REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Maliszewski: Frank poniżej 3 zł? To możliwe w połowie 2018 r.

2015-09-10 06:00
publikacja
2015-09-10 06:00
Maliszewski: Frank poniżej 3 zł? To możliwe w połowie 2018 r.
Maliszewski: Frank poniżej 3 zł? To możliwe w połowie 2018 r.
/ EastNews

Jakie są prognozy dla kursów najważniejszych par walutowych z punktu widzenia polskiego przedsiębiorcy i kredytobiorcy? Czy kurs franka szwajcarskiego może ponownie spaść poniżej poziomu 3 zł? O tym rozmawiamy z Jackiem Maliszewskim, głównym ekonomistą DMK.

Marcin Dziadkowiak, Bankier.pl: Jak duże instytucje finansowe postrzegają aktualną sytuację na rynku eurodolara? Jakie są ich prognozy?

fot. / / Materiały dla mediów

Jacek Maliszewski, główny ekonomista DMK: Rozpiętość prognoz instytucji finansowych, które zbiera agencja Bloomberg, jest bardzo duża. Jedni zakładają, że EUR/USD wzrośnie w okolice 1,22 (miesiąc temu górny skraj prognoz był na poziomie 1,34) w kolejnych kwartałach 2015 i 2016 roku - [linia zielona na wykresie - przyp. red.]. Inni natomiast obstawiają spadek EUR/USD w okolice 0,93 do końca czerwca 2016 roku [linia czerwona - przyp. red.].

Mediana prognoz [oznaczona kolorem białym - przyp. red.], czyli linia wskazująca, iż połowa instytucji finansowych zakłada poziom notowań powyżej tej linii, zaś druga połowa instytucji zakłada poziom notowań poniżej tej linii, ma lekką tendencję spadkową, ale na całej swej długości znajduje się powyżej arcyważnego poziomu 1,05. Oznacza to, że instytucje finansowe (uśredniając ich wszystkie prognozy) widzą raczej umacnianie się dolara w długim horyzoncie, ale jednocześnie widzą utrzymanie się poziomu 1,05.

Wakacje na giełdzie
fot. / / DMK

Czy faktycznie poziom 1,05 ma według Pana szansę na utrzymanie, jak pokazuje mediana prognoz banków?

Zakładam, że przez najbliższych kilka miesięcy (do końca roku) EUR/USD będzie oscylować pomiędzy poziomami 1,0450-1,1550. Dolny poziom - to arcyważne wsparcie techniczne, zaś poziom 1,1550 to arcyważny opór techniczny. Docelowo po zakończeniu tej konsolidacji widzę - podobnie jak najwięksi optymiści względem dolara - spadek kursu w kierunku poziomu 0,90.

fot. / / DMK

Chciałbym zwrócić uwagę na podobieństwo dwóch okresów. Widać to na wykresie. Pierwszy okres to 2000-01, zaś drugi okres to 2015. W poprzednim okresie kurs EUR/USD po dotarciu do wieloletniej linii trendu rosnącego wszedł w fazę mocnych oscylacji pomiędzy poziomami 0,83 i 0,96. Trwało to ponad 6 kwartałów i zakończyło się silnym wybiciem kursu w górę.

Teraz sytuacja jest podobna. Kurs EUR/USD zatrzymał się na skrzyżowaniu dwóch ważnych linii: linii trendu rosnącego zapoczątkowanego w latach 70. oraz dolnej linii kanału spadkowego trwającego od 2008 roku. Tyle tylko, że w 2001 roku stopy procentowe w USA były niższe niż w eurolandzie (teraz jest odwrotnie). Ponadto 14 lat temu dolar zaczął tracić do euro po zamachu na WTC.

Poziom 0,9 wydaje się w tej chwili niemal "kosmicznie" niski, oznaczałby przełamanie bariery jednego euro za dolara. Dlaczego dolar miałby tak bardzo się umocnić do euro?

Oprócz czynników, które do tej pory umacniały "zielonego" - nadwyżka eksportu surowców energetycznych takich jak ropa naftowa i gaz ziemny oraz wyższe stopy procentowe w USA niż w strefie euro - obecnie doszedł kolejny czynnik; jest nim ujemna stopa procentowa w Szwajcarii. Kapitał inwestycyjny, który schronił się jakiś czas temu do franka, teraz najprawdopodobniej zacznie od franka uciekać z racji płacenia wysokich "kar" za przetrzymywanie szwajcarskiej waluty. Jedynym sensowym miejscem ucieczki od franka wydaje się dolar amerykański. A to by znaczyło, że dolar powinien nadal się wzmacniać z okresami przerw w postaci korekt krótko i średnioterminowych.

Za taka prodolarową prognozą przemawia też wykres różnicy pomiędzy oprocentowaniem euro i dolara pokazujący bieżące stawki kontraktów futures oraz FRA. Jest to obraz oczekiwań uczestników dwóch rynków stóp procentowych, oczekiwań co do przyszłych losów stóp procentowych w USA i eurolandzie. Gdyby oczekiwania uczestników rynku stóp procentowych sprawdziły się, to pod koniec 2016 roku stopy w USA byłyby 350 razy wyższe niż stopy w eurolandzie (stopy 3-miesięczne).

fot. / / DMK

Przejdźmy teraz na polskie podwórko. Jakie są prognozy dużych banków dla kursu EUR/PLN?

Najbardziej pesymistycznie nastawione do złotego instytucje zakładają, iż EUR/PLN wzrośnie do poziomu 4,35 (miesiąc temu najbardziej pesymistyczne prognozy wskazywały poziom 4,45). Po drugiej stronie znajdują się te instytucje finansowe, które zakładają umocnienie naszej waluty krajowej. Najwięksi optymiści prognozują, iż EUR/PLN spadnie w okolice 3,85 (miesiąc temu najniższa prognoza była na tym samym poziomie 4,00) na koniec czerwca 2016 roku.

Wydaje się, że te prognozy są dość optymistyczne dla złotego, zakładając raczej jego umocnienie. Czy naprawdę jest na to szansa?

W ostatnich dniach pojawił się nowy ważny czynnik, który może wprowadzić sporo zamieszania na rynku złotego. Tym czynnikiem jest ustawa o przewalutowaniu kredytów hipotecznych. Wcześniej nie brałem tego pod uwagę. Takie masowe przewalutowanie kredytów hipotecznych może doprowadzić do dość znacznego (ale raczej krótkookresowego) osłabienia złotego. Banki będą bowiem musiały, w ślad za przewalutowaniem kredytów, zamknąć swoje pozycje zabezpieczające na rynku międzybankowym. Czyli upraszczając, banki będą musiały odkupić kilkanaście miliardów franków na rynku - tych kilkanaście miliardów franków było sprzedanych w ramach kredytu 7-8 lat temu. Wtedy gdy te kredyty były udzielane, przyczyniało się to do umocnienia złotego. Teraz zaś odwrotne transakcje mogą przyczynić się do osłabienia naszej waluty krajowej.

Jeśli parlament oraz prezydent pośpieszą się z przeprowadzeniem ustawy przez całą ścieżkę legislacyjną, to już jesienią tego roku będziemy mogli oczekiwać pierwszych transakcji przewalutowania. Od tego, jak zostanie to rozłożone w czasie (czy wszyscy uprawnieni na raz pójdą masowo do banków skorzystać z okazji, czy też tylko nieliczni) zależy to, jak dynamicznie będzie się osłabiać złoty.

Jest jeszcze czynnik związany z podwyżkami stóp procentowych w USA. Zakładam, że pierwsza podwyżka nastąpi w październiku lub listopadzie. Jesienne wybory parlamentarne w Polsce plus podwyżka stóp w USA plus spadki cen akcji na chińskiej giełdzie równa się słaby złoty. Takie jest moje zdanie. Ponadto jesień to tradycyjnie okres zawirowań na światowych rynkach finansowych. Zawirowania na światowych rynkach finansowych równają się osłabienie złotego. Na podstawie moich własnych badań statystycznego rozkładu czasu trwania jesiennej słabości złotego (obserwacje z lat 1996-2014) można postawić tezę, iż początek okresu słabego złotego to połowa września, zaś zakończenie tego okresu to połowa listopada". Czyli jeśli mielibyśmy jeszcze zobaczyć niski poziom EUR/PLN, to albo przed 15 września, albo dopiero po 15 listopada.

Banki nie są już chyba tak optymistyczne dla kursu USD/PLN, jak dla EUR/PLN?

Większość ankietowanych zakłada zdecydowany wzrost kursu dolara, czego odzwierciedleniem jest wznosząca się krzywa MEDIANA [biała linia]. Najwięksi pesymiści co do notowań złotego zakładają wzrost kursu w okolice 4,60 (miesiąc temu prognozy takie wskazywały wzrost w okolice 4,55) w kolejnych kwartałach 2015 oraz 2016 roku. Natomiast optymiści zakładają spadek kursu w okolice 3,40 (miesiąc temu prognozy wskazywały taki sam spadek do 3,33).

fot. / / DMK

Na uwagę zasługuje właśnie ta znacząca zmiana górnych prognoz (z 4,55 na 4,60 - czyli podniesienie prognoz o 5 groszy). Mediana prognoz pnie się w kierunku 3,91.

Czy te prognozy w jakiś sposób pokrywają się z Pana oczekiwaniami wobec kursu USD/PLN?

Moim zdaniem dolar wchodzi w wieloletni trend umacniania. Kurs USD/PLN będzie poruszać się pomiędzy linią białą (mediana prognoz) a linią zieloną (skrajni optymiści pro-dolarowi). Nie zakładam jednak wzrostu kursu dolara powyżej poziomu 4,20 w tym roku.

Dodam jeszcze, iż w jeszcze dłuższej perspektywie na przestrzeni 2 lat widzę droższego dolara od euro o około 10%. Czyli na przykład USD/PLN = 4,00 i w tym samym czasie EUR/PLN = 3,60. Albo inny scenariusz - USD/PLN = 4,20 i jednocześnie EUR/PLN = 3,80.

Dla wielu kredytobiorców wciąż ważny jest kurs franka szwajcarskiego. Jaka jest Pana prognoza dla tej pary walutowej? Jakie są prognozy instytucji finansowych?

Bezprecedensowa decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) z 15 stycznia 2015 roku wywołała sporo zmieszania i znacząco zmieniła prognozy poszczególnych instytucji finansowych. Proszę zwrócić uwagę na rozpiętość skrajnych prognoz - od 3,34 do 4,57 (miesiąc temu górne ograniczenie prognoz było jeszcze wyżej - bo aż na poziomie 5,20!). Tak dużej różnicy w prognozach jeszcze złoty nie zanotował w swej historii.

fot. / / DMK

Szok jednak mija. Mieliśmy 5,20 zaraz po decyzji SNB, a teraz rynek ustabilizował się w okolicach 3,90. Na rynku EUR/CHF rodzi się powoli trend rosnący (czyli frank słabnie do euro), podobnie rzecz się ma na wykresie USD/CHF. Czyżby więc moda na posiadanie długich pozycji we franku powoli przemijała? Inwestorzy, trzymając taniejącego franka, tracą podwójnie - raz na skutek spadku jego kursu i dwa na skutek ujemnego oprocentowania.

fot. / / DMK

W dłuższym horyzoncie zakładam, iż frank zacznie coraz szybciej tracić na wartości. Ale zanim to nastąpi mogą nas czekać jeszcze nerwowe chwile, ilekroć coś złego będzie się działo w strefie euro (Grecja).

Czy w takim razie możemy jeszcze zobaczyć kurs franka poniżej poziomu 3 zł?

Na wykresie długoterminowym zaznaczyłem cyframi 1-2-3-4-5 oraz literkami a-b-c tak zwane fale Eliota. Teoria fal Eliota mówi nam, iż po zakończeniu fali "b" (zakładam, że dotrze ona nie wyżej niż do 4,20, ale raczej będzie to bliżej 4,10), powinna nadejść fala "c". Fala "a" i fala "c" powinny mieć taką samą długość. Fala "a" miała długość 1,40 Złotego (spadek z poziomu 5,20 do 3,80). Jeśli więc szczyt fali "b" będzie na wysokości 4,10, to zasięg fali "c" powinien sprowadzić kurs CHF/PLN w okolice 2,70. Sam jestem mocno zaintrygowany taką ewentualnością.

fot. / / DMK

Warto jeszcze dodać, iż po zakończeniu fali "c" rynek powinien ponownie ruszyć w górę w ramach nowej 5-falowej struktury. I to byłby chyba kataklizm dla wszystkich posiadaczy kredytów hipotecznych zaciągniętych we franku. Moja sugestia jest więc taka, iż jeśli ktoś ma taki kredyt, to na razie powinien uzbroić się w cierpliwość. Ale gdy pojawi się spadek kursu w okolice 2,70-2,80 to dla świętego spokoju lepiej wtedy przewalutować kredyt z CHF na PLN lub na euro.

