Wzrost inflacji jest spowodowany głównie czynnikami zewnętrznymi - ocenił podczas Kongresu 590 minister finansów Tadeusz Kościński.


"Inflacja jest w większości tak naprawdę spowodowana czynnikami zewnętrznymi - cena ropy się zwiększyła o prawie 40 proc. rdr. To powoduje, że cena paliw na stacjach benzynowych jest wyższa, a to powoduje, że cała inflacja jest wyższa. Średnie wynagrodzenie też wzrosło o 8 proc. rdr (w marcu br. - PAP), to też ma jakiś wpływ na inflację. Musimy z tym żyć. Oczywiście, zarządzenie inflacją to część polityki monetarnej pod nadzorem Narodowego Banku Polskiego" - powiedział Kościński.
"Myślę, że możemy się spodziewać, że inflacja na koniec roku wyniesie ok. 3,1 proc. W przyszłym roku będzie spadać o ok. 0,5 proc. i potem będzie na poziomie ok. 2,5 proc., zgodnie z celem NBP" - dodał.
Zgodnie z szacunkiem flash Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja CPI w Polsce w kwietniu wzrosła o 4,3 proc. rdr. Odczyt ten był wyższy od oczekiwań rynku, który spodziewał się odczytu na poziomie 4,0 proc. rdr.
W tegorocznej Aktualizacji Programu Konwergencji Ministerstwo Finansów założyło, że średnioroczna inflacja w 2021 r. sięgnie 3,1 proc., w 2022 r. wyniesie 2,8 proc., w 2023 r. znajdzie się na poziomie 2,6 proc., a w 2024 r. wyniesie 2,5 proc. (PAP Biznes)

pat/ ana/


























































