REKLAMA

Kwaśniak: Jestem zbulwersowany słowami ministra sprawiedliwości

2018-12-10 07:13
publikacja
2018-12-10 07:13

Słowa prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o tym, że zostałem zaatakowany, bo "KNF przez długi czas rozzuchwalała przestępców" bulwersują, ponieważ oznaczają, że nie tylko ja, ale każda ofiara przestępców jest winna temu, że stała się ofiarą - mówi b. wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak w "GW".

/ fot. Piotr Waniorek\ / FORUM

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro powiedział w sobotę na antenie TVP Info - odnosząc się do uwagi prowadzącego, że Wojciech Kwaśniak "został przez bandytów zaatakowany" - że "być może był zaatakowany właśnie dlatego, że Komisja Nadzoru Finansowego przez długi czas rozzuchwalała przestępców, pozwalając im w sposób bezkarny wyprowadzać miliardy złotych, kosztem 85 tys. ludzi, którzy złożyli tam swoje oszczędności, często oszczędności życia".

"Jestem zbulwersowany. To oznacza, że nie tylko ja, ale każda ofiara przestępców jest winna temu, że stała się ofiarą. Dla mnie jest to podwójnie smutne, bo dotyczy sytuacji, gdy pełniłem (w czerwcu 2014 r.) wysoką funkcję publiczną i zostałem zaatakowany w związku z pełnieniem tej funkcji" - powiedział Kwaśniak.

Pytany, czy zamierza stawić się w pracy, czyli w Narodowym Banku Polskich, gdzie jest doradcą ds. stabilności finansowej, Kwaśniak powiedział: "Oczywiście stawię się w poniedziałek rano, ale nie wiem, co będę robił. To zależy od moich przełożonych. Raz w miesiącu mam się zgłaszać na komisariat. Być może spotkam tam policjantów, którzy w 2014 r. przez wiele miesięcy stali pod moim domem, by mnie chronić".

Kwaśniak zapowiedział, że złoży zażalenie zarówno na zatrzymanie, jak i na warunki zwolnienia, czyli poręczenie, dozór policyjny i zakaz wykonywania pracy w zakresie funkcji, którą obecnie sprawuje w NBP.

B. wiceszef KNF powiedział też, że czuje się nadal zagrożony. "Występuję w wielu sprawach jako świadek, nie tylko tych związanych z Wołominem, ale i w innych, z doniesień KNF. Właśnie z uwagi na osobiste bezpieczeństwo, brak jakiejkolwiek ochrony mnie i mojej rodziny, zawsze proszę, bym mógł złożyć zeznania w Warszawie. Kilka miesięcy temu prokuratorzy przyjechali z odległego miejsca i przesłuchali mnie w pracy, rozumiejąc problem" - zaznaczył.

Kwaśniak dodał, że wiedział o prowadzonym śledztwie, w ramach którego został zatrzymany. Jak mówił, "to śledztwo było już prowadzone pod koniec 2015 r. w Warszawie, zostało umorzone, potem zostało podjęte ponownie, przez innych prokuratorów, też w Warszawie, wreszcie przeniesiono je do Szczecina". "O żadnym zaskoczeniu nie mogło być mowy, natomiast wiedzieliśmy, że gdzieś jest determinacja, by je prowadzić" - mówił b. wiceszef KNF. (PAP)

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (23)

dodaj komentarz
janek43
pełno tutaj fejkowych nicków wymyślonych naprędce żeby tylko coś durnego napisać. Sorry ale krrzysiek2 czy doninik to poważne nicki ?
krrzysiek2
jak bardzo trzeba się zeszmacić by coś takiego napisać? Jeszcze się bedziesz przed ludźmi kiedyś ze wstydu chował...
doninik
Czy ktoś zwrócił uwagę na to, że stawiane są zarzuty dla dwóch członków komisji, podczas gdy decyzje są podejmowane w głosowaniu przez całą komisję. Trochę dziwne.
janek43
Ziobro miał rację, taki boss był zaskoczony że ktoś się stawia, przecież z Donaldem już mieli dogadane że robi co chce a w zamian głosuje na Donalda. I taki był deal... A tak serio raczej uwierzę że on chciał się wycofać z jakiegoś układu i to miała być nauczka żeby tego nie robił, tak robili też z celnikami Ziobro miał rację, taki boss był zaskoczony że ktoś się stawia, przecież z Donaldem już mieli dogadane że robi co chce a w zamian głosuje na Donalda. I taki był deal... A tak serio raczej uwierzę że on chciał się wycofać z jakiegoś układu i to miała być nauczka żeby tego nie robił, tak robili też z celnikami którzy współpracowali z przestępcami a chcieli się wycofać.
histeryk
mit praworządności obecnego rządu upada, stąd zacietrzewienie Prezesa w jego przemówieniu w weekend i wzmożona działalność aparatu przymusu, będącego pod kontrolą partii. Wraz z aparatem propagandy (media publiczne, jedyne media pod kontrolą partii) trzeba zrelatywizować wydarzenia z ostatnich tygodni, które wg niektórych mit praworządności obecnego rządu upada, stąd zacietrzewienie Prezesa w jego przemówieniu w weekend i wzmożona działalność aparatu przymusu, będącego pod kontrolą partii. Wraz z aparatem propagandy (media publiczne, jedyne media pod kontrolą partii) trzeba zrelatywizować wydarzenia z ostatnich tygodni, które wg niektórych komentatorów mogą wskazywać na tworzenie się u nas państwa o charakterze mafijnym.
sel
To nie jest cierpienie jak się robi zlecenie na spadek wartości firmy z kilku miliardów i kupuje ją za złotówkę , a właśnie to trzeba wyjaśnić, czy i ewentualnie ile takich firm przemielił ten KNF? , natomiast jak się uczciwe pracuje i obiją pałami za wnioski do prokuratury to jest powód do wyjaśnienia dlaczego To nie jest cierpienie jak się robi zlecenie na spadek wartości firmy z kilku miliardów i kupuje ją za złotówkę , a właśnie to trzeba wyjaśnić, czy i ewentualnie ile takich firm przemielił ten KNF? , natomiast jak się uczciwe pracuje i obiją pałami za wnioski do prokuratury to jest powód do wyjaśnienia dlaczego aresztuje się pobitego? i co zrobiła prokuratura z tymi doniesieniami?.
specjalnie_zarejstrowany1
Dobre. Po prostu jak czytam ze szef KNF byl "ofiara przestepcow" i zeby sie ludzie zlitowali bo on jest taki biedny i poszkodowany to sie pytam: Po co istnieje ta instytucja, po co ludzie tam ida do tego KNF skoro to takie cierpienie?
doninik
To idź i niech Cię zatłuką, poleżysz kilka miesięcy w szpitalu. Jak powiesz, że nie jesteś poszkodowany, bo to Twoi koledzy zrobili, których kryjesz, to gratuluję wysokiego IQ.
janek43 odpowiada doninik
a ty to masz wysokie? Nawet pewnie nie wiesz ile, takie wysokie hahahah

Powiązane: SKOK-i na cenzurowanym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki