REKLAMA

Łukaszenka zapowiada na luty kolejne rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe

2022-01-17 10:28
publikacja
2022-01-17 10:28
Łukaszenka zapowiada na luty kolejne rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe
Łukaszenka zapowiada na luty kolejne rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe
/ Reuters

Rosja i Białoruś przeprowadzą wspólne manewry wojskowe w lutym m.in. na zachodzie Białorusi - poinformował w poniedziałek Alaksandr Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA.

Lider Białorusi powiedział ministrowi obrony Wiktarowi Chreninowi: "Planowaliśmy rozpoczęcie manewrów w lutym. Proszę ustalić dokładną datę i nas poinformować, żeby nas nie oskarżano ni stąd, ni zowąd o ściąganie wojsk, jakbyśmy się szykowali do wojny".

Jak dodał Łukaszenka, przeprowadzenie manewrów na zachodzie i południu Białorusi zostało zaplanowane w grudniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. "To powinny być normalne manewry zgodnie z konkretnym scenariuszem w konfrontacji z siłami Zachodu (państwa bałtyckie i Polska) oraz południa (Ukraina)" - oznajmił przywódca Białorusi.

W listopadzie białoruskie i rosyjskie wojska powietrznodesantowe wzięły udział w manewrach, zorganizowanych w pobliżu granicy z Polską. Jak podało rosyjskie ministerstwo obrony, ich celem było sprawdzenie gotowości wojsk sojuszniczych w związku ze „wzrostem działań wojskowych w pobliżu białoruskiej granicy".

Według agencji Associated Press, zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Dmitrij Polianski przekazał, że ćwiczenia miały związek z rzekomą koncentracją wojsk przy granicy polsko-białoruskiej. Białoruski resort obrony oskarżył Polskę o „bezprecedensową" koncentrację wojsk przy granicy i stwierdził, że kontrola migracji nie usprawiedliwia nagromadzenia 15 tys. funkcjonariuszy i żołnierzy, wspieranych przez czołgi, siły powietrzne i inne środki obronne.

Natomiast we wrześniu odbyły się na terytorium Białorusi i Rosji manewry strategiczne Zapad-2021 z udziałem do 200 tys. żołnierzy oraz 80 samolotów i śmigłowców. Zaangażowanych w nie było 760 jednostek sprzętu, w tym 290 czołgów i 15 okrętów.

Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

mw/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (3)

dodaj komentarz
zb_
A. Łukaszenka idzie w górę, z Prezydenta na prezentera, tylko czekać jak Mu zostanie ostatnia fucha, grabarza Białorusi.
antek10
Nikogo nie zastraszą. Są słabsi od Zachodu.
po_co
Rosja i Białoruś ma łącznie prawie 17,5 miliona kilometrów kwadratowych powierzchni do przeprowadzenia manewrów. W niektórych regionach mogliby detonować bomby atomowe i nikt nawet by tego nie usłyszał ale akurat przy samej granicy z Polską jest im wygodnie przeprowadzać manewry.

Czasem mam wrażenie, że propaganda (w dowolnym
Rosja i Białoruś ma łącznie prawie 17,5 miliona kilometrów kwadratowych powierzchni do przeprowadzenia manewrów. W niektórych regionach mogliby detonować bomby atomowe i nikt nawet by tego nie usłyszał ale akurat przy samej granicy z Polską jest im wygodnie przeprowadzać manewry.

Czasem mam wrażenie, że propaganda (w dowolnym państwie, tutaj akurat Rosja i Białoruś specjalnie nie pchają się przed szereg) tak naprawdę robi głupka z władzy która ją stosuje.

Przecież wszyscy wiemy, że chodzi o sprawdzenie reakcji wojsk sojuszniczych. Jeszcze 10 lat temu można było zignorować takie zachowanie i nawet machnąć ręką na pewne naruszenia przestrzeni powietrznej, ale teraz gdy Rosja wywołała i podtrzymuje wojnę na Ukrainie dla świętego spokoju sojusz powinien zmobilizować co najmniej dwukrotnie większe siły niż te które biorą udział w planowanych ćwiczeniach stosując jednocześnie wariant Turecki.

Rosjanie jeden naruszyli przestrzeń Turcji, początkowo odgrażając się za zestrzelenie samolotu, a później przepraszając. Erdogan jasno i klarownie postawił granicę do której Putin może się zapuszczać.
Od tego czasu Putin i Erdogan prowadzą wspólne interesy i mimo, że jest im ze sobą wybitnie nie po drodze to Putin doskonale wie na co może sobie pozwolić.

Europa i USA od pół wieku pozwalają Rosji na stosowanie wybiegów, stale dostarczając Putinowi kolejnych argumentów do tego aby sądził, że ma do czynienia z bandą szaleńców. Bezstresowe wychowanie doprowadziło do tego, że dziś w Rosji nikt na poważnie nie bierze kolejnych pogróżek o wprowadzeniu sankcji bo te są w istocie brutalne i druzgocące dla gospodarki (zakaz wjazdu 20 osób na teren UE) - w kontrze do sankcji jakie stosuje Moskwa czyli przykładowo podniesienia cen gazu o 800%.

NATO wraz z Polską powinno jasno dać do zrozumienia, że gdy Rosyjski i/lub Białoruski żołnierz kichnie, a jego ślina doleci do granicy to dostanie salwę między oczy do tego stopnia, że w promieniu dwóch kilometrów za jego plecami będzie się ciągnął pas zwęglonej ziemi.

Putin gra w otwarte karty i doskonale rozumie argument siły. Zachód od lat wybiera osoby pozbawione jakiejkolwiek świadomości na swoich reprezentantów co skutkuje kolejnymi udanymi atakami.
Kiedy w końcu zorientujemy się, że wpuszczamy wilka do zagrody z owcami? Kiedy wszystkie owce zostaną zjedzone?

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki