Wpływ na dzisiejsze notowania mogły mieć dobre nastroje w Europie, a także wyraźne wzrosty w USA po chwilowym zawahaniu na początku. Poprawa nastrojów za Oceanem mogła przyjść w związku z danymi o zapasach ropy naftowej i benzyny w USA, które zwykle nie mają wpływu na rynki akcji. Tym razem miały wpływ, ponieważ wzrost zapasów tych surowców wywołał lekki spadek cen ropy naftowej, a to dało nadzieje na oddech na rynku surowców, na którym ostatnio dochodziło raz po raz do ustanawiania rekordowych cen. Dane również osłabiły, chociaż lekko, euro wobec dolara.
Z ważnych danych makro poznaliśmy dzisiaj wyższy od oczekiwań wzrost PKB w Japonii, pozytywną publikacje o produkcji przemysłowej w Strefie Euro i nieco niższy od prognoz deficyt budżetowy za Oceanem. Dane te nie miały dużego przełożenia na rynki, aczkolwiek mogły świadczyć o tym, że gospodarka światowa ma się dobrze mimo pogorszenia w USA.
WIG20 skończył dzień na poziomie 2962 pkt i wzrósł o 0,44%. Indeks nie miał siły pokonać poziomu 3000 pkt, który jest psychologiczną barierą dla wzrostów. Najważniejsze jest to, że wskaźnik nie skończył dnia na minusie i istnieje szansa, ze zarysowująca się j formacja podwójnego dna może dojdzie do skutku, co będzie oznaczać odwrócenie średnioterminowego trendu spadkowego. Ukształtowanie tej formacji jest uwarunkowane pokonaniem pułapu 3150 pkt. Spadki poniżej 2760 pkt zanegują ten scenariusz. Pozostałe indeksy radziły sobie trochę lepiej, bo WIG40 wzrósł o 1,14%, a WIG80 o 0,72%. WIG skończył dzień na poziomie 47 624 pkt, wspinając się o 0,59%. Jednakże zwycięstwo popytu było połowiczne, bo tak naprawdę tylko 170 spółek zdrożało, a staniało 133.
Dużym zaskoczeniem na rynku były blisko 30% wzrosty akcji spółki OPTIMUS. Zwyżki mogły być wywołane czynnikami technicznymi bądź grą spekulacyjną pod planowaną nową emisję akcji spółki. Dobrze sobie radziła spółka B3System na fali prognoz o planowanym przez firmę wysokim zysku w 2008 r. Chociaż generalnie sektor bankowy radził sobie kiepsko w związku z realizacją zysków na najważniejszych graczach branżowych jak PEKAO, PKO BP i BZWBK, którzy wczoraj szli mocno w górę, to mniejsze banki w związku z dobrymi rekomendacjami domów maklerskich zyskiwały na wartości. Chodzi tu o Noble Bank, Millenium, ING BSK. Bank Millenium po dużej przecenie w styczniu i lutym zaczął odrabiać straty.
Jutro ważne dane z kraju o inflacji i z zagranicy, m. in. sprzedaż detaliczna w USA. Prawdopodobnie publikacje zza Oceanu zadecydują o tym, czy będziemy mieć kolejne udane sesje na świecie i w Polsce, aczkolwiek optymizm inwestorów powoli się wyczerpuje.


























































