REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marek Falenta poszukiwany przez policję. Nie stawił się do odbycia kary

2019-02-26 13:23
publikacja
2019-02-26 13:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Marek Falenta, były prezes Hawe, jest poszukiwany przez policję, bo nie stawił się w zakładzie karnym, gdzie ma odbyć karę 2,5 roku więzienia w związku z tak zwaną aferą podsłuchową.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Radio Zet ustaliło, że może on przebywać w szpitalu psychiatrycznym. Z nieoficjalnych wtorkowych informacji Onetu wynika, że policja wystąpiła do sądu z wnioskiem o wydanie listu gończego za Markiem Falentą.

– Wystąpiliśmy do Kancelarii Prezydenta z wnioskiem o ułaskawienie – mówił w poniedziałek w TVN24 adwokat Marek Małecki, obrońca Falenty. Do Kancelarii Prezydenta pismo ws. ułaskawienia miało wpłynąć 19 stycznia.

Cezary Tomczyk poinformował na konferencji prasowej w Sejmie, że Platforma zwróciła się do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego z żądaniem, aby "osobiście sprawował nadzór nad czynnościami operacyjnym prowadzonymi przez policję, w celu ujęcia Marka Falenty".

Jak dodał, PO chce też udostępnienia informacji nt. działań podejmowanych przez policję i inna nadzorowane przez szefa MSWiA służby, "w celu doprowadzenia skazanego do zakładu karnego". "W szczególności wnosimy o przedstawienie informacji na temat przyczyn, dla których Marek Falentawciąż przebywa na wolności" - podkreślił Tomczyk.

Wakacje na giełdzie

Poseł PO pytał również, czy nad Markiem Falentą "został roztoczony parasol ochronny rządu". "Bo jak to jest, że ktoś 1 lutego ma stawić się w więzieniu, ktoś, kto jest skazany prawomocnym wyrokiem, a w ciągu dwudziestu kilku dni nie ma żadnych działań państwa" - powiedział Tomczyk.

Polityk zaapelował również do wszystkich obywateli, aby każdy kto zobaczy Marka Falentę, zadzwonił na numer 112 albo 997, "bo widocznie jest tak, że dzisiaj to obywatele, wolne media i opozycja muszą wyręczać organy państwa".

Również zdaniem Pawła Olszewskiego (PO), "służby państwowe nie wykonują żadnych działań aby go zlokalizować, zatrzymać i osadzić celem wykonania wyroku". Według niego, "brakuje zaangażowania ze strony Brudzińskiego, Ziobry oraz Jakiego" i taka sytuacja "jest absolutnie nie do zaakceptowania".

Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia. Biznesmen został ukarany w związku z tzw. aferą podsłuchową. Ujawnione w tygodniku "Wprost" rozmowy wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika. (PAP)

autor: Anna Tustanowska

amt/ hgt/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
gerwazy-
"...Platforma zwróciła się do ..."

Hehe, obnażeni najgłośniej krzyczą. Czyżby Maruś miał jeszcze coś do opublikowania?
oklahoma_kid
oby nie kolejny samobójca
1as
To jest ta słynna polityka miłości?
Tylko do więzienia by wsadzali.
antek10
Wg mnie nie powinien byc skazany bo pokazał jak działają chore układy na szczycie władzy. Ale to przestroga dla innych ktorzy by tak mogli robić.

Powiązane: Afera podsłuchowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki