Litwa może podjąć się roli mediatora w narastającym sporze między prezydentami Polski i Ukrainy – oznajmiła we wtorek główna doradczyni prezydenta Litwy ds. polityki zagranicznej Asta Skaisgiryte. W jej ocenie obie strony, polska i ukraińska, „dały się ponieść emocjom”.


- Najpewniej znów trzeba będzie podjąć wysiłki, by doprowadzić do rozmowy obu prezydentów (Polski i Ukrainy - PAP). Prawdopodobnie doszło do pewnego rozgrzania sytuacji po obu stronach – powiedziała Skaisgiryte w rozmowie z rozgłośnią Żiniu radijas.
Prezydent RP Karol Nawrocki poinformował w ubiegłym tygodniu, że w reakcji na zgodę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ws. nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA” podjął decyzję o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego. Następnie polskich orderów zrzekła się część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
W tym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy. Wielu komentatorów nie wyklucza, że Zełenski może zrezygnować z udziału w tym wydarzeniu. Zdaniem Skaisgiryte jego ewentualna nieobecność „rzuciłaby cień na atmosferę” konferencji, choć – jak podkreśliła – w Gdańsku i tak mają zapaść kluczowe decyzje dotyczące wsparcia Ukrainy.
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda podkreślił przed tygodniem podczas wystąpienia w litewskim parlamencie, że „dla Litwy, podobnie jak dla całego regionu, ważne jest, aby więź między Warszawą a Kijowem była jak najsilniejsza”. - Dlatego jesteśmy zainteresowani powstrzymaniem nawet najmniejszych oznak osłabienia tej więzi – zaznaczył szef państwa.

Przewodniczący parlamentu: Polska i Ukraina posługują się zbyt ostrą retoryką
Przewodniczący litewskiego parlamentu Juozas Olekas ocenił we wtorek, że Polska i Ukraina posługują się zbyt ostrą retoryką w momencie, gdy ich stosunki dwustronne pogrążają się w coraz głębszym kryzysie.
- Wydaje mi się, że obserwujemy (stosowanie) zbyt ostrego języka po obu stronach. Dlatego podczas każdego spotkania lub wizyty w Kijowie czy Warszawie staramy się łagodzić te napięcia i oferować naszym (polskim i ukraińskim) kolegom jak najwięcej porad i pośrednictwa – powiedział Olekas w rozmowie z dziennikarzami.
Prezydent RP Karol Nawrocki poinformował w ubiegłym tygodniu, że w reakcji na zgodę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ws. nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA” podjął decyzję o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego. Następnie polskich orderów zrzekła się część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
W tym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy. Wielu komentatorów nie wyklucza, że Zełenski może zrezygnować z udziału w tym wydarzeniu.
Olekas wyraził przekonanie, że należy odłożyć na bok „najmniejsze nawet przeszkody”, utrudniające Polsce i Ukrainie przyszłe relacje.
- Przedstawiamy tę opinię podczas każdego spotkania z obiema stronami. Uważam, że bardzo ważne jest prowadzenie badań historycznych i dokonywanie ocen, (...) ale powinniśmy patrzeć w przyszłość – powiedział Olekas.
Asta Skaisgiryte, główna doradczyni prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy ds. polityki zagranicznej, oznajmiła we wtorek, że Litwa może podjąć się roli mediatora w narastającym sporze między prezydentami Polski i Ukrainy. W jej ocenie obie strony, polska i ukraińska, „dały się ponieść emocjom”.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)

























































