Możliwe, że stopy pozostaną na obecnym poziomie przez dłuższy czas - napisał w artykule dla portalu wGospodarce, członek RPP Eryk Łon.


"Ponadto uważam, że w okresie wychodzenia z kryzysu związanego z epidemią koronawirusa sytuacja jest bardzo specyficzna. Nie wiemy po prostu jeszcze obecnie, czy pojawianie się nowych odmian tego wirusa będzie miało wpływ na aktywność gospodarczą. Występowanie znacznego stopnia niepewności związanej z ryzykiem kontynuacji procesu zarażeń koronawirusem jest czymś absolutnie wyjątkowym w czasach współczesnych i z tego powodu możliwe, że stopy procentowe będą musiały kształtować się na aktualnym, niskim poziomie przez dłuższy czas" - napisał.
Przeczytaj także
"Gdybyśmy zaczęli podnosić stopy procentowe już teraz, mogłoby to nieco zwiększyć oprocentowanie depozytów złotowych, ale wywołując przekonanie, że podwyżka stóp procentowych jest początkiem dłuższego procesu podwyżek, moglibyśmy doprowadzić do pojawienia się przekonania, że nastąpi szybki wzrost kosztów kredytów, w tym mieszkaniowych oraz kosztów obsługi długu publicznego, co mogłoby utrudnić wychodzenie z fazy ochłodzenia gospodarczego" - dodał.
Łon napisał, że dopiero wówczas, gdy będziemy bardzo mocno przekonani, że zagrożenie związane z aktywnością koronawirusa stało się czymś tak nieznaczącym, że będzie można mówić o realnej perspektywie szybkiego zniesienia absolutnie wszystkich obostrzeń, wprowadzonych w związku z trwaniem stanu epidemii, można będzie zastanowić się nad stopniowym powrotem do poziomu stóp procentowych sprzed wybuchu epidemii. (PAP Biznes)

map/ asa/



























































