W związku z rozpoczynającym się Euro 2016 zapytaliśmy naszego zaprzyjaźnionego analityka Piotra Kuczyńskiego, co jest bardziej prawdopodobne: wygrana Polski w niedzielnym meczu z Irlandią Północną czy wzrosty na GPW? Zobaczcie, co nam odpowiedział.


- Moim zdaniem bardziej prawdopodobna jest wygrana Polski z Irlandią. Tak uważam, choć na piłce nożnej już się nie znam. Obstawiam 2:1 dla Polski.
- Ostatnio nasza giełda pokazywała dość dużą siłę. Oprócz tego, co widzieliśmy w zeszłym tygodniu, gdzie zdecydowanie wychodził ktoś większy i doprowadził do przeceny, to ostatnie sesje pokazywały, że jest wręcz odwrotnie. Dlatego, że poprawiła się atmosfera na rynkach rozwijających się. Różne waluty: rand, real, złoty zaczęły się umacniać, giełdy zaczęły się odbijać. Pomagała rosnąca cena ropy, pomagało odwleczenie przez Janet Yellen podwyżek stóp. To wszystko sprawiło, że także giełda zaczęła lepiej wyglądać. Dużo zależy od tego, co się stanie 23 czerwca, czyli od referendum ws. Brexitu - mówi Piotr Kuczyński z firmy Xelion.
- W tej chwili interesujący jest wzrost obrotów na blue chipach, to wydaje się nieźle rokować jeżeli nie będzie zagrożenia europejskiego. Jeżeli chodzi o ropę, to pokonała 50 USD, ale teraz nieco traci. Od dawna uważałem, że cena ugrzęźnie między 50-60 USD i nie widzę powodu, żeby zmieniać zdanie. Myślę, że ten poziom będzie wszystkich satysfakcjonował - mówi Piotr Kuczyński.
Rozmawiała Anna Drozd

Rozłucki: Trwa najcięższy okres w historii GPW

Gdy przeglądałem sprawozdania za pierwszy kwartał, to bodaj niecała połowa spółek poprawiła swoje wyniki finansowe. W sytuacji gospodarczej, gdy mamy 3-procentowy wzrost, jest to dla mnie niepokojące - powiedział były prezes GPW, Wiesław Rozłucki.



























































