REKLAMA

SESJA NA GPWMocniejszy dolar i powrót do spadków na GPW. KGHM i Orlen pod presją surowców

Michał Kubicki2026-02-17 17:34, akt.2026-02-17 17:43redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-02-17 17:34
aktualizacja
2026-02-17 17:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Wtorkowe notowania na warszawskiej giełdzie upłynęły pod znakiem wyraźnego pogorszenia nastrojów wraz z umocnieniem się dolara. Indeksy na polskiej giełdzie zaczynają być coraz bardziej zależne od notowań surowców i metali. Przy braku wsparcia ze strony banków o wynikach sesji na WIG20 zadecydowała przecena KGHM i Orlenu.

Mocniejszy dolar i powrót do spadków na GPW. KGHM i Orlen pod presją surowców
Mocniejszy dolar i powrót do spadków na GPW. KGHM i Orlen pod presją surowców
fot. RHJPhtotoandilustration / / Shutterstock

Na zamknięciu wtorkowej sesji WIG20 spadł o 1,27 proc. Szeroki indeks WIG obniżył się o 1,15 proc. a mWIG40 stracił 0,94 proc. Relatywną odporność wykazał jedynie segment najmniejszych spółek – sWIG80 zanotował skromniejszy spadek o 0,34 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły blisko 1,79 mld zł na samych  blue chipach przekroczyły 1,754 mld zł.

Globalne schłodzenie i surowcowy "chiński mur"

Zdaniem Mateusza Chrzanowskiego, analityka Noble Securities, dzisiejsze spadki mają charakter czysto technicznej korekty, skorelowanej z wydarzeniami na rynkach bazowych.

– Dzisiejsza sesja ma charakter korekcyjny i ma to związek z tym, co się dzieje w Stanach, gdzie widzimy wyraźne minusy. Sentyment się popsuł i na tym tracą nasze spółki – ocenił Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities.

Wakacje na giełdzie

Nie bez znaczenia dla kondycji warszawskiej giełdy we wtorek mogło być umocnienie dolara względem euro o przeszło 0,3 proc., a względem złotego o ponad 0,4 proc. w drugiej części dnia. Analitycy DM BOŚ w odniesieniu do ostatnich notowań amerykańskiej waluty napisali, że zauważają masową przewagę transakcji na umocnienie dolara.

„Jednak głosy z obozu Trumpa nadal wspierają jego osłabienie” – dodali, pokazując, jak wyglądają notowania indeksy dolara (mierzącego jego siłę do głównych walut, przyp.red.) w obu jego kadencjach. „Historia ponoć się nie powtarza, choć w przypadku Trumpa analogii naprawdę sporo” – podsumowali.

KGHM chodzi jak srebro

Największą wtorkowej sesji stał się KGHM, którego kurs zapikował o 6,46 proc. Przecena koncernu to bezpośrednia pochodna sytuacji na giełdzie metali LME w Londynie, gdzie miedź taniała o 2 proc., a srebro traciło ponad 7 proc. Sytuację pogarsza trwający w Chinach Nowy Rok Księżycowy – brak największego konsumenta miedzi na świecie drastycznie ogranicza aktywność popytową i uniemożliwia utrzymanie cen surowców na wyższych poziomach.

- W tym tygodniu nie ma inwestorów z Chin, ponieważ świętują Nowy Rok, a to ogranicza aktywność na surowcach i nie sprzyja utrzymaniu cen miedzi – powiedział Mateusz Chrzanowski.

Warto odnotować, że KGHM znajduje się w fazie ekstremalnej zmienności – tylko od początku roku kurs oscylował w szerokim przedziale między 274 zł a 396 zł. Negatywnego sentymentu nie zdołała odwrócić nawet informacja o przedłużeniu strategicznej umowy z firmą NKT na lata 2028-2036, której wartość szacuje się na 5,4–7 mld euro.

Budimex w odwrocie, Orlen pod presją

W indeksie WIG20 pod presją znalazł się również walory Orlenu (2,37 proc.), co korelowało z ponad 2 proc. przeceną ropy. W tym tygodniu Orlen pokaże wyniki za IV kwartał, co także może wymuszać pozycjonowanie się pod ich odbiór.

Ponadto pod podażową presją był gigant budownictwa - Budimex (-2,32 proc.), korygując ubiegłotygodniowy, imponujący 9-procentowy wzrost. Ponad 2-proc. spadki zaliczyła też Grupa Kęty (-2,05 proc.), a przypomnijmy, że te dwie spółki mocno korzystały w ostatnich miesiącach na narracji dotyczącej zbliżania się do punktu zwrotnego w wojnie na Ukrainie i ewentualnego pokoju.

W kolejnej rundzie negocjacji pokojowych delegacje Ukrainy, Rosji i USA skupią się w Genewie m.in. na kwestiach terytorialnych. Rozmowy trójstronne w Szwajcarii odbędą się we wtorek i środę. Waszyngton wywiera presję na Kijów, namawiając go do ustępstw, o czym w zeszłym tygodniu informował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według niego Biały Dom chce, żeby wojna skończyła się przed latem, a Ukraina przeprowadziła wybory prezydenckie i oddała Rosji Donbas, choć Kreml nie kontroluje całości tego regionu.

Jasny punkt WIG20

Na przeciwległym końcu tabeli wyników spółek z WIG20, jako lider wzrostów wśród blue chipów, uplasowało się Pepco. Spółka zyskała 1,19 proc., notując czwartą z rzędu wzrostową sesję. Od początku roku detalista wciąż jest jednak 4,5 proc. pod kreską, co sugeruje, że obecne odbicie może mieć charakter nadrabiania zaległości względem sektora.

Zaskakująco stabilnie na tle reszty rynku zaprezentowały się banki, których indeks WIG-Banki zachował się neutralnie (0,02 proc.). Wśród największych wzrosty zaliczyły akcje Santandera (0,47 proc.) i mBanku (0,59 proc.), a także Aliora (0,42 proc.) i kosmetycznie Pekao (0,04 proc.). Pod kreską był za to największy PKO (-0,22 proc.).

JSW i Asseco na dnie mWIG40

Sektor średnich spółek obciążało głównie JSW, którego kurs spadł o 4,31 proc. Spółka węglowa pozostaje jednym z najbardziej spekulacyjnych papierów na warszawskim parkiecie, wahając się od stycznia w przedziale przekraczającym 10 zł. W porannym wywiadzie dla Radia Zet minister aktywów państwowych powiedział, że sytuacja w spółce jest dramatyczna. Nieciekawie wygląda również sytuacja Asseco Poland – informatyczny gigant tracił we wtorek 3,99 proc., notując szóstą z rzędu spadkową sesję i pogłębiając dwutygodniową przecenę do ponad 11 proc. Sentyment do branży IT uległ drastycznemu pogrożeniu wraz z pojawieniem się nowych rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
od_redakcji
Nie zdajemy sobie sprawy jak to działa: Jeśli wręczę 20 dolarów w gotówce sprzedawcy empanady, a on przekaże te same 20 dolarów fryzjerowi, który obcina mu włosy, a fryzjer odda je opiekunce do dzieci, a opiekunka użyje ich do zakupu pizzy, ten sam banknot 20 dolarów będzie nadal dostępny przez społeczność w pełnej wartości. Nikt Nie zdajemy sobie sprawy jak to działa: Jeśli wręczę 20 dolarów w gotówce sprzedawcy empanady, a on przekaże te same 20 dolarów fryzjerowi, który obcina mu włosy, a fryzjer odda je opiekunce do dzieci, a opiekunka użyje ich do zakupu pizzy, ten sam banknot 20 dolarów będzie nadal dostępny przez społeczność w pełnej wartości. Nikt niczego nie spuszcza z góry.

Ale w systemie cyfrowym cięcie to zdarza się wielokrotnie, a efekt się nasila. Przy 3,5-procentowej opłacie, po jednej transakcji, te 20 dolarów staje się 19,30 dolarów. Po drugiej 18,62 dolara. Po trzech, 17,97 dolarów. Po czwartej 17,34 dolara. Po pięciu transakcjach cyfrowych w obiegu pozostaje jedynie około 16,74 dolarów. Ponad 3 dolary z pierwotnych 20 dolarów po cichu zniknęły w zaledwie kilku codziennych wymianach
od_redakcji
opłaty transakcyjne w systemach cyfrowych zmniejszają realną wartość pieniędzy w obiegu z każdą wymianą, podczas gdy gotówka zachowuje swoją pełną wartość przy przekazywaniu z rąk do rąk. To ważny aspekt do rozważenia przy porównywaniu kosztów i dynamiki płatności cyfrowych i gotówkowych.
od_redakcji
Po 27 transakcjach całe 20 dolarów jest własnością banków

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki