REKLAMA

Minister zdrowia: W pierwszej kolejności do "otwarcia" jest handel

2021-01-21 09:10
publikacja
2021-01-21 09:10
fot. hxdbzxy / Shutterstock

Z punktu widzenia epidemicznego w pierwszej kolejności do "otwarcia" jest handel - wyjaśnił w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski. Zapewniał, że rząd chce podejmować decyzje wychodzące naprzeciw oczekiwaniom społecznym, ale tłumaczył zarazem, że trudno przewidzieć scenariusz rozwoju epidemii.

Minister zdrowia w TVN 24 podkreślił, że choć w Polsce sytuacja epidemiczna jest stabilna, to jednak w krajach europejskich sygnały są zupełnie inne - zaostrzanie ograniczeń i eskalacja zachorowań.

Zapytany, czy jego zdaniem fala pandemiczna przetaczająca się przez Europę może trafić do nas, przyznał, że jest takie ryzyko. "Trudno przypuszczać, żeby Polska była zieloną wyspą, podczas gdy granice na wirusa raczej szczelne nie są" - dodał.

W jego ocenie, przez najbliższe tygodnie w kraju nadal występować będzie trend, jak to ujął, "spadkowo-stabilizujący", co jest także skutkiem obostrzeń wprowadzonych po świętach. Jak zaznaczył, musi jednak patrzeć również na sytuację w innych państwach i trudno mu przewidzieć, czy bardziej prawdopodobny jest scenariusz spadku czy wzrostu zakażeń.

Niedzielski zapytany, czy myśli o odmrażaniu gospodarki i życia społecznego, wyjaśnił, że rząd cały czas o tym myśli i chce podejmować decyzje wychodzące naprzeciw oczekiwaniu społecznemu. "Z drugiej strony jeżeli doprowadzimy do tego, że przegrzejemy i pozwolimy trzeciej fali wystartować z tego poziomu, na którym jesteśmy, czyli 8-10 tys. zakażeń tygodniowo, to szczyt tej fali wyjdzie poza okolice 30 tysięcy" - podkreślił. Tego, jak dodał, system opieki zdrowotnej nie wytrzyma.

Jak wskazał minister, z punktu widzenia epidemicznego w pierwszej kolejności do otwierania jest handel. Priorytetem, jak mówił, są też szkoły. Jak wyjaśnił, kolejnych - po powrocie do nauki stacjonarnej klasach I-III - decyzji dotyczących szkół można spodziewać się najwcześniej na początku lutego.

Autorka: Agnieszka Ziemska

Źródło:PAP
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (4)

dodaj komentarz
1984
Mam wrażenie, że minister coraz bardziej plącze się w zeznaniach. Spadek skutkiem poświątecznych obostrzeń? No to dziwnie bo w takim razie skutek wyprzedził przyczynę czyli wprowadzenie owych obostrzeń. Średnia 7-mio dniowa z 15 grudnia 10181, z 25-go 9438, a z 5-go stycznia 8879. Albo minister ma rację i Polska wpadła Mam wrażenie, że minister coraz bardziej plącze się w zeznaniach. Spadek skutkiem poświątecznych obostrzeń? No to dziwnie bo w takim razie skutek wyprzedził przyczynę czyli wprowadzenie owych obostrzeń. Średnia 7-mio dniowa z 15 grudnia 10181, z 25-go 9438, a z 5-go stycznia 8879. Albo minister ma rację i Polska wpadła do jakiejść anomali czasowo-przestrzennej albo coraz więcej Polaków "lapie odporność" na koronawirus lub jest to spowodowane zmianą pogody itp. Osobiście użyłbym brzytwy Ockhama i odciął fantastyczne wyjaśnienia: jest mniej zachorowań z innych powodów niż podaje minister. A skoro tak to tymi obostrzeniami może sobie...

Nie tylko góralskie ale ogólnopolskie VETO, #OtwieraMY!
secundus
za co usunięto mój post, napisałem tylko aby ten przedmiot utworu Ballada o ścierwojadach zniósł kagańce!!!!!!!!!!! gdzie tu jest jakiś powód do usunięcia!!!!!?
niedorzeczny
"w krajach europejskich sygnały są zupełnie inne - zaostrzanie ograniczeń i eskalacja zachorowań" - kolejność słów nie jest chyba przypadkowa. Pan minister dobrze wie, chociaż nie chce wiedzieć, że "zaostrzanie ograniczeń" jest przyczyną, a "eskalacja zachorowań" skutkiem.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki