

Świat znajduje się na progu nowej zimnej wojny, a kryzys na Ukrainie zaostrzył sytuację oświadczył we wtorek minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej. Według szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa Ukraina jest na krawędzi rozłamu.
Polityczna sytuacja na świecie świadczy o tym, że znajdujemy się na progu nowej zimnej wojny - oznajmił Makiej na wspólnym posiedzeniu kolegium ministerstw spraw zagranicznych Białorusi i Rosji w Mińsku.

Ze swej strony Ławrow zaapelował o niezwłoczne przystąpienie do wszechstronnego wewnątrzukraińskiego dialogu z udziałem wszystkich regionów i sił politycznych. Jego zdaniem Ukraina jest na krawędzi rozłamu i została wciągnięta w bratobójczą walkę.
Ławrow uważa przy tym, że UE stosuje w tej sytuacji politykę podwójnych standardów i stara się zrzucić odpowiedzialność na innych. Wszystko to poważnie nadweręża zaufanie i stabilność na naszym kontynencie - zaznaczył.

Makiej dodał, że kryzys polityczny na Ukrainie zaostrzył niezgodności i stworzył wysoki stopień wzajemnej nieufności.
Uważa on, że podejmowane przez niektóre państwa próby podporządkowania sobie sytuacji prowadzą do daleki idących konsekwencji. Podkreślił też, że Białoruś i Rosja zetknęły się z naciskami ze strony Zachodu.
Brak skoordynowania działań społeczności międzynarodowej i dążenie niektórych państw do zmiany obecnej równowagi strategicznej w świecie sprzyjają pogłębianiu konfliktów w wielu regionach planety - dodał.
Zadeklarował przy tym, że Białoruś jest nadal przekonana o konieczności nawiązania konstruktywnej współpracy między UE i Euroazyjatycką Unią Gospodarczą oraz stworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej i naukowo-kulturalnej od Władywostoku do Lizbony.
Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska (PAP)
mw/ kar/



























































