Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że spółka zaniżyła stratę za 2009 rok o ponad 15 milionów złotych, natomiast zysk za 2008 rok zawyżyła o ponad 14 milionów złotych. W związku z wykrytymi nieprawidłowościami, Izba przygotowała zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Zamiast strategii rozwoju - misja zwalniania
Telewizja publiczna na każdym kroku podkreśla swoją misję, choć patrząc na ofertę nadawcy trudno w to uwierzyć. Coraz mniej w niej edukacji, więcej taniej rozrywki. W ocenie NIK-u przez wiele lat TVP nie miała żadnej strategii rozwoju; sensowna koncepcja powstała dopiero w styczniu tego roku.
Cięcia budżetowe TVP rozpoczęła od redukcji etatów, które kosztowały ją… 50,5 milionów złotych. Na odprawy wydała ponad 35 mln zł, a 9 mln zł - z tytułu odszkodowań związanych z zakazem konkurencji. W latach 2009-11 zatrudnienie w TVP straciło 586 osób. Najwięcej w oddziałach terenowych - z pracą w telewizji musiał pożegnać się co piąty pracownik.
NIK w raporcie odniósł się także do wyświechtanego hasła „misja publiczna”. Jego zdaniem, brak sprecyzowanego znaczenia tego pojęcia powoduje, że TVP do misji publicznej zalicza wszystkie programy, z wyjątkiem reklam, telesprzedaży i płatnych ogłoszeń.
Prywatne auta służbowe i konsultacje bez przetargu
W trakcie kontroli wyszło na jaw, że zawieszeni przez Radę Nadzorczą członkowie zarządu IV i V kadencji otrzymywali nie tylko wynagrodzenie, ale również korzystali bezprawnie z samochodów służbowych wraz z kierowcami. Koszt nieodpłatnych świadczeń szacuje się na blisko 170 tysięcy złotych
Ponadto okazało się, że spółka w latach 2009-2010 zawarła cztery umowy z naruszeniem prawa o zamówieniach publicznych. Każda z umów z zewnętrznymi kancelariami prawnymi opiewała na kwotę powyżej 14 tys. euro. W sumie, od 1 lipca 2009 do 30 czerwca 2011 na zewnętrzne usługi prawnicze, doradcze i konsultingowe, TVP wydała ponad 9,7 milionów złotych.
Przychody z abonamentów maleją
Mimo szeroko zakrojonych akcji informacyjnych i współpracy KRRiT z Pocztą Polską i Ministerstwem Finansów, ściągalność abonamentów jest fatalna. Jej skuteczność ma poprawić nowelizacja ustawy medialnej. W marcu minister administracji i cyfryzacji Michał Boni zapowiedział, że projekt noweli powstanie do końca sierpnia. Prawdopodobnie tak się nie stanie. Jak doniosła "Rzeczpospolita", żaden z resortów nad nią nie pracuje.
Z danych Związku Pracodawców Mediów Publicznych wynika, że w 2007 roku przychody z abonamentu radiowo-telewizyjnego wyniosły prawie 900 milionów złotych. W ubiegłym roku kwota ta zmalała do 470 milionów złotych. Tak duży spadek powoduje zagrożenie dla stabilnego funkcjonowania mediów publicznych i „zmusza je do konkurowania z komercyjnymi rozgłośniami radiowymi i nadawcami telewizyjnymi”.
W Polsce opłaty abonamentowe są jedne z najniższych w Europie, jednak tylko 40 proc. gospodarstw domowych opłaca je regularnie. W porównaniu do innych krajów europejskich Polska wypada blado. Dla porównania, w Niemczech wskaźnik ten przekracza 98 proc., niewiele mniej wynosi w Austrii (96 proc), w Czechach abonament płaci 95 proc. gospodarstw, a na Słowacji telewizja publiczna utrzymywana jest z budżetu państwa.
Reklamodawcy nie rozpieszczają telewizji
Jakby tego było mało, z danych Domu mediowego Starlink wynika, że choć do telewizji wciąż wpada co druga złotówka wydana na reklamę, wpływy z emisji zatrzymały się. Ulubione medium firm zarobiło w 2011 roku tylko 0,6 proc. więcej niż w roku poprzednim. Wzrost wpływów w 2010 r. wyniósł 7,2 proc. Jednocześnie udział w łącznych wydatkach na reklamę zmalał z 52,5 do 51,8 proc.
Telewizja traci na rzecz internetu. Coraz chętniej do sieci przenoszą się tradycyjnie telewizyjne branże, jak np. farmaceutyki, produkty spożywcze, kosmetyki i detergenty. Na reklamę internetową w 2011 roku firmy wydały aż o 18,8 proc. więcej niż przed rokiem.
"W 2011 roku szacowana wartość rynku reklamowego wyniosła 7 miliardów 492 miliony złotych. Oznacza to wzrost wydatków reklamowych o 1,9% w stosunku do 2010 roku, kiedy to szacowana wartość inwestycji w reklamę wyniosła 7 miliardów 350 milionów złotych. Jest to najniższa zanotowana dynamika w ostatnich latach z wyłączeniem kryzysowego 2009 roku" - czytamy w raporcie.
To wszystko nie napawa optymizmem.
| Telewizja w internecie bez abonamentu | |
| Jeszcze nie tak dawno przewodniczący KRRiT twierdził, że każde "urządzenie techniczne dostosowane do odbioru programu" jest odbiornikiem, zatem jego właściciel powinien płacić abonament RTV. Pojawił się również pomysł, aby opłatą abonamentową obciążyć każdego odbiorcę prądu ze względu na możliwość oglądania telewizji i słuchania radia, tak jak w przypadku opodatkowania potencjalnego udziału pracownika w imprezie firmowej. Dziś Rada prezentuje inne stanowisko. Zdaniem jej prawników odbiornikami są: telewizor, radio, radio samochodowe, radiomagnetofon czy wieża stereo z radiem. Nie są nimi: komputery, telefony komórkowe i inne urządzenia mobilne, ponieważ ich podstawowym przeznaczeniem nie jest oglądanie telewizji czy słuchanie radia. | |
Paweł Wachowski, Bankier.pl





























































