec nie wskazują na początek hamowania gospodarki, a z drugiej przyznał, że widać pierwsze sygnały spowolnienia krajowej koniunktury.

"(...) Mocno rozczarowały niektóre dane za czerwiec, w tym o produkcji przemysłowej i budowlano montażowej. Na razie jest zbyt wcześnie, by przesądzać, że zwiastują one początek hamowania w polskiej gospodarce. Spadek produkcji w czerwcu można w części przypisać mniejszej liczbie dni roboczych, a także anomaliom pogodowym. Najcieplejszy czerwiec w historii pomiarów z pewnością wpłynął nie tylko na efektywność pracowników, ale też na możliwości wykorzystania infrastruktury (...)" - napisał Glapiński.

"Niemniej jednak, nawet jeśli powyższe czynniki jednorazowe zaniżają odczyty produkcji, to pojawiają się już pierwsze sygnały spowolnienia krajowej koniunktury - gorszy sentyment za granicą nie może pozostać zupełnie bez wpływu na naszą gospodarkę" - dodał. 

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (42)

dodaj komentarz
and00
Jak ja się cieszą że większość komentujących tu nie ma i mieć nie będzie nigdy nic do powiedzenia w sprawie stóp procentowych, oczywiście oprócz jakiś forów...:)
kolumb1234
Jeśli inflacja przyspieszy wzrośnie presja płacowa w takiej sytuacji stopy się podnosi
nostsherlock
Łatwiej jest rządzącym oskubać społeczeństwo z oszczędności za pomocą inflacji niż zrobić coś konstruktywnego
silvio_gesell
Małe banki nie wytrzymają niższych stóp.
pull_up_terrain_ahead
A cóż to za herezje?
silvio_gesell odpowiada pull_up_terrain_ahead
Trzeba będzie je wcześniej skonsolidować.
savras
Inflacja przekroczyła cel i pewnie nadal będzie rosnąć, a ci geniusze planują drukować.

Wygląda na to, że plan polega na tym, aby wyzerować oszczędności Polaków i uzależnić ich od rządowcyh zasiłków.
savras
Zabawne, że o 18:38 mój komentarz miał 30 łapek w górę i 1 w dół, a o 18:40 nagle się zrobiło 32 i 31. Oj nieładnie towarzysze się bawicie.
antybolszewik odpowiada savras
Rządząca partia ma we władzach pełno PZPRowców i wodza, który pisał pracę doktorską o ciałach kolegialnych u marksisty i był chroniony przez PZPRowców. Nic dziwnego że stosują stare bolszewickie metody propagandy w mediach. Nieprawilno napisałeś
mknowak
Nie narzekaj rób to co robią inni..... czyli uciekaj od złotówki do EUR, USD, Złota itd. Patrz co się dzieje na walutach i będziesz wiedział o co chodzi.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki