REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ministrowie UE składają hołd ofiarom w Buczy: Zbrodnie wojenne nie ujdą na sucho

2026-03-31 13:56, akt.2026-03-31 14:06
publikacja
2026-03-31 13:56
aktualizacja
2026-03-31 14:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej i Ukrainy potwierdzili we wtorek swoje niezachwiane zaangażowanie na rzecz pociągnięcia Rosji do pełnej odpowiedzialności za naruszenia prawa międzynarodowego na terytorium Ukrainy, w tym za agresję, sprzeciwiającą się zasadom Karty Narodów Zjednoczonych.

Ministrowie UE składają hołd ofiarom w Buczy: Zbrodnie wojenne nie ujdą na sucho
Ministrowie UE składają hołd ofiarom w Buczy: Zbrodnie wojenne nie ujdą na sucho
fot. Mykhaylo Palinchak / / ZUMA Press

„Zebraliśmy się dzisiaj w Kijowie i Buczy, aby uczcić pamięć ofiar masowych zbrodni, popełnionych w Buczy podczas tymczasowej okupacji przez Rosję części obwodu kijowskiego w 2022 r., oraz potwierdzić nasze niezachwiane zaangażowanie na rzecz zapewnienia pełnej odpowiedzialności Federacji Rosyjskiej za wszelkie naruszenia prawa międzynarodowego na terytorium Ukrainy lub wobec niej, w tym agresję, naruszającą Kartę Narodów Zjednoczonych” – czytamy w oświadczeniu ministrów.

Pod dokumentem podpisali się wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej ds. zagranicznych i bezpieczeństwa oraz szefowie MSZ: Austrii, Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Grecji, Irlandii, Włoch, Łotwy, Litwy, Luksemburga, Malty, Holandii, Polski, Portugalii, Cypru, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Hiszpanii, Szwecji i Ukrainy.

Specjalny Trybunał i reparacje dla Ukrainy. Stanowczy apel ministrów

Szefowie dyplomacji uczestniczą we wtorek w Kijowie w nieformalnym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE.

Uczestnicy spotkania oddali hołd pamięci wszystkich ofiar zbrodni w Buczy oraz w innych miastach, miasteczkach i wsiach na terenie całej Ukrainy, gdzie ludność cywilna padła ofiarą masowych mordów, tortur, przemocy seksualnej, przymusowych deportacji oraz innych poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka.

Wakacje na giełdzie

Dowody zebrane po wycofaniu się wojsk rosyjskich podkreślają konieczność zapewnienia pełnej i kompleksowej odpowiedzialności – podkreślono w dokumencie.

„Ponownie potwierdzamy nasze zaangażowanie na rzecz zapewnienia pełnej odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i inne poważne przestępstwa, popełnione w związku z agresywną wojną Rosji przeciwko Ukrainie. W tym kontekście z zadowoleniem przyjmujemy ostatnie postępy, osiągnięte w ramach Rady Europy przy wsparciu Unii Europejskiej, zmierzające do rozpoczęcia działalności Specjalnego Trybunału ds. zbrodni agresji przeciwko Ukrainie oraz utworzenia Międzynarodowej Komisji Odszkodowawczej dla Ukrainy. Wyrażamy również nasze poparcie dla prowadzonego przez Międzynarodowy Trybunał Karny śledztwa w sprawie sytuacji na Ukrainie i wzywamy wszystkie państwa członkowskie do pełnej współpracy” – napisano we wspólnym oświadczeniu ministrów.

Piąty rok wojny, niezachwiane poparcie

Przedstawiciele państw UE podkreślili, że odpowiedzialność stanowi nieodłączny element wszechstronnego, sprawiedliwego i trwałego pokoju, a także przestrzegania prawa międzynarodowego.

W piątym roku agresywnej wojny, prowadzonej przez Rosję, potwierdzamy nasze niezmienne, zdecydowane i niezachwiane poparcie dla niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową, zgodnie z celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych oraz prawa międzynarodowego – zaznaczono w dokumencie.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha wraz z szefową dyplomacji Unii Europejskiej Kają Kallas oraz ministrami spraw zagranicznych państw członkowskich UE odwiedzili we wtorek Buczę w czwartą rocznicę rosyjskiej zbrodni - przekazała agencja Interfax-Ukraina. Polskę reprezentuje szef MSZ Radosław Sikorski.

Okupacja Buczy trwała 33 dni. Według Prokuratury Generalnej Ukrainy, w mieście i okolicach siły rosyjskie zabiły w tym czasie ponad 400 cywilów, w tym 37 dzieci. 

Zełenski: W Buczy wszyscy zobaczyli, jaki horror niesie agresja Rosji

W Buczy pod Kijowem, gdzie w 2022 r. wojska rosyjskie dokonały masowych mordów jej cywilnych mieszkańców, świat zobaczył, jakim horrorem jest agresja Rosji – oświadczył we wtorek, w czwartą rocznicę tragedii, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

„Kiedy o Buczy dowiedział się cały świat, (...) wszyscy zobaczyli, jaki horror niesie Rosja i jej agresja. Zobaczyli, przed czym w rzeczywistości broni się Ukraina” – napisał Zełenski na portalach społecznościowych.

Prezydent przypomniał o Ukraińcach brutalnie mordowanych na ulicach Buczy przez rosyjskich okupantów oraz ludziach zakatowanych w piwnicach. „O rozstrzelanych na drogach. O dorosłych i dzieciach, których ciała znaleziono w grobach w Buczy” – podkreślił.

Zełenski wraz z małżonką Ołeną i przedstawicielami ukraińskich władz uczcił pamięć zabitych przy ścianie ich pamięci. Znajduje się ona na terytorium cerkwi, przy której w zbiorowej mogile chowano ludzi, zbieranych w Buczy wprost z ulic.

„Pamiętamy i nie zapomnimy, co zrobił wróg. Każdy rosyjski morderca, kat i terrorysta musi odpowiedzieć za każdą zbrodnię przeciwko naszym ludziom. Wieczna pamięć każdemu, czyje życie odebrała Rosja - wszystkim, którzy zginęli w Buczy i w całej Ukrainie z rąk rosyjskich okupantów” – oświadczył Zełenski.

ira/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
endes
To się jeszcze okaże kto naprawdę w Buczy mordował… prawda jest pierwszą ofiarą wojny.
1as
"[...] gdzie ludność cywilna padła ofiarą masowych mordów, tortur, przemocy seksualnej[...] - mowa o Wołyniu? i Galicji?
I nie 400 osób, ale co najmniej 100 tys.!
kumpelz
Bucza to jest robota samych ukraińców. Zrobili przedstawienie dla europejczyków . Dlaczego nie przeprowadzono międzynarodowego śledztwa . Dopiero po wojnie prawda ujrzy światło dzienne.
majkel0707
A pod pomnik rzezi wołyńskiej to już nie trzeba.
polonu
https://www.youtube.com/watch?v=QifZZRFQsQ8

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki