REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lewicowy populizm Baracka Obamy nie pomoże Ameryce

Krzysztof Kolany2013-02-13 10:13główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-02-13 10:13
Dodaj Bankier.pl w Google
Ograniczenie dostępu do broni palnej, kwestia „globalnego ocieplenia” oraz obrona wielkiego i wszechwładnego państwa – to główne tezy orędzia Baracka Obamy. W kwestiach gospodarczych prezydent Stanów Zjednoczonych zamierza powielać stare błędy, czym jest nowy program „stymulujący” gospodarkę poprzez wydanie 50 mld dolarów na naprawę infrastruktury drogowej.

Przypomnijmy, że 787 mld USD wydanych w ramach „pakietu stymulacyjnego” sprzed czterech lat nie zatrzymało wzrostu bezrobocia – faktyczna stopa bezrobocia w USA przekracza 20% i wciąż rośnie, a pracy nie ma sto milionów Amerykanów w wieku produkcyjnym.

Owacje na stojąco w trakcie orędzia Baracka Obamy» Owacje na stojąco w trakcie orędzia Baracka Obamy
W tym kontekście wyjątkowo szkodliwa jest prezydencka propozycja podniesienia płacy minimalnej z 7,25 USD do 9 USD za godzinę. Wzrost najniższej płacy aż o jedną czwartą(!) zapewne doprowadziłby do zwiększenia bezrobocia i pogorszenia sytuacji drobnego biznesu, kreującego większość miejsc pracy w Ameryce. Barack Obama w swym orędziu potwierdził opinie głoszone przez jego krytyków, że na rozwiązanie każdego problemu gospodarczego ma tylko jedną receptę: wydawać więcej, pożyczać więcej i opodatkować więcej.

Przemówienie 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych zawierało także kilka pozytywnych sygnałów. Dobrą wiadomością (przynajmniej dla finansów publicznych USA) była zapowiedź wycofania połowy amerykańskich żołnierzy z Afganistanu. Pozytywnie należy też ocenić zamiar rozpoczęcia negocjacji z UE o wolnym handlu oraz rozmów z Rosją o redukcji arsenału nuklearnego.

Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Jędrek
Zaraz. Jak to możliwe że 100mln amerykanów zdolnych do pracy jest bezrobotnych? Dzieci tam pracują czy jaki grzyb?
OK powiedzmy że to zwykła pomyłka ale skoro tak, to jak mam wierzyć w te 20% FAKTYCZENGO bezrobocia w USA. Co to znaczy faktyczne bezrobocie?
Mnie się wydaje, że niektórzy dziennikarze wnet wylądują na bezrobociu.
Zaraz. Jak to możliwe że 100mln amerykanów zdolnych do pracy jest bezrobotnych? Dzieci tam pracują czy jaki grzyb?
OK powiedzmy że to zwykła pomyłka ale skoro tak, to jak mam wierzyć w te 20% FAKTYCZENGO bezrobocia w USA. Co to znaczy faktyczne bezrobocie?
Mnie się wydaje, że niektórzy dziennikarze wnet wylądują na bezrobociu. W każdym razie są już blisko, bo już nie sposób tolerować zwykłego niechlujstwa u przedstawicieli tego zawodu.
~Janusz
Dobrze by było, gdyby Pan Kolany wreszcie zrozumiał, że firmom amerykańskim i światu potrzebny jest POPYT. Firmy amerykańskie siedzą na kasie, lecz jej nie inwestują, bo brak popytu. Państwa i ludzie są zakredytowani, szczególnie w USA do granic możliwości, a nawet jeszcze bardziej. Popyt może zostać wykreowany w obecnej sytuacji Dobrze by było, gdyby Pan Kolany wreszcie zrozumiał, że firmom amerykańskim i światu potrzebny jest POPYT. Firmy amerykańskie siedzą na kasie, lecz jej nie inwestują, bo brak popytu. Państwa i ludzie są zakredytowani, szczególnie w USA do granic możliwości, a nawet jeszcze bardziej. Popyt może zostać wykreowany w obecnej sytuacji TYLKO I WYŁĄCZNIE poprzez zwiększenie WYNAGRODZEŃ. Kto ma wykreować ten popyt jak nie najbogatsze/najbardziej konkurencyjne państwa świata. Kolejnym krajem, który powinien uczynić podobny ruch ( wprowadzić na odpowiednim poziomie płace minimalną ) są Niemcy. W 2011 dużo się o tym mówiło w Niemczech, niestety temat ucichł.
~Grzegorz
Calkowicie sie zgadzam z Januszem. Firmy dziwia sie, ze nikt nie kupuje ich towarow, a rownoczesnie nikt nie zastanawia sie, ze ludzie zarabiaja mniej i co gorsza nie widza powiazania pomiedzy tymi dwoma zjawiskami. Towary malych firmy kupuja ludzie, a nie korporacje, wiec jedynie zwiekszenie zarobkow najbiedniejszych pozwoli rozruszac Calkowicie sie zgadzam z Januszem. Firmy dziwia sie, ze nikt nie kupuje ich towarow, a rownoczesnie nikt nie zastanawia sie, ze ludzie zarabiaja mniej i co gorsza nie widza powiazania pomiedzy tymi dwoma zjawiskami. Towary malych firmy kupuja ludzie, a nie korporacje, wiec jedynie zwiekszenie zarobkow najbiedniejszych pozwoli rozruszac popyt na towary. Jestesmy swiadkami upadku polityki neoliberalnej, a demokraci juz do wladzy raczej nie wroca.
~Grzegorz odpowiada ~Grzegorz
oczywiscie mialem na mysli republikanow.
~węglarz
To nie ma sensu. Jak podniesiesz płacę minimalną to stracą pracę Ci, których praca nie jest warta minimalnej stawce. Efekty płacy minimalnej widać dobrze patrząc na bezrobocie wśród młodych, to jest właśnie grupa o najniższych umiejętnościach, tam bezrobocie jest największe. Po co je jeszcze chcesz zwiększać?
~Malarz odpowiada ~węglarz
Nieprawda,