A jak długo powinna trwać fala "c"? Teoria podpowiada nam, iż nie dłużej niż 33% czasu, jaki zajęło rynkowi wspięcie się z poziomu 1,90 w lipcu 2008 do poziomu 5,20 w styczniu 2015. Przy czym te 33% to łączny czas trwania fali a, b oraz c. Skoro więc od lipca 2008 do stycznia 2015 upłynęło 7,5 roku, to dna fali "c" powinniśmy wypatrywać gdzieś w okolicach połowy 2018 roku. Szmat czasu.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (107)

dodaj komentarz
~sceptyk
czy można będzie do tego pana przyjść z reklamacją, jak się ta prognoza nie sprawdzi ? od kilku lat eksperci przepowiadają, że w czwartym kwartale ( w kolejnych latach) to frank będzie taki tani...najtańszy w roku, po czym przychodzi 4 kwartał i d........
Gdyby tak było- rewelacja, 10% oszczedności . A jesli na przykład Trumpa
czy można będzie do tego pana przyjść z reklamacją, jak się ta prognoza nie sprawdzi ? od kilku lat eksperci przepowiadają, że w czwartym kwartale ( w kolejnych latach) to frank będzie taki tani...najtańszy w roku, po czym przychodzi 4 kwartał i d........
Gdyby tak było- rewelacja, 10% oszczedności . A jesli na przykład Trumpa odwołają to co? swiat stanie na głowie, waluty oszaleją, frank się tradycyjnie umocni jak w kazdym kryzysie...
przyjdzie styczen i frank znów chybnie i 50 groszy..... brrrrr
Prognoza jest dobra wtedy , kiedy taki ekspert mówi- o ja zainwestowałem w to, bo wiem/ wierzę
że na tym zarobię w ciagu roku czy trzech lat. a takie opowiadanie bez pokrycia ?
~iga
Banki udzielały kredytów w złotówkach a nie w frankach, mimo umowy na franki. panie Maliszewski.To należy sprawdzić czy miały wtedy tyle franków?Ale wiadomo o co chodziło. . Ja brałem kredyt w frankach a na konto przelali mi złotówki , a franka nie widziałem na oczy.
~Kamil
Czy uważasz, że jeżeli bank udziela kredytu w złotówkach, to on ma te złotówki? Miałby je, gdyby udzielił pożyczki. W przypadku kredytu bank posiada jedynie 3,5% wartości Twojego kredytu. Reszta to zwykły zapis elektroniczny. Tego pieniądza na razie nie ma. On powstanie z chwilą, kiedy Ty go przyniesiesz do banku.
~ToMaster
czy to nie czasem Rysiek o pseudonimie Maliszewski
znaczysię Rysiek, Rysek Petru...
~jar
czas powoli przyzwyczajać się do kursu
1 Frank = 5 zł
1 Dolar = 4,50 zł
1 Euro = 4,20 zł
1 Funt = 6,50 zł
to jest prognoza na rok 2017
pozdrawiam
~Jaca
a funk już poniżej 5 zł... i co Nostradamusie?
~Jaca
funt oczywiście. Natomiast frank poniżej 4 zł...
~kriii
Widać, że mało cokolwiek wiesz :P
~PIS_kradnie
Panie Maliszewski skąd pan się urwał, chyba z choinki. Prędzej Frank poważnie przekroczy 4,00 złote niż zejdzie poniżej 3,50 a o 3,00 można zapomieć przynajmniej na 10 lat.
~prawda
Za 10 lat Szwajcarzy będą uciekać do USA i Australii przed nawałą islamską. Garstka Szwajcarów pozostawiona na wyspie w morzu muzułmanów nie będzie widziała sensu dalszej walki. Te resztki będą przedzierać się do nas Polaków i Czechów (Węgry będą linia frontu). W sumie kredyty w CHF same się spłacą bo CHF będzie wirtualną walutą Za 10 lat Szwajcarzy będą uciekać do USA i Australii przed nawałą islamską. Garstka Szwajcarów pozostawiona na wyspie w morzu muzułmanów nie będzie widziała sensu dalszej walki. Te resztki będą przedzierać się do nas Polaków i Czechów (Węgry będą linia frontu). W sumie kredyty w CHF same się spłacą bo CHF będzie wirtualną walutą na świecie. Wartość CHF spadnie dziesięciokrotnie.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki