Poniedziałkowy poranek przyniósł stabilizację kursu euro po ostatnich wzrostach. Na świecie wciąż silna była awersja do ryzyka, co przekładało się na silną pozycję franka szwajcarskiego.


W poniedziałek o 10:00 kurs euro wynosił 4,2635 zł i o 0,6 grosza niższy niż przed weekendem. W zeszłym tygodniu mieliśmy do czynienia z wysoką zmiennością na parze euro-złoty. Najpierw kurs EUR/PLN spadł z przeszło 4,30 zł do niespełna 4,24 zł, by w drugiej części tygodnia powrócić powyżej 4,27 zł.
Tymczasem na globalnych rynkach finansowych wciąż daje się wyczuć awersję do ryzyka: w dół poszły indeksy azjatyckie i od spadków zaczęła się sesja w Europie. Barometrem nastrojów inwestycyjnych są utrzymując się blisko 3-letnich minimów notowania pary euro-frank. W poniedziałek rano frank był wyceniany na niespełna 1,07 euro, czyli blisko najniższych poziomów od kwietnia 2017 roku.
Siła franka na parze z euro przy jednoczesnej słabości złotego wobec wspólnotowej waluty skutkowały tym, że helwecka waluta była notowana powyżej 3,98 zł.
Dolar amerykański był wyceniany na przeszło 3,89 zł, czyli o grosz niżej niż przed weekendem. Funt brytyjski kosztował ok. 5,02 zł.

KK




























