jedynie w gospodarkach nastawionych na eksport, gdzie wzrost zarobkow przeklada sie na spadek konkurencyjnosci towarow w gospodarce swiatowej. Nie mowiac juz, ze nasze zarobki sa jedne z najnizszych w Europie i niedlugo przegonia nas Chinczycy. W przypadku, kiedy eksport nie ma wplywu na nasza gospodarke(wiecej
Nieprawda,

jedynie w gospodarkach nastawionych na eksport, gdzie wzrost zarobkow przeklada sie na spadek konkurencyjnosci towarow w gospodarce swiatowej. Nie mowiac juz, ze nasze zarobki sa jedne z najnizszych w Europie i niedlugo przegonia nas Chinczycy. W przypadku, kiedy eksport nie ma wplywu na nasza gospodarke(wiecej importujemy), to wzrost zarobkow spowoduje wzrost wydatkow w kraju, co wielokrotnie zrekompensuje ten wzrost zyskami firm. Dodatkowo, jezeli obiektywnie minimum socjalne jest dla pracodawcy zbyt wygorowana stawka (co przypomina mi film Django i bunt pracodawcow, ze zniesienie niewolnictwo spowoduje ich bankructwo), to proponuje zwiekszenie wydajnosci pozostalych pracownikow (skoro to faktycznie taka niewymagajaca praca), a jezeli jednak wymagajaca, to trzeba bedzie dac to "minimum" albo zatrudnic na niepelna czesc etatu. W 19 wieku, kiedy w UK zakazywano pracy dzieciom do 12 roku zycia lament byl taki sam.
~kuba
Hehe. Lubie K.K. ale w defetyzmie nieraz przesadza. 100 mln jankesów bez pracy? Nie jestem biegły, ale Wiki mówi, że w sumie ich jest niewiele ponad 300 mln. Nawet z nielegalnymi emigrantami trudno dopiąć taką liczbę.
~Szeryff
Obniżenie minimalne płacy do 1$ zapewne zmniejszy bezrobocie do 3%! Mamy przykład kraju, w którym się prawie sprawdzają takie rozwiązania "ekonomistów" - to przecież Polska.

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki