Notowania ropy naftowej wymazują wczorajszą zwyżkę w ogniu spekulacji jakoby greckie referendum miało spotęgować europejski kryzys zadłużenia. Politycy i inwestorzy zdają sobie sprawę, że ewentualne odrzucenie pomocy przez Greków i ich wystąpienie ze Strefy Euro może doprowadzić do efektu domina w całej wspólnocie.
Wzrost zapasów ropy w USA
O godzinie 10:50 na giełdzie Nymex w Nowym Jorku za jedną baryłkę ropy Crude płacono 92,10$, czyli o 0,44 proc. mniej niż wczoraj. Nieco wcześniej ropa marki Crude taniała o ponad 1 proc. - Eskalacja paniki w Europie spowodowałaby większy spadek cen ropy - uważa Colin Whitehead, analityk Fat Prophets. Według niego, ogólny sentyment do rynku jest aktualnie głównym czynnikiem, który wpływa na cenę ropy.

Amerykańskie zapasy ropy wzrosły o 1,83 miliony baryłek do poziomu 339,5 milionów w tygodniu zakończonym 28 października. Było to więcej niż zakładała 0,9 milionowa prognoza rynkowa. Natomiast jak podał Amerykański Departament Energii zapasy benzyny wzrosły o 1,36 milionów baryłek do poziomu 206,3 milionów. Rynek oczekiwał spadku o 0,6 miliona baryłek. Około godziny 11:00 notowania ropy w Nowym Jorku wynurzyły się nieco nad kreskę.
Notowania czerwonego metalu w odwrocie
Tracą także notowania czerwonego metalu. Miedź na giełdzie w Londynie o godzinie 10:46 kosztowała 7 755$ za tonę, czyli o 2,15 proc. mniej niż wczoraj. Miedź będąca dobrym barometrem kondycji gospodarki, reaguje na ostatnie zawirowania na rynkach. Silnym czynnikiem, który wpływa na pogorszenie sentymentu do surowca jest obniżenie prognoz wzrostu amerykańskiego PKB.

W tym roku PKB USA ma wzrosnąć o 1,6-1,7 proc. (wcześniejsza prognoza to 2,7-2,9 proc.), a w 2012 roku amerykańska gospodarka ma urosnąć 2,5-2,9 proc. (wczesniejsza prognoza to 3,3-3,7 proc.). Jednocześnie na rynku pojawiły się nadzieje, że obniżenie prognoz wzrostu Stanów Zjednoczonych to kolejny argument dla Rezerwy Federalnej aby przystąpić do trzeciej rundy luzowania polityki monetarnej. Taki obrót sytuacji ponownie wpłynąłby na wzrost ceny miedzi.
Rekordowe zbiory kukurydzy w Chinach
Tymczasem Chiny odnotowały kolejne rekordowe zbiory kukurydzy. Jednak i tak nie będą na tyle wystarczające aby pokryć zapotrzebowanie na surowiec. Produkcja sięgnęła 189,2 milionów ton w czasie żniw, które rozpoczęły się we wrześniu. Było to 6,7 proc. więcej niż rok wcześniej.
Podczas gdy chińska produkcja ma przewyższyć prognozę amerykańskiego Departamentu Rolnictwa o więcej niż 7 milionów ton, rosnący import pokazuje, że farmerzy nie są w stanie sprostać zapotrzebowaniu na paszę dla inwentarza zwięrzęcego. Pięciokrotny wzrost gospodarki Chin w ciągu dekady spowodował zmianę w diecie Chińczyków. Inwentarz zwierzęcy mleczarni od 2000 roku uległ potrojeniu, a konsumpcja wieprzowiny na jednego Chińczyka wzrosła o 26 proc. (w 1,34 miliardowym kraju).
K.G.






























































