Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek zapewnił, że to nie on wymyślił, by jego imieniem nazwać główny dworzec kolejowy w Nowym Jorku i zarzucił mediom szerzenie fałszywych informacji w tej sprawie.


Na początku miesiąca stacja CNN podała, że Trump chce, by jego imieniem nazwano lotnisko pod Waszyngtonem oraz dworzec kolejowy w Nowym Jorku.
Według CNN Trump powiedział liderowi Demokratów w Senacie Chuckowi Schumerowi, że jest gotowy odblokować miliardy dolarów na duży projekt infrastrukturalny, ale w zamian za to Schumer musiałby się zgodzić na przemianowanie międzynarodowego portu lotniczego Dulles pod Waszyngtonem i dworca Penn Station w Nowym Jorku.
Projekt Gateway na krawędzi bankructwa
Chodzi o wart 16 mld dolarów projekt Gateway, który ma połączyć Nowy Jork i New Jersey nowym tunelem pod rzeką Hudson. Rząd federalny zobowiązał się do przekazania 11 mld USD na ten cel. Jednak jesienią administracja Trumpa zamroziła federalne finansowanie. W ubiegłym tygodniu wstrzymano prace nad projektem. W piątek rząd zastosował się do decyzji sądu i uwolnił 30 mln dolarów finansowania na ten cel, łącznie przekazanych w najbliższych dniach ma zostać 205 mln dolarów.
W poniedziałek Trump napisał na własnej platformie społecznościowej Truth Social, że jest przeciwny Gateway, który określił jako „marnotrawstwo”, ponieważ - jak przekonywał - koszty jego realizacji będą dużo wyższe, niż zakładano. Ocenił, że projekt będzie „katastrofalny pod względem finansowym dla regionu”.

Zapewnił też, że to nie on zaproponował, by główną stację węzłową w Nowym Jorku nazwać jego imieniem. Prezydent napisał, że to inicjatywa pewnych polityków i szefów związków zawodowych budowlańców. „To po prostu kolejny fake news!” - skwitował.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/





























































