„Fortune” co roku przygotowuje zestawienie 500 największych firm USA pod względem uzyskanych przychodów w poprzednim roku. W 2003 r. łączne obroty korporacji uwzględnionych na liście wyniosły 7,5 bln USD (w 2002 r. 6,95 bln USD), a zyski 445,6 mld USD (w porównaniu z 69,6 mld USD w 2002 r.). Według wyników uzyskanych w 2003 r., największą amerykańską korporacją pod względem obrotów okazał się gigant handlu detalicznego Wal-Mart Stores: jego przychód wyniósł 256 mld USD, o ok. 50 mld USD więcej niż wynosi PKB Polski. Na drugim miejscu uplasował się potentat naftowy Exxon Mobil, który wyparł z tej pozycji General Motors.
Największe korporacje USA pobiły rekordy zarówno pod względem obrotów, jak i zysków, rehabilitując się tym samym za słabe i skażone skandalami księgowymi wskaźniki z ostatnich 2 lat. Według jednej z autorek opracowania - korespondentki „Fortune” Janice Revell - obecny ranking jest tym ciekawszy, że mało kto z obserwatorów oczekiwał tak dobrych wskaźników. Rentowność poprawiło 34 z 39 sektorów analizowanych przez miesięcznik. Exxon Mobil ustanowił zaś światowy rekord zysku - 21,5 mld USD (poprzedni rekord 17,72 mld USD także należał do tej firmy w 2000 r.). Pod tym względem Exxon Mobil tylko nieznacznie ustępuje największa korporacja finansowa świata - Citigroup, która wypracowała 17,85 mld zysku.
Poza Exxon Mobil do pierwszej dziesiątki weszły jeszcze dwa koncerny naftowe Chevron Texaco i Conoco Phillips. Duże rozmiary międzynarodowych operacji i wysokie ceny ropy naftowej pomogły tym firmom w utrzymaniu wysokich pozycji. Na poprawę kondycji w innych sektorach większy wpływ miały jednak decyzje amerykańskich władz, takie jak obniżenie stawek procentowych i podatków oraz słabnący dolar.
Niskie stopy procentowe, które wynoszą obecnie 1 proc., pozwoliły firmom bezboleśnie refinansować swoje zadłużenie i przeprowadzić restrukturyzację. Z kolei klienci mający dostęp do tanich kredytów (otrzymujący także dodatkowe środki z obniżki podatków) utrzymywali gospodarkę w dobrej kondycji do czasu aż od II kwartału przedsiębiorstwa zaczęły zwiększać popyt inwestycyjny.
Niskie stopy procentowe zapewniły także systematyczny wzrost rynku kredytów hipotecznych. To z kolei przyczyniło się do ożywienia w nieruchomościach i pomogło firmom budowlanym, takim jak Centex i Lennar, które znacznie umocniły swoją pozycję w rankingu.
Z kolei deprecjacja dolara, którego kurs w 2003 r. spadł o 20 proc. w stosunku do euro i o 9,6 proc. do jena, spowodowała, że amerykańskie produkty były bardziej konkurencyjne na światowym rynku, co pomogło zwiększyć przychody międzynarodowych korporacji.
W ub.r. najszybszy wzrost w rankingu (o 40 miejsc) przypadł sklepowi internetowemu Amazon.com (wzrost obrotów z 3,9 mld USD w 2002 r. do 5,3 mld USD) i sieci kawiarni Starbucks (wzrost z 3,3 do 4,1 mld USD). Ciekawostką jest także to, że Amazon.com po raz pierwszy w swej historii w 2003 r. wykazał zysk (35,3 mln USD). Firma ta uzyskała rentowność dzięki aktywnemu cięciu kosztów i pozyskaniu lojalnej grupy klientów, którym oferowała dodatkowe upusty i usługi (np. bezpłatne dostawy). Spółkom internetowym pomógł także boom zakupów przy tegorocznych Świętach Bożego Narodzenia (sklepy internetowe odnotowały w tym czasie 30 proc. wzrost obrotów w porównaniu z analogicznym okresem 2002 r.).
Sukces Starbucks to przede wszystkim efekt przemyślanej strategii marketingowej zorientowanej na szybki wzrost. W br. firma ta zamierza otworzyć ok. 1000-1200 kawiarni na świecie.
Przemysław Piłat
GAZETA FINANSOWA




























































