Kursowi euro nie udała się próba opuszczenia trwającej od początku grudnia konsolidacji. Zdaniem analityków okres okołoświąteczny powinien sprzyjać stabilizacji na polskim rynku walutowym.


We wtorek o 10:02 kurs euro wynosił 4,3264 zł i był o grosz wyższy niż dzień wcześniej. W poniedziałek kurs EUR/PLN sięgał w porywach 4,3468 zł, atakując w ten sposób górne ograniczenie trwającej już czwarty tydzień konsolidacji w zakresie 4,28-4,36 zł. Bez powodzenia.
- Naszym zdaniem ryzyka rozwinięcia korekcyjnego osłabienia PLN pozostają w krótkim terminie podwyższone, jednak okres przedświąteczny powinien sprzyjać stabilizacji EUR/PLN w zakresie 4,31-4,36 w perspektywie obecnego tygodnia"- napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.
Na rynku globalnym dolar amerykański cały czas znajduje się pod presją sprzedających. „Zielonemu” szkodzą rynkowe spekulacje w temacie mocnych obniżek stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Rynek terminowy wycenia już 5-6 obniżek w 2024 roku, mimo że bankierzy centralni starają się tonować te oczekiwania.

W rezultacie za dolara na polskim rynku wciąż płacimy mniej niż 4 złote. We wtorek o poranku dolar kosztował 3,9536 zł – czyli podobnie jak dzień wcześniej. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5600 zł. W przypadku notowań helweckiej waluty od początku grudnia poruszamy się w przedziale 4,50-4,60 zł.
Za funta brytyjskiego trzeba było zapłacić 5,0106 zł, a więc o prawie 1,5 grosza więcej niż we wtorek wieczorem. Od miesiąca notowania pary funt-złoty oscylują wokół poziomu 5 złotych, z odchyleniem 5-7 groszy w górę i w dół. Cztery tygodnie temu funt osiągnął najniższą cenę (4,9547 zł) od grudnia 2020 roku.
KK

























































