Za naruszenie przepisów ruchu drogowego grozi nam mandat i punkty karne. Jeżeli jednak nie zgadzamy się z wysokością kary lub uważamy, że jesteśmy niewinni, to możemy odmówić przyjęcia mandatu. Wiąże się to z określonymi konsekwencjami.

foto: policja.pl
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że tegoroczne wpływy z mandatów mają wynieść 1,2 mld zł. Zakładając, że po polskich drogach jeździ około 10 mln pojazdów, to przeciętny kierowca zapłaci w tym roku 120 zł mandatu. W uzyskaniu wyższych niż w ubiegłym roku wpływów z mandatów ma pomóc dodatkowe 300 fotoradarów oraz nowy system informatyczny, który przyspieszy proces nakładania kar.
Kiedy możemy odmówić przyjęcia mandatu?
Wykroczenia drogowe są karane zgodnie z aktualnym taryfikatorem mandatów i punktów karnych. Niektóre wykroczenia nie są jednak oczywiste na pierwszy rzut oka lub łatwe do wykazania, na przykład korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierowcę. Jeżeli uważamy, że zarzucono nam popełnienie wykroczenia, którego się nie dopuściliśmy, możemy nie przyjąć mandatu.
![]() | »Ile policja płaci donosicielom? |
Podobnie możemy postąpić w sytuacji, gdy dostaniemy mandat z fotoradaru. Jeżeli na zdjęciu są dwa lub więcej samochodów, możemy odmówić zapłacenia kary, ponieważ nie mamy pewności co do tego, które auto przekroczyło prędkość. Warto również w takich sytuacjach sprawdzić na stronie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego datę ważności legalizacji fotoradaru (w dniu publikacji artykułu niektóre urządzenia sprawiały wrażenie mocno przeterminowanych).
Jakie są typy mandatów?
W Polsce są trzy typy mandatów: gotówkowy, zaoczny i kredytowany. Mandat gotówkowy kierowca może zapłacić od razu policjantowi, ale dotyczy on osób, które nie mają w naszym kraju stałego miejsca zamieszkania. Mandat zaoczny jest wystawiany przez policjanta w sytuacji, gdy sprawcy nie zastano na miejscu popełnienia wykroczenia, ale nie ma wątpliwości co do jego osoby. Taki mandat trzeba opłacić w ciągu 7 dni. Mandat kredytowany zaś to najpowszechniejsza forma – do jego prawomocności niezbędna jest nasza zgoda i podpis, a opłaca się go na poczcie, w banku lub przez internet.
Co grozi za odmowę przyjęcia mandatu?
| Zobacz także: | |
![]() Pracodawca nie wypłaca kierowcy należnej mu diety | |
W przypadku otrzymania mandatu z fotoradaru mamy następujące drogi postępowania:
• Uznajemy swoją winę, przyjmujemy mandat i nałożone punkty karne.
• Uznajemy swoją winę, ale wskazujemy inną niż właściciel osobę, która kierowała pojazdem w momencie wykonania zdjęcia. Ta osoba zostanie ukarana mandatem i punktami karnymi.
• Uznajemy winę kierowcy, ale odmawiamy wskazania kierowcy. Właściciel pojazdu za wykroczenie zapłaci maksymalnie 500 zł, ale nie zostaną na niego nałożone punkty karne.
• Odmawiamy przyjęcia mandatu, co oznacza skierowanie sprawy do sądu.
Jeżeli policjant wystawi mandat na miejscu popełnienia wykroczenia, a my go podpiszemy, będzie to oznaczało, że przyznajemy się do winy. Poniesiemy w związku z tym karę finansową oraz zostaną na nas nałożone punkty karne. Jeśli jednak uważamy, że jesteśmy niewinni albo że mandat jest zbyt wysoki, mamy prawo odmówić przyjęcia mandatu. Otrzymamy wtedy wyrok zaoczny, od którego będziemy sie mogli odwołać. Jeśli jednak sąd stwierdzi, że jesteśmy winni, nie tylko nałoży karę pieniężną, ale też obciąży nas kosztami postępowania. Kara pieniężna w takiej sytuacji może być wyższa niż nałożony uprzednio przez policjanta mandat. Wiąże się to również z koniecznością kilkakrotnych wizyt w sądzie właściwym dla miejsca zdarzenia.
Zanim zdecydujemy się odmówić przyjęcia mandatu, warto się zastanowić, czy na pewno racja leży po naszej stronie. W sytuacjach udowodnionego wykroczenia możemy bowiem ponieść dodatkowe konsekwencje.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

























































