Do grupy G8 należą USA, Kanada, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Rosja. Unię Europejską reprezentują szef Komisji Europejskiej Jose Barroso, oraz przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.
To spotkanie nie przyniesie zapewne żadnych konkretnych decyzji. Spodziewane są natomiast deklaracje, które uspokoją rynki, mówiące o polityce oszczędności uzupełnionej o strategię wzrostu gospodarczego. Zbyt małe działania pobudzające wzrost wytyka Europie amerykański prezydent Barack Obama, argumentując że konieczne jest zwiększenie wydatków publicznych, bo zaciskanie pasa nie wystarczy, by w czasie kryzysu postawić gospodarkę. Podobnego zdania jest szef Komisji Europejskiej Jose Barroso. "Oczywiste jest, że potrzebujemy dwutorowego podejścia - działań uzdrawiających finanse, oraz inwestycji gwarantujących wzrost gospodarczy i zatrudnienie - mówił przed szczytem szef Komisji.
Do tej pory jednak w Europie zwyciężała strategia, którą forsowała niemiecka kanclerz Angela Merkel - znacznych oszczędności. Nowy prezydent Francji Francois Hollande, który zadebiutuje na szczycie G8, naciska także na strategię wzrostu gospodarczego.
Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/kry
Źródło:IAR




























































