Piątkowy poranek nie przyniósł większych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro utrzymywał się blisko najniższych poziomów od przeszło 7 lat. Notowania dolara szorowały po lokalnych minimach.


O 9:47 kurs euro wynosił 4,1638 zł i pozostawał bez większych zmian względem czwartkowego kursu odniesienia. Przedwczoraj notowania wspólnotowej waluty znalazły się najniżej od stycznia 2018 roku z rysującą się powoli perspektywą zejścia nawet w okolice 4 złotych.
Ze względu na układ świeczek sprzed siedmiu lat możemy raczej mówić o strefie wsparcia leżącej w przedziale 4,1260-4,1360 zł i które na gruncie analizy wykresów stanowi najbliższy „punkt zatrzymania” dla szybko spadającego kursu euro do złotego. Potem kurs euro ma w zasadzie już tylko linię 4,0000 zł.
- Złoty pozostaje nieco rozedrgany, zwiększając w ostatnich dniach amplitudę wahań. W naszej ocenie najbliższe tygodnie powinny przynieść utrzymywanie kursu EUR/PLN w przedziale 4,10-4,20, a czynniki geopolityczne będą decydujące dla kierunku zmian - oceniają z kolei analitycy Banku Millennium.
W niedzielę odbędą się wybory parlamentarne w Niemczech, które najpewniej doprowadzą do zmiany na stanowisku kanclerza. Jednakże gwałtowna zmiana szkodliwej polityki gospodarczej naszych zachodnich sąsiadów wydaje się mało prawdopodobna. W oczekiwaniu na niemieckie wybory kurs EUR/USD utrzymywał się poniżej 1,05, nie mogąc sforsować lokalnych maksimów ze stycznia i lutego.

Na polskim rynku dolar kosztował 3,9645 zł, zwyżkując o niespełna grosz. Dzień wcześniej kurs USD/PLN niemal wyrównał tegoroczne minimum (3,9509 zł), schodząc najniżej od października. Jednakowoż, aby otrzymać wyraźnie tańszego dolara, musiałoby dojść do rozstrzygnięć na parze euro-dolar, gdzie europejska waluta nadal jest historycznie słaba wobec „zielonego”.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,4233 zł i był o 1,7 grosza droższy niż dzień wcześniej. Kurs CHF/PLN odbija w ten sposób z wielomiesięcznego minimum ustanowionego tydzień temu na poziomie 4,3584 zł. Funt brytyjski kosztował 5,0292 i był o 1,3 grosza droższy niż w czwartek wieczorem.
KK































































