REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ministra zdrowia: W niektórych szpitalach pensje personelu pochłaniają 106 proc. budżetu

2026-05-08 10:00
publikacja
2026-05-08 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W niektórych szpitalach na wynagrodzenia przeznaczone jest nawet 106 proc. budżetu, co jest skrajnie trudną sytuacją dla podmiotu – powiedziała w piątek ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w rozmowie z TVN24.

Ministra zdrowia: W niektórych szpitalach pensje personelu pochłaniają 106 proc. budżetu
Ministra zdrowia: W niektórych szpitalach pensje personelu pochłaniają 106 proc. budżetu
/ Ministerstwo Zdrowia

Narodowy Fundusz Zdrowia od 1 kwietnia płaci 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię, a 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit określony w kontrakcie. Przed zmianą badania te były finansowane w 100 procentach. Wprowadzenie tzw. stawek degresywnych ma przynieść w 2026 r. 625 mln zł oszczędności. Nowe zasady nie dotyczą świadczeń dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego) oraz korzystających z programu profilaktyki raka jelita grubego. Środowisko lekarzy apelowało, że redukcja nakładów na diagnostykę przyczyni się do niebezpiecznych opóźnień w rozpoznawaniu chorób.

Pod koniec marca Naczelna Izba Lekarska ostrzegła, że kilkanaście przychodni, poradni, ambulatoryjnych zakładów endoskopii i diagnostyki obrazowej zgłosiło już, że wprowadzenie stawki degresywnej spowoduje, że ich kontrakty wkrótce się wyczerpią.

Jolanta Sobierańska-Grenda w piątkowej rozmowie z TVN24 wyjaśniła, że zmiany w finansowaniu diagnostyki mają przede wszystkim wprowadzić „korytarze życia” dla pacjentów z podejrzeniem onkologicznym, którzy potrzebują tego najbardziej. Jak tłumaczyła, zespół, który pracuje obecnie nad procedurami, ma określić, jakie dokładnie zmiany należy wprowadzić w diagnostyce obrazowej.

- Rozumiem, że każda wprowadzona zmiana może budzić emocje i kontrowersje. Ja się wsłuchuję wszystkie te głosy. To nie jest tak, że to, co jest wprowadzone, nie będzie modyfikowane. Rozsądny i racjonalny regulator NFZ ma prawo analizować, zmieniać. Moim priorytetem jest uporządkowanie obszaru diagnostyki – powiedziała.

Jak dodała, problemem jest brak centralnego rejestru radiologicznego, który pozwalałby monitorować częstotliwość badań u poszczególnych pacjentów. Szefowa MZ zapewniła, że w tym obszarze wzoruje się na standardach europejskich.

Wakacje na giełdzie

- Mamy coraz więcej specjalistów, badań profilaktycznych, dużo nowoczesnego sprzętu. Niektóre szpitale świetnie dostosowują się do tych zmian – zapewniła.

W kontekście ograniczeń w dostępie do badań kontrowersje wywołują planowane podwyżki dla personelu medycznego.

- Trwają rozmowy na temat tego, jaki procent w budżecie szpitali powinien być przeznaczony na wynagrodzenia lekarzy. Wiemy, że w niektórych szpitalach nawet 106 proc. budżetu jest przeznaczone na wynagrodzenia, co jest skrajnie trudną sytuacją dla podmiotu – skomentowała.

Jak wyjaśniła, MZ planuje określić, jaki procent budżetu szpitala powinien być przeznaczony na wynagrodzenia. Zdaniem szefowej resortu zdrowia, nie powinno to być więcej niż 60-70 proc. na wszystkie wynagrodzenia (personel lekarski, opiekunowie medyczni, administracja).

Resort zdrowia planuje podwyżki wynagrodzeń lekarzy i lekarzy dentystów odbywających specjalizacje w ramach rezydentur. Zgodnie z projektem, wynagrodzenie zasadnicze rezydentów w dziedzinach uznanych za priorytetowe wyniesie 11 654,76 zł brutto miesięcznie w pierwszych dwóch latach szkolenia oraz 12 714,29 zł po tym okresie. W przypadku pozostałych specjalizacji będzie to odpowiednio 10 595,24 zł oraz 10 913,10 zł. Zmiany mają obowiązywać od lipca.

W budżecie NFZ na 2026 r., wynoszącym 221 mld zł, jest luka sięgająca według ostatnich szacunków 18 mld zł.(PAP)

kub/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
carlito1
Może w końcu ktoś zwróci uwagę na "lekarzyny" na 8 etatach, z "minimalną" pensją, domem za 3 000 000 zł i kilkoma nieruchomościami za granicą, plus garaż pełny super furek...
bha
Jak do tego można było doprowadzić? aby obecnie średnio z budżetu był wydawane 2/3 z całości kasy tylko na pensje i Opłaty. Przecież w takim Modelu to nawet jakby cały budżet kraju byłby wydawany tylko na samą służbę zdrowia to i tak pewnie ciągle by tam było mało i mało i ciągle za mało Kasy. Naprawdę robi się to coraz mocniej Jak do tego można było doprowadzić? aby obecnie średnio z budżetu był wydawane 2/3 z całości kasy tylko na pensje i Opłaty. Przecież w takim Modelu to nawet jakby cały budżet kraju byłby wydawany tylko na samą służbę zdrowia to i tak pewnie ciągle by tam było mało i mało i ciągle za mało Kasy. Naprawdę robi się to coraz mocniej dla mnie finansowo chore
marianpazdzioch
Świat nie będzie czekał aż polska podniesie pensje. Lekarze wyjadą. Gigantyczne przepłaceni są za to emeryci. Gigantyczne jest rozdawnictwo pińcetplusowe. Dopóki to się nie zmieni to będzie tylko jeszcze bardziej i więcej.
monuz
w końcu któryś rząd spodka się z długiem 100% PKB i bankructwem państwa, tylko każdy kolejny ma nadzieję, że jeszcze oni dociągną do końca kadencji
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
żaden się nie spotka spokojnie. Nadrukują złomówek jak w 21 albo wezmą pieniadze z Ofe jak w 13tym :) albo jedno i drugie albo jeszcze w jakis inny kreatywny sposob ociosania tych jeszcze co troche mają z resztek pieniedzy i godnosci
prawnuk
eeeeeeee.... dług ZUS to bodaj 302% PKB /albo 274% nie pamiętam/.
I tak politycy myslą jak podnieść emerytury
tomitomi odpowiada prawnuk
5.1 biliona pln = całkowity dług p-o lski ,
prawnuk odpowiada tomitomi
A szukam tego, bo publikacja jest wymagana co 3 lata..... ale mi się znudziło......
zapamiętałem albo 9 albo 7 bilionów złotych....
samsza
ale tej gołoty komentującej, a niby na tuskowe zadłużanie setek miliardowe was stać
matheous
nie od dziś wiadomo, że każde dosypywanie pieniędzy do NFZ równa się wsypywaniu ich niemal w całości do kieszeni lekarzy. Równie dobrze mogliby co roku organizować spotkania przed szpitalami i przesypywać pieniądze z kieszeni do kieszeni, bo to do tego się sprowadza.
Dodatkowo placówki medyczne robią co mogą, żeby zawyżyć finalny
nie od dziś wiadomo, że każde dosypywanie pieniędzy do NFZ równa się wsypywaniu ich niemal w całości do kieszeni lekarzy. Równie dobrze mogliby co roku organizować spotkania przed szpitalami i przesypywać pieniądze z kieszeni do kieszeni, bo to do tego się sprowadza.
Dodatkowo placówki medyczne robią co mogą, żeby zawyżyć finalny rachunek NFZowi i wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy publicznych.

Chcecie usłyszeć jak wyją lekarze? wprowadźcie im coś na wzór tachografów jakie mają kierowcy. Skoro kierowca tira musi mieć ograniczony czas ze względów bezpieczeństwa to lekarz powinien mieć tym bardziej

Powiązane: Reforma szpitali

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki