Rząd Łotwy wprowadził lockdown w całym kraju. Zamknięte będą szkoły, sklepy oraz restauracje, premier zapowiedział także godzinę policyjną. Obostrzenia mają zatrzymać gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem.


System ochrony zdrowia na Łotwie jest zagrożony, poinformował Arturs Kriszjanis Karinsz premier kraju. Powodem problemów jest gwałtowny wzrost liczby osób hospitalizowanych z powodu choroby COVID-19. W związku z tym rząd w Rydze podjął decyzję o wprowadzeniu całkowitego lockdownu.
Przeczytaj także
Lockdown na Łotwie potrwa przez blisko miesiąc. Od 21 października do 15 listopada zamknięte będą sklepy, szkoły oraz restauracje. W tym czasie nie będą odbywać się także imprezy masowe. Otwarte będą wyłącznie sklepy z artykułami pierwszej potrzeby. Natomiast od godziny 20:00 do 5:00 rano w cały kraju została wprowadzona godzina policyjna.
Premier Łotwy podkreślił, że po lockdownie przewidywane jest złagodzenie obostrzeń jedynie dla osób zaszczepionych przeciw COVID-19.
"Decyzja została podjęta ze względu na niski wskaźnik zaszczepień. Proces szczepień nie poszedł prawidłowo" – podkreślił premier Arturs Kriszjanis Karinsz. Na Łotwie poziom w pełni zaszczepionych osób wynosi 48 proc. i jest jednym w najniższych wśród państw Unii Europejskiej. Mniejszy odsetek jest tylko w Bułgarii, Chorwacji oraz Rumunii.
DF




























































