Okazuje się - zauważa gazeta - że ważniejsza od łapania prawdziwych kierowców piratów i wymierzania im kar zgodnie z taryfikatorem jest statystyka. Ta dotycząca ściągalności kar.
"Dziennik Gazeta Prawna" wyjaśnia, że przyłapani kierowcy dostają na wezwaniach od GITD trzy możliwości postępowania. Przyznanie się i przyjęcie (lub nieprzyjęcie) mandatu, wskazanie innej osoby, która kierowała autem, oraz niewskazanie osoby kierującej autem, ale przyjęcie mandatu w niższej wysokości i zapłacenie go w ciągu 7 dni. Ta ostatnia możliwość jest wyraźnie podkreślona. "Trzeba być niespełna rozumu, aby w takiej sytuacji nie wybrać opcji nr 3. Pytanie tylko, czy chodzi o ukaranie kierowcy, czy szybką wpłatę pieniędzy na konto?" - zastanawiają się eksperci ruchu drogowego.
| » Kiedy możesz nie przyjąć mandatu? |
Gazeta zauważa, że trzecia możliwość jest dla inspektorów bardzo wygodna również z prawnego punktu widzenia. Istnieją bowiem poważne wątpliwości prawne, czy GITD jest podmiotem uprawnionym do żądania od właściciela pojazdu ujawnienia osoby kierującej
Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Dziennik Gazeta Prawna"/vey
Źródło:IAR






























































