Kurs złotego jest za słaby - powiedział dziennikarzom minister finansów Tadeusz Kościński.


Minister pytany był w czwartek, czy obecny kurs złotego jest optymalny. „Nie (…). Dla mnie ten kurs obecny jest troszeczkę za słaby” – powiedział.
15 czerwca Kościński powiedział dziennikarzom, że obecnie widać umocnienie złotego, który utrzymuje się w okolicy 4,40—4,45 za euro.
„Myślę, że to ułatwi nam idąc do przodu z eksportem i troszeczkę zahamuje import” – powiedział Kościński 15 czerwca. Dodał wówczas, że to "na razie" dobry kierunek.
Pytany, czy resort finansów planuje wyjście na zagraniczne rynki, jeśli chodzi o emisje długu, minister powiedział, że zgodnie z obecnie obowiązującym budżetem tegoroczne potrzeby pożyczkowe zostały sfinansowane w 100 proc.

„Na razie wychodzimy na rynku, żeby zmienić strukturę - już teraz mamy prawie sześcioletni termin średni” – powiedział. Dodał, że chodzi też o to, aby coraz więcej długu było w polskich rękach, a nie zagranicznych. Jak wyjaśnił, w posiadaniu inwestorów zagranicznych jest obecnie ok. 26 proc. polskiego długu.
„Oczywiście przed nami jest nowelizacja budżetu, więc zobaczymy, jakie będą potrzeby i wyjdziemy na rynek i krajowy i zagraniczny” – dodał.
W komunikacie po posiedzeniu w dniu 16 czerwca Rady Polityki Pieniężnej wskazała, że brak dostosowania się kursu złotego może ograniczać tempo ożywienia gospodarczego, co rynek odebrał jako werbalną interwencję walutową.
"Tempo ożywienia gospodarczego może być także ograniczane przez brak wyraźnego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią oraz poluzowania polityki pieniężnej NBP" - napisano w komunikacie RPP.





























































