REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Łon: Perspektywy recesji w USA skłaniają do szybkiej obniżki stóp proc. w Polsce

2019-08-27 09:42
publikacja
2019-08-27 09:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Możliwość wejścia gospodarki USA w recesję skłania do szybkiej obniżki stóp procentowych w Polsce o 25 pb. - napisał we wtorek w artykule dla "Radia Maryja" członek RPP Eryk Łon.

fot. Krystian Maj / / FORUM

"W ostatnim czasie rentowność obligacji 10-letnich w USA ukształtowała się na niższym poziomie niż rentowność tamtejszych obligacji 2-letnich. To jest podstawowy argument na rzecz tezy o potrzebie obniżki stóp procentowych w Polsce już teraz. (...) Warto koncentrować swoją uwagę na ograniczaniu ewentualnych negatywnych konsekwencji dla naszej gospodarki, jakie mogłaby mieć ewentualna recesja w USA. To jest argument dla mnie najważniejszy" - napisał Łon.

"Warto więc być przewidującym i już pomyśleć o szybkiej obniżce stóp procentowych NBP o 25 pkt. bazowych. Chodzi o to, aby dać także uczestnikom życia gospodarczego do zrozumienia, że NBP czuwa i jest bardzo wrażliwy na ewentualne ryzyko recesji w USA. (...) Naturalnie wymaga to dyskusji wewnątrz całej Rady Polityki Pieniężnej" - dodał.

Kolejnym argumentem za obniżką kosztu kredytu w Polsce jest - zdaniem Łona - niski stosunek nakładów inwestycyjnych do PKB.

"Z tego powodu być może warto polskim przedsiębiorcom dać do zrozumienia, iż NBP starać się będzie o jeszcze niższy poziom stóp procentowych niż do tej pory" - napisał.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem ekonomisty, możliwe umocnienie złotego, które będzie oddziaływać antyinflacyjnie, również może ułatwić podjęcie "szybkiej decyzji" o obniżce stóp o 25 pb.

Łon uważa, że choć inflacja CPI w Polsce ostatnio wzrosła, to "nie należy przesadzać z alarmowaniem".

"Inflacja konsumpcyjna obecnie jest taka jaka jest, ale jeżeli miałoby dojść do recesji w USA a może także i w strefie euro to trzeba myśleć o potrzebie łagodzenia polityki pieniężnej już teraz. (...) Warto bowiem zauważyć, że wskaźnik np. przyszłej inflacji spadł już po raz trzeci z rzędu a wskaźnik PMI w przemyśle od dłuższego czasu znajduje się poniżej 50 pkt." - dodał.

W lipcu wskaźnik inflacji CPI wzrósł do 2,9 proc. rdr, a inflacja bazowa wyniosła 2,2 proc.

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (66)

dodaj komentarz
jes
Łon wyrasta na gwiazdę. W Bankierze wiedzą, że każdy wpis o tym "profesorze" to rekord odsłon. Taka Doda z RPP, głupi udający mądrego i w ekonomii kierujący się nauką katolicką. Gdyby kierował się nauką kościoła lub Rydzyka to nie mielibyśmy się czym martwić, to najlepsza firma i najlepszy żebrak w kraju.
waldek6868
Czy RPP to odpowiednie miejsce dla tego pana?
karbinadel
Czyli żeby być nie bieżąco z ekonomią , trzeba zaglądać na stronę "Radia Maryja". No comments
jes
Ojciec Żebrzący ma duże osiągnięcia. Chyba się zgodzisz, że zgromadzić tyle milionów to niemała sztuka.
john-eire
Dwa laty temu Lon chcial obnizki stop proc. i nie bylo perspektywy recjesja w USA. Jeden wymowka Lon mowil 2 laty temu bylo ze stop proc. w Czech bylo nizszy niz w Polsce, tylko 0.25%. Ale teraz stop proc. w Czech jest 2.25%, wyzszy niz w Polsce. Lon i 7 inna czlonkiem RPP sa odpowiadzialny coraz wyzszy ceny w Polsce.
_jasko
Wyższa inflacja jest korzystna dla rządzących (zwłaszcza, że prawdopodobnie jej oficjalny poziom jest zaniżany), gdyż obniża realne koszty programu 500+ (który nie jest indeksowany) i przede wszystkim zwiększa wpływy z podatku VAT.
trooper
Celem RPP I PiS jest to aby Polak aby praca Polaka była tanim towarem na rynku międzynarodowym, bo jak Polak haruje za miskę ryżu to produkty przez niego wyprodukowane bądź usługi wyrażone w EURO czy DOLARACH też mogą być tanie.
silvio_gesell
Wyższe stopy to mocniejsza waluta, ale tylko w krótkim terminie. W długim terminie wyższe stopy powodują, że firmom opłaca się finansować działalność tańszymi kredytami walutowymi, co w momencie spłaty tych kredytów powoduje, że trzeba sprzedać więcej rodzimej waluty o odsetki, co z kolei osłabia walutę bardziej niż krótkoterminowo Wyższe stopy to mocniejsza waluta, ale tylko w krótkim terminie. W długim terminie wyższe stopy powodują, że firmom opłaca się finansować działalność tańszymi kredytami walutowymi, co w momencie spłaty tych kredytów powoduje, że trzeba sprzedać więcej rodzimej waluty o odsetki, co z kolei osłabia walutę bardziej niż krótkoterminowo ją wzmocniło.

Przykładowo tureckie firmy przez ostatnie kilka dekad zadłużały się w dolarach, bo w porównaniu do wysoko oprocentowanych kredytów w lirze (stopy powyżej 50%!) kredyty denominowane w dolarze były tańsze (poniżej 5%). Teraz spłacając kredyty kupują dolary plus odsetki co powoduje osłabienie liry. To samo dotyczy argentyńskiego peso (ok 15%), wenezuelskiego boliwara (ok. 25%). Mocne waluty, jak frank szwajcarski, są mocne bo od lat są niżej oprocentowane niż reszta (rekordowo niskie 1%), wobec czego inne kraje od dekad zadłużają się we franku, więc teraz kupują więcej franków o narosłe odsetki.
pull_up_terrain_ahead odpowiada silvio_gesell
Jak zawsze upraszczasz i wyjaśniasz temat od d... strony.
samsza odpowiada silvio_gesell
Wolałbym nawet takie plagi jak opisujesz, ale żeby był przymus dla firm, aby się rozwijały, a niewypały bankrutowały. Np. pan Cezary Mech od lat namawia aby zabronić imigrantów aby był impuls do innowacji. Czy aby tani pieniądz to nie droga do skansenu?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki