Chcemy zwiększać wydobycie surowców, korzystać z zasobów, bo to tworzy dobrobyt, nowe miejsca pracy, więcej możliwości rozwoju - powiedział w niedzielę w Kramarzówce na Podkarpaciu premier Mateusz Morawiecki.
Jak mówił Morawiecki, dzięki skomplikowanym badaniom, w oparciu o trójwymiarowe zdjęcia sejsmiczne, na Podkarpaciu udaje się znajdować nowe zasoby gazu.
Przypomniał, że zwiększenie wydobycia surowców zapisano w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju.
"To powoduje, że możemy wydobywać coraz więcej gazu, a coraz więcej gazu to coraz więcej suwerenności energetycznej (...) cieszę się, że odkryto tu zasoby, które szacuje się na ponad 10 mld m sześc. gazu łącznie, ale również z tego, że aż 127 gmin Podkarpacia korzysta z tego, że wydobywamy gaz" - mówił Morawiecki.

Wydobycie gazu na Podkarpaciu wzrośnie w ciągu 5 lat o 28 proc - wynika z szacunków PGNiG. Gaz będzie pozyskiwany m.in. właśnie w okolicach Kramarzówki.
PGNiG odkryło w tej okolicy duże złoże gazu - jego zasoby szacowane są na ok 12 mld m. sześc. Gaz z Kramarzówki trafi do sieci w 2019 r.
Jak mówił w niedzielę prezes PGNiG Piotr Woźniak, Kramarzówka to dowód na to, że podkarpacki gaz ma przed sobą dobrą przyszłość. Szacujemy, że w ciągu 5 lat produkcja błękitnego paliwa w regionie wzrośnie do 1,15 mld m sześc gazu rocznie, a więc o 28 proc. w stosunku do 2017 r. powiedział Piotr Woźniak.
Wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego na Podkarpaciu to ważna gałąź tamtejszej gospodarki. Na terenie województwa zlokalizowanych jest 36 kopalni ropy i gazu i 4 podziemne magazyny gazu. 127 podkarpackich gmin czerpie zyski z opłat eksploatacyjnych. W 2017 r. wydobyto 1,37 mld m sześc. gazu, czyli 36 proc. krajowego wydobycia.
"127 gmin Podkarpacia korzysta z tego, że wydobywamy i zwiększamy wydobycie gazu. To oznacza większe możliwości inwestycyjne i rozwojowe dla tych gmin i powiatów - powiedział szef rządu. Morawiecki dodał, że w planie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju zakładamy zwiększenie wydobycia surowców, które ma służyć gospodarce krajowej. Korzystanie z krajowych zasobów - dodał - tworzy dobrobyt i potrzebne na Podkarpaciu miejsca pracy.
Wydobycie na Podkarpaciu od lat ma tendencję spadkową, ale ocenia się, że region ma potencjał, by nie tylko utrzymać, ale rozwijać produkcję gazu. Jak szacuje Instytut Nafty i Gazu, w utworach miocenu zapadliska przedkarpackiego pozostało do wydobycia jeszcze ok. 150 mld m sześc. gazu ziemnego.
W 2016 roku PGNiG opracowało Nową koncepcję poszukiwań gazu, której realizacja pozwoli zwiększyć wydobycie węglowodorów w Polsce. Koncepcja ta zakłada ponowną analizę już posiadanych danych geologicznych i nowe badania sejsmiczne, intensyfikację wierceń poszukiwawczych, wiercenia w nieeksploatowanych formacjach geologicznych, wykorzystanie nowych technologii, rewitalizację już eksploatowanych złóż.
"Idziemy w kierunku niezależności, suwerenności energetycznej i na pewno nie będziemy potrzebowali gazu, który będzie nas uzależniał w jakikolwiek sposób od Rosji i Gazpromu. Chcę to z całą mocą podkreślić - oświadczył szef rządu.
Są różne portale, niepolskie portale, które tak a nie inaczej interpretują ministra spraw zagranicznych. My opieramy się o nasz gaz, o terminal LNG i o gazociąg do Norwegii - powiedział też szef rządu.
Portal Onet napisał, że w piątek, podczas debaty "Polska w świecie kryzysów" zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego, minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz został zapytany, od kogo Polska będzie kupować gaz, gdy wygaśnie umowa z Gazpromem, a równocześnie nie zostanie ukończona budowa Baltic Pipe. "Spytaliśmy, czy jeśli w takiej sytuacji dostawę surowca Polsce zaproponują Rosjanie (z dostawą przy granicy niemieckiej), to skorzystamy z oferty?" - napisał Onet. Według portalu szef MSZ odpowiedział: Będziemy kupować najtaniej, być może ze Stanów Zjednoczonych, być może z Niemiec. Portal napisał, że opcja kupna z Niemiec w istocie oznacza, że Polska odbierałaby gaz ze zwalczanego przez nas do tej pory rurociągu Nord Stream 2.
Przeczytaj także
Szef rządu powiedział w niedzielę, że w kwestii Baltic Pipe jesteśmy w bardzo zaawansowanych rozmowach z Duńczykami i Norwegami. () Są jeszcze pewne drobne kwestie do wyjaśnienia i je wyjaśniamy. Wszystko jest na dobrej drodze - zapewnił Morawiecki. Przypomniał też, że trwają już prace nad powiększeniem zdolności regazyfikacyjnych terminala LNG.
Podczas zorganizowanej w Kramarzówce konferencji Nowy rozdział w poszukiwaniach i wydobyciu gazu ziemnego na Podkarpaciu PGNiG poinformowało, że wydobycie gazu w regionie w ciągu 5 lat wzrośnie w porównaniu do roku 2017 o 28 proc. do 1,75 mld m sześc. rocznie. Dodatkowy gaz ma być wydobywany właśnie w okolicy Kramarzówki, a do sieci ma trafić już w połowie 2019 r.
Jesteśmy zdeterminowani uwolnić potencjał Podkarpacia, dlatego od dwóch lat konsekwentnie wdrażamy w regionie nową strategię poszukiwań gazu - mówił prezes PGNiG Piotr Woźniak. Zasoby krajowe to najpewniejsze i najbardziej opłacalne źródło surowców energetycznych - podkreślił.
W Kramarzówce PGNiG wykonało pierwszy w Polsce odwiert horyzontalny w utworach miocenu niekonwencjonalnego. Po zabiegu szczelinowania przepływy gazu ustabilizowały się na poziomie 70 tys. m sześc. na dobę, czyli 25 mln m sześc. rocznie.
Jak szacuje Instytut Nafty i Gazu, w utworach miocenu zapadliska przedkarpackiego pozostało do wydobycia jeszcze ok. 150 mld m sześc. gazu ziemnego.
W 2016 roku PGNiG opracowało Nową koncepcję poszukiwań gazu, której realizacja pozwoli zwiększyć wydobycie węglowodorów w Polsce. Koncepcja ta zakłada ponowną analizę już posiadanych danych geologicznych i nowe badania sejsmiczne, intensyfikację wierceń poszukiwawczych, wiercenia w nieeksploatowanych formacjach geologicznych, wykorzystanie nowych technologii, rewitalizację już eksploatowanych złóż. (PAP)
drag/ wkr/ mok/ je/




























































