Duńska grupa Lego kolejny rok z rzędu bije rekord przychodów. Wynik za rok 2016 okazał się być najlepszym w 85-letniej historii przedsiębiorstwa – był o 5,5 proc. wyższy od tego wypracowanego w 2015 rok. Nowy prezes spółki zwraca jednak uwagę, że to może być ostatni rok takiej euforii.
Przychody Lego za 2016 r. wyniosły prawie 38 mld koron duńskich, czyli ok. 5,4 mld dolarów amerykańskich. Pomimo 5,5 proc. wzrostu sprzedaży na całym świecie, w samych Stanach Zjednoczonych, jednym z największych rynków duńskiego producenta zabawek, była ona płaska – pisze serwis The Brothers Brick.
Nowy prezes Lego, Bali Padda, który objął swoje stanowisko 1 stycznia 2017 r., zapowiedział już, że kolejne rok nie będzie rekordowy, bo sprzedaż się stabilizuje. W 2016 r. najlepiej sprzedawały się głównie produkty Lego na licencji własnej – Duplo, Lego City, NINJAGO czy lego Friends. Wartą odnotowania cegiełkę dołożyła także seria Star Wars i reedycja zestawu z Sokołem Millennium. Na bieżący rok spodziewane jest dużo większe zainteresowanie zestawami z Batmanem w związku z wejściem do kin filmu "Lego Batman".
Padda dostrzega jeszcze spory potencjał na rynku chińskim. Firma jest zadowolona z wyników w Europie, ale w Azji jest jeszcze sporo do osiągnięcia. Jeszcze kilkanaście lat temu sytuacja Lego była coraz gorsza – dopiero objęcie stanowiska prezesa przez Joergena Viga Knudstorpa (pierwszy prezes spoza rodziny założycieli) w 2004 postawiło rodzinną firmę znowu na nogi, a kilka ostatnich lat mijało pod znakiem bicia kolejnych rekordów przychodów.
Lego zatrudnia prawie 20 000 pracowników. Produkcja obejmuje 60 różnych kolorów klocków i 3700 różnych elementów. Licząc sprzedaż firmy w pojedynczych klockach, w 2016 r. do rąk klientów ze 140 krajów świata trafiło 75 mld elementów. Duńska firma chwali się przy tym, że od 2009 roku ani razu nie musiała wycofać ani jednego produktu ze sprzedaży.
Mateusz Gawin





























































