Kurs euro ustabilizował się na poziomach leżących nieco powyżej 4,30 zł. Złoty pozostaje mocny w oczekiwaniu na wieczorny komunikat z Rezerwy Federalnej.


W środę o 10:02 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3202 zł, a więc bez większych zmian względem wtorkowego wieczoru. Zresztą już od dwóch tygodni na parze euro-złoty dzieje się bardzo niewiele. Kurs EUR/PLN utrzymuje się w trendzie bocznym, w przedziale 4,30-4,36 zł. Są to najniższe wartości od marca 2020 roku,
Z podobną stabilizacją mamy też do czynienia na pozostałych głównych parach „złotowych”. Za dolara w środę rano trzeba było zapłacić 4,009 zł, a więc prawie tyle samo co dzień wcześniej. Kurs USD/PLN przez ostatnie dwa tygodnie wzrósł jednak o ok. 10 groszy, co było pochodną umocnienia dolara względem euro.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5721 zł. Mimo że na parze z euro helwecka waluta notowana jest blisko najmocniejszych poziomów w historii, to kurs franka do złotego od miesiąca nie przekracza 4,60 zł. Za funta brytyjskiego na rynku międzybankowym płacono 5,018 zł.

- EUR-PLN pozostaje w bardzo wąskim przedziale wahań, 4,32-34, a ruchy w ramach niego wydają się losowe. Wczorajszy - umocnienie złotego przy mocniejszym dolarze i wyższych stopach za granicą wygląda nieintuicyjnie. Warto przypomnieć, że na rynku FX nie należy spodziewać się przełomu z uwagi na niską płynność w końcówce roku - napisali w porannym raporcie analitycy banku Pekao.
Zmienność może się za to pojawić dzisiaj i jutro, gdy swoje decyzje ogłoszą najważniejsze banki centralne Zachodu. W środę o 20:00 nadejdzie komunikat z Rezerwy Federalnej. W czwartek rano ze Szwajcarskiego Banku Narodowego, a wczesnym popołudniem z Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego. We wszystkich tych przypadkach spodziewane jest utrzymanie stóp procentowych bez zmian, na najwyższych poziomach od lat.
KK


























































