Po tym, jak Amerykanie dali przykład, jak zignorować niepokojące informacje, także giełdy w Europie ruszyły w górę, usiłując odrabiać piątkowe straty. Na GPW mieliśmy jednak drobny mankament, jakim były obroty wyraźnie niższe niż dzień wcześniej.


W poniedziałek na praktycznie wszystkich europejskich giełdach obserwowaliśmy ostre spadki będące reakcją na postępujący lockdown oraz faktyczne odcięcie Wielkiej Brytanii od kontynentu. Tego dnia WIG20 spadł o ponad 3%, zarysowując potencjalnie spadkową formację podwójnego szczytu. Jednakże Amerykanie nie zamierzali się przejmować europejskimi problemami i niesieni falą nowych fiskalnych stymulantów zakończyli sesję neutralnie.
Taka postawa we wtorek przyniosła odreagowanie także w Europie. Główne indeksy giełd w Paryżu, Madrycie, Mediolanie i Frankfurcie kończyły dzień rosnąc o przeszło 1%. WIG20 tym razem wypadł wyraźnie lepiej od swoich zachodnich odpowiedników, zwyżkując o 2,1% i finiszując z wynikiem 1 928,40 pkt. Oznacza to powrót w pobliże poziomów z otwarcia poniedziałkowej sesji, ale nie oznacza domknięcia luki z otwarcia.
W gronie blue chipów najmocniej rosły notowania CCC (6,1%), Santandera (4,4%) i CD Projektu (4,6%) oraz Lotosu (4,2%). Pod kreską znalazły się jedynie walory Dino (-1,1%) i KGHM-u (-0,5%). Mankamentem wtorkowej sesji były za to obroty, które na całym rynku wyniosły nieco ponad miliard złotych wobec 1,8 mld zł dzień wcześniej.
Zarówno po zmianach indeksów jak i po strukturze obrotów widać było, że uwaga inwestorów skupiona była na kilku największych spółkach. Sam CD Projekt „wykręcił” niemal połowę obrotów na WIG-u 20. Z kolei spółki z tego indeksu odpowiadały za 87% wartości obrotu na całym rynku.
Wyraźnie słabiej wypadły też spółki mniejsze i średnie (aczkolwiek one też mniej straciły w poniedziałek). mWIG40 urósł o 1,05% i powrócił do poziomu sprzed weekendu. sWIG80 po zwyżce o 0,81% znalazł się w podobnym położeniu technicznym jak WIG20.
Na szerokim rynku ponownie wyróżniały się papiery Bumechu. Notowania producenta maszyn górniczych spadły o 22% po tym, jak przez poprzednie cztery sesje podrożały przeszło trzykrotnie po informacji o przejęciu kopalni Silesia. Za to większego wrażenia na inwestorach nie zrobiły doniesienia z Tauronu, który powiadomił rynek o wypowiedzeniu PGG umowy na dostawy węgla.
KK



























































