W poniedziałek wieczorem minister środowiska Michał Woś podał, że jego test na koronawirusa dał wynik pozytywny. Jak podkreślił, czuje się dobrze.
"Po stwierdzeniu wczoraj koronawirusa u pracownika Lasów Państwowych, z którym miałem kontakt, poddałem się kwarantannie i wykonałem badanie. Test dał wynik pozytywny. Czuję się dobrze. Dziękuję pracownikom służby zdrowia i wyrażam solidarność z wszystkimi chorymi" - napisał na Twitterze Woś.
W późniejszym wpisie podkreślił, że pojawił się fake news, że test miał zrobiony po znajomości. Przywołał wypowiedź szefa PO Borysa Budki w Kropce nad I w TVN24. Jak tłumaczył, w niedzielę po wynikach leśnika pojechał do szpitala zakaźnego według wytycznych GIS, bo kaszlał; po teście został objęty kwarantanną. Jak zaznaczył, wynik otrzymał w poniedziałek i wówczas poinformował premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.
Borysa Budka zwracał uwagę w "Kropce nad i", że minister Woś bardzo szybko poddał się testowi na koronawirusa. "A na przykład senator Aleksander Pociej, który odbywa kwarantannę 14-dniową, bo również miał kontakt z osobą, która była zarażona, takiemu testowi nie mógł się poddać, nie było dla niego tego testu. Więc ważne jest, żeby kto odbywa kwarantannę, mógł poddać się testowi" - tłumaczył Budka.

"W związku z pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa u ministra środowiska Michała Wosia, podjęto działania wynikające z procedur Głównego Inspektora Sanitarnego. Wszyscy ministrowie obecni na ostatnim posiedzeniu rządu zostali poddani wczoraj wieczorem standardowym testom, którym poddawani są wszyscy, którzy mieli kontakt z osobą zakażoną" - podkreślił w komunikacie przesłanym we wtorek rzecznik rządu.
W ostatnim posiedzeniu rządu nie brał udziału premier Mateusz Morawiecki, ponieważ trwało wtedy posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę.
"Wyniki testów powinny być znane w dniu dzisiejszym. Do tego czasu, przez najbliższe godziny, ministrowie obecni na ostatnim posiedzeniu, pracują w powszechnie obowiązującym trybie kwarantanny. Następnie zastosują się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego. W żaden sposób nie wpływa to na możliwości funkcjonowania Rady Ministrów. Wszystkie obowiązki są wykonywane, a decyzje podejmowane tak, jak do tej pory – m.in. z wykorzystaniem procedury głosowania obiegowego" - dodał.
"Uprzedzając pytania, informuję, że od dnia wręczenia (5 marca) nominacji panu ministrowi Michałowi Wosiowi, prezydent Andrzej Duda nie miał z panem ministrem osobistego kontaktu. Spotkanie z pracownikiem Lasów Państwowych, o którym pisze pan minister, miało miejsce później" - poinformował na Twitterze rzecznik prezydenta.
Szumowski podkreślił w TVP Info, że w przypadku potwierdzonego zakażenia ministra środowiska zostały wdrożone wszystkie procedury, takie same jak we wszystkich innych przypadkach. "Wiemy, kto się z nim kontaktował w ciągu ostatnich dni od zakażenia. Wdrożyliśmy procedury sanitarne" - dodał.
Minister powiedział, że on sam nie miał w ostatnim czasie kontaktu z Wosiem, więc może być nadal "na posterunku bez kwarantanny".
Aleksandra Rebelińska, Karolina Mózgowiec, Edyta Roś, Mateusz Roszak





























































