Lloyds Banking Group ogłosił kolejną turę redukcji etatów i cięć wydatków związanych z prowadzeniem placówek stacjonarnych. Tym razem pracę w Wielkiej Brytanii straci 520 osób oraz zostanie zamkniętych 49 oddziałów.
Redukcje są efektem ustalonego w 2014 planu restrukturyzacji firmy, który ma na celu zapewnić spółce obniżkę kosztów prowadzenia działalności i poprawę zysków ku zadowoleniu udziałowców – donosi brytyjski oddział agencji Reuters.
Ogłoszona dziś kolejna transza zwolnień dotknie głównie działy sprzedaży, bankowości komercyjnej, ubezpieczeń i finansów osobistych. Tylko w tym roku Lloyds zwolnił już 5500 osób. W zamian, w tych działach powołanych zostanie 145 nowych stanowisk.
Planowane zamknięcie 49 placówek będzie miało miejsce dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku. Żeby zrekompensować klientom utratę dostępu do bankowości stacjonarnej, Lloyds wprowadzi nowy system bankowości mobilnej w najbardziej „poszkodowanych” obszarach kraju. Rzecznik banku poinformował, że w tym roku z mapy zniknęło 153 oddziałów.
Choć celem reform jest zapewnienie grupie większych zysków, wyniki za III kw. opublikowane pod koniec października nie pokazują zadowalających wyników. Zyski wyniosły tyle samo co w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Mateusz Gawin





























































