Dziennik „Handelsblatt” ocenił, że wizyta w Warszawie niemieckich ministrów obrony i spraw zagranicznych, Borisa Pistoriusa i Johannesa Wadephula, to sygnał, iż Niemcy poważnie traktują obawy Polski wobec Rosji. Podkreślono jednak, że zapowiedź „nowego rozdziału” w formacie Trójkąta Weimarskiego nie doczekała się konkretnych działań.


Podczas zakończonego we wtorek Warsaw Security Forum (WSF) szef MSZ Niemiec Wadephul opowiedział się za zacieśnieniem współpracy RFN, Polski i Francji. Minister podkreślił potrzebę otwarcia „nowego rozdziału” w Trójkącie Weimarskim, zwłaszcza w świetle ostatnich prowokacji Rosji.
„Fakt, że do stolicy Polski przybyło dwóch ministrów z Niemiec, Pistorius i Wadephul, może być również sygnałem dla Polski, że poważnie traktuje się obawy sąsiada” - ocenił niemiecki dziennik ekonomiczny. „Handelsblatt” zaznaczył przy tym, że stosunki między Polską a Niemcami od lat są napięte i wysiłki Wadephula prawdopodobnie niewiele to zmienią. Zwłaszcza że postulat „nowego rozdziału” w stosunkach nie został doprecyzowany - dodano.
Według „Handelsblatt” oba kraje liczyły, że zmiana rządu w Berlinie poprawi stosunki, lecz jak dotąd tak się nie stało. Relacje bilateralne prawdopodobnie się nie poprawią, zwłaszcza że wybory prezydenckie w Polsce wygrał Karol Nawrocki, częściowo „dzięki swoim antyniemieckim wypowiedziom”.
W poniedziałek w Belwederze spotkali się ministrowie spraw zagranicznych państw Trójkąta Weimarskiego (Polski, Niemiec i Francji): Radosław Sikorski, Johannes Wadephul i Jean-Noel Barrot. Szefowie dyplomacji potwierdzili niezachwiane wsparcie militarne i polityczne dla Ukrainy, podkreślając, że rosyjskie prowokacje świadczą o dążeniu Moskwy do konfrontacji, a nie pokoju. W spotkaniu uczestniczył również szef dyplomacji Ukrainy Andrij Sybiha. (PAP)

ipa/ ap/ lm/



























































