REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marine Le Pen: Po wygranej Trumpa mam większe szanse na prezydenturę

2016-11-13 13:50
publikacja
2016-11-13 13:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN) Marine Le Pen oceniła w wywiadzie dla BBC, że zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA sprawiło, że wybór jej samej na prezydenta Francji w 2017 roku stał się bardziej prawdopodobny.

fot. Christophe Lefebvre / / FORUM

Trump "sprawił, że to, co wcześniej przedstawiano jako niemożliwe, stało się możliwe" - powiedziała Le Pen w wyemitowanym w niedzielę, lecz nagranym z wyprzedzeniem wywiadzie.

Reklama

Zapytana, czy jej zdaniem sama ma obecnie większe szanse na urząd prezydencki, szefowa FN odpowiedziała: "Tak, liczę na to, że ludzie we Francji wywrócą do góry nogami stół, przy którym elita dzieli między siebie to, co powinno trafiać do Francuzów".

Jak podkreśliła, wyborcy powinni mieć wybór między wielokulturowym społeczeństwem, "naśladującym model ze świata anglojęzycznego, gdzie rozwija się fundamentalny islam", a "niezależnym narodem, w którym ludzie mają kontrolę nad swoim życiem". "Uważam, że każdy kraj ma prawo bronić swoich interesów" - dodała.

Unię Europejską określiła jako "opresyjny model", który zostanie zastąpiony przez "Europę wolnych narodów", za którą "wielu Europejczyków tęskni".

Wakacje na giełdzie

Zapytana o zagrożenie ze strony Rosji, która w 2014 roku dokonała aneksji ukraińskiego Krymu, a w ubiegłym roku zaangażowała się militarnie w wojnę domową w Syrii, Le Pen przekonywała, że "nie ma powodu do strachu". "Rosja to kraj europejski, więc jeśli chcemy wpływowej Europy, powinniśmy z Rosją negocjować" - zaznaczyła.

Z uznaniem wypowiedziała się także o "rozważnym protekcjonizmie" stosowanym w tym kraju pod rządami prezydenta Władimira Putina. W jej ocenie Putin "dba o interesy swojego kraju i broni jego tożsamości".

W kwestii imigracji Le Pen powiedziała: "Nie będziemy przyjmować więcej ludzi, koniec, nie mamy już miejsca". Na pytanie o stosunek do francuskich muzułmanów, zapewniała, że "nie ocenia ludzi na podstawie ich wyznania", zastrzegła jednak, że państwo będzie "odpowiednio postępować" z ludźmi, którzy nie chcą "dostosować się do naszych przepisów, wartości, francuskiego stylu życia".

BBC przypomina, że we Francji mieszka największa w Europie społeczność muzułmanów, a dżihadystyczne ataki w tym kraju na przestrzeni ostatnich dwóch lat przyczyniły się do nasilenia antyimigracyjnych resentymentów.

Przywódczyni FN zaprzeczyła, jakoby jej partia kierowała się pobudkami rasistowskimi. "Nie uważam, żeby rasistowskie było mówienie, że nie możemy przyjąć całej biedy świata, zająć się setkami tysięcy przybywających tu ludzi. Naszym obowiązkiem jest chronienie Francuzów" - powiedziała.

Według sondaży Le Pen niemal na pewno wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji w maju przyszłego roku. Jej eurosceptyczna, antyimigrancka partia zdobyła ponad 27 proc. w wyborach regionalnych w grudniu ub. roku, ale w żadnym regionie nie przejęła władzy, bo sprzymierzyły się przeciw niej ugrupowania mainstreamowe. Analitycy spodziewają się, że także w przypadku przejścia Le Pen do drugiej tury wyborów prezydenckich pozostałe partie opowiedzą się wspólnie za jej rywalem.(PAP)

akl/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~_ThomaZ
Przed wyborami we Francji polecam przeczytac "Uleglosc" Hoeuellebecqa. Niestety Francja zmierza nieuchronnie w strone opisana przez autora.
~byk
"Powstanie naród przeciwko narodowi, królestwo przeciw królestwu"
~qaz
No i już dawno powstał. Teraz mamy względny spokój, ale z pewnością ty tak nie uważasz.
~PATRYJOTA
rok 2017 bedzie przelomowym dla europy no i oczywiscie dla eu ...wybory w holandi,francji,austri utrata dla merkel poparcia w ameryce bo tramp nie lubi merkelza jej negatywna propagande przeciw niemu oraz to ze miliony ludzi maja dasc tego komunistyczno-faszystowskiego systemu i tej poprawnosci politycznej jak rowniez potworne zadluzenie rok 2017 bedzie przelomowym dla europy no i oczywiscie dla eu ...wybory w holandi,francji,austri utrata dla merkel poparcia w ameryce bo tramp nie lubi merkelza jej negatywna propagande przeciw niemu oraz to ze miliony ludzi maja dasc tego komunistyczno-faszystowskiego systemu i tej poprawnosci politycznej jak rowniez potworne zadluzenie panstw zachodnich spowodowac moze potezny kryzys jak w latach 20-tych w 20 wieku.
~Kos
Francuzi to Francuzi...
Całą historie wywieszali białą flagę.
Oni mają zbyt lewackie myślenie żeby Le Pen miała naprawdę jakieś szanse.
Teraz mają około 10 milionów muzułmanów w kraju.
Naprawdę nie wiem co by musiało się stać żeby się obudzili...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~abc
jak narazie to ja widze rasizm wobec tych co glosowali na trumpa, wiec jak to jset?
~bynio88
Jeszcze Francja nie zginela...
Majac ogromna armie i zaplecze w krajach 3-go swiata, moga jeszcze wyjsc z tego calo, Le Pen nie kryje sie z zamiarami uruchomienia masowych deportacji. Niemcy juz pewnie z tego nie wyjda.
~heh
Super. Niech jeszcze tylko Niemcy "wstaną z kolan" i można się z Europy wynosić.
Wojna bardziej niż pewna.

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki