REKLAMA

Minister edukacji: Na razie nie planujemy zamykania szkół

2020-09-21 08:52
publikacja
2020-09-21 08:52
fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Nie planujemy na razie zamykania szkół; wprowadzony system, czyli reakcja lokalna na zwiększone zagrożenie epidemiczne, sprawdza się - tak pierwsze ponad dwa tygodnie roku szkolnego ocenia szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski.

"Na razie tylko bardzo niewielki ułamek, poniżej procenta szkół, przeszło bądź na system całkowicie zdalny, a zdecydowana większość tych szkół, to są szkoły, w których jakaś część uczniów uczy się zdalnie bądź część nauczycieli pracuje zdalnie, a pozostała część szkoły pracuje normalnie" - mówił w poniedziałek Piontkowski na antenie Polskiego Radia Białystok.

Według przedstawionych przez niego danych, na 48,5 tys. szkół taki system (mieszany lub edukacja tylko na odległość) dotyczy ok. dwustu placówek. "To naprawdę jest ułamek procenta, więc na razie nie ma potrzeby, aby przechodzić na system zdalny" - mówił minister edukacji.

Zwracał uwagę, że system kształcenia na odległość "ma jednak swoje ograniczenia, trudno zastąpić bezpośredni kontakt nauczyciela z uczniem nawet przy pomocy najnowocześniejszych technik". "Stąd nie planujemy w tej chwili zamykania szkół, uważamy że dopóki będzie to możliwe - a wydaje się na razie, że jest to możliwe - żeby szkoły normalnie funkcjonowały" - dodał.

"Zwłaszcza w niewielkich szkołach, gdzieś daleko od dużych aglomeracji, gdzie nie widać zachorowań, nie ma żadnej potrzeby zamykania szkół. Podobnie zresztą w dużych miastach, dopóki nie ma tutaj jakieś większego zagrożenia epidemicznego. Sam fakt, że ktoś pod Szczecinem zachorował, wcale nie oznacza, że pod Rzeszowem trzeba zamykać szkoły" - powiedział minister Piontkowski.(PAP)

autor: Robert Fiłończuk

rof/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
atx
no i co to za szkoła!? skołchozy!!
machy na pyszczkach, zakaz dotykania bo inaczej kara wychodzenia na przerwe
ławka przedzielona segregatorem by wrazie kichnięcia nie zarazić!
a później w świetlicy wolna amerykanka żadnych zasad
i poco to wszystko? to właśnie oddaje debilizm tego wszystkiego
na początku
no i co to za szkoła!? skołchozy!!
machy na pyszczkach, zakaz dotykania bo inaczej kara wychodzenia na przerwe
ławka przedzielona segregatorem by wrazie kichnięcia nie zarazić!
a później w świetlicy wolna amerykanka żadnych zasad
i poco to wszystko? to właśnie oddaje debilizm tego wszystkiego
na początku wszyscy się bali bo nikt nie wiedział z czym mamy do czynienia ok
teraz już wiemy nie ma masowych zgonów! ....darujmy sobie bo ludzie zaczną pękać
ja już przeginam i chodze po galeriach w masce gazowej ....tak to ja!!!
mmonline420
Jakie zamykanie szkół ?? Zagrożenie epidemiczne jest wtedy, kiedy występuje duża, realna zachorowalność któremu towarzyszy istotnie zwiększona śmiertelność. Nic takiego w Polsce nie ma miejsca - hospitalizacje z powodu podejrzenia korony są na takim samym poziomie od miesięcy, liczba osób pod respiratorami taka sama Jakie zamykanie szkół ?? Zagrożenie epidemiczne jest wtedy, kiedy występuje duża, realna zachorowalność któremu towarzyszy istotnie zwiększona śmiertelność. Nic takiego w Polsce nie ma miejsca - hospitalizacje z powodu podejrzenia korony są na takim samym poziomie od miesięcy, liczba osób pod respiratorami taka sama od miesięcy, liczba zgonów tak jak w latach ubieglych.
Jedyne co mamy to pandemię laboratoryjną, opartą o testy które badają fragment materiału genetycznego i mają duży procent błędu!
Badania w Europie oraz USA pokazują, że problem w ogóle nie dotyczy dzieci. Niestety w Polsce nie bada się niczego a statystyka wydaje się być nauką tajną.
samsza
gdzieś daleko od dużych aglomeracji, gdzie nie widać zachorowań, a wszyscy się znają, nie ma żadnej potrzeby noszenia masek w kościołach, itp.

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki