REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryzys mieszkaniowy w Kanadzie. Brakuje 3,5 mln lokali, a ceny są coraz wyższe

2023-09-10 08:00
publikacja
2023-09-10 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kanada potrzebuje dodatkowo 3,5 mln nowych mieszkań i domów do 2030 r., by zaspokoić potrzeby i przywrócić dostępność cenową.

Kryzys mieszkaniowy w Kanadzie. Brakuje 3,5 mln lokali, a ceny są coraz wyższe
Kryzys mieszkaniowy w Kanadzie. Brakuje 3,5 mln lokali, a ceny są coraz wyższe
fot. Alejandro Luengo / / Unsplash

Według szacunków Canadian Mortgage and Housing Corporation (CMHC – rządowa korporacja kredytów hipotecznych i mieszkalnictwa) przy obecnym tempie budowy nowych domów i mieszkań w latach 2021-2030 przybędzie ich 2,3 mln, wskutek czego w Kanadzie będzie 19 mln domów i mieszkań. Tymczasem, jak wskazało CMHC w raporcie z czerwca br., na koniec bieżącego dziesięciolecia Kanada powinna mieć ok. 22 mln domów i mieszkań, czyli dodatkowo 3,5 mln, by zapewnić miejsce zamieszkania dla każdego Kanadyjczyka.

Poleganie na prywatnym finansowaniu nie sprawdziło się – wskazują eksperci cytowani w mediach. Za wzrost cen nieruchomości odpowiada m.in. imigracja (obecnie do pół miliona osób rocznie) i traktowanie nieruchomości jako inwestycji. Raport CMHC wskazuje, że wśród potrzeb mieszkaniowych są 2 mln mieszkań na wynajem.

Rynek mieszkaniowy był uważany za dostępny cenowo ostatni raz w latach 2003 i 2004. Wówczas gospodarstwo domowe o średnich dochodach poświęcało 40 proc. dochodów do dyspozycji, by kupić średniej wielkości dom w Ontario, największej prowincji Kanady. Obecnie to 60 proc. dochodu do dyspozycji przy średniej cenie domu wynoszącej w Ontario w lipcu br. ponad 856 tys. CAD. Przy tym o ile np. w 1945 r. średnia powierzchnia domu w Kanadzie wynosiła niecałe 80 mkw, to obecnie – ok. 180 mkw.

Kryzys mieszkaniowy był jednym z głównych tematów trzydniowych obrad rządu w ub. tygodniu. Agencja The Canadian Press podała, że gośćmi obrad byli eksperci. Planu na razie nie ma, premier Justin Trudeau zapowiedział dalsze prace, dodając, że „Kanadyjczycy wiedzą, że nie ma jednego czarodziejskiego rozwiązania”. Podkreślił, że rząd postrzega „zagęszczanie zabudowy i partnerstwo z miastami we wszystkich prowincjach jako podstawę”.

Wakacje na giełdzie

Przy tym rząd federalny nie odpowiada w Kanadzie za rynek mieszkaniowy; kanadyjska konstytucja wskazuje na odpowiedzialność prowincji. Trudeau, którego opozycja krytykuje za kryzys, mówił w ub. tygodniu, że „mieszkalnictwo nie jest podstawowym zadaniem rządu federalnego (…) jednak jest to coś, w czym możemy i musimy pomóc”. Rząd Kanady ma agencje i instytucje, które wspierają budownictwo, jak CMHC. Są też akty prawne, jak ustawa o krajowej strategii mieszkalnictwa z 2019 r., określająca prawo do mieszkania jako jedno z praw człowieka.

„Mamy trzydziestoletni deficyt na niekomercyjnym rynku mieszkaniowym” - mówił cytowany przez publicznego nadawcę CBC Andy Yan, szef City Program na Uniwersytecie Simona Frasera w Kolumbii Brytyjskiej.

Brak federalnej polityki mieszkaniowej to m.in. efekt cięć budżetowych w połowie lat 80. wprowadzanych przez konserwatywny rząd premiera Briana Mulroneya. Wsparcie federalne zmniejszano, a do 1993 r. rząd Mulroneya wycofał się z finansowania budownictwa socjalnego i przekazał zarządzanie takim wsparciem prowincjom. Tę politykę kontynuowały późniejsze rządy liberalne i konserwatywne.

Wcześniej jednak rząd federalny był aktywny w mieszkalnictwie; przed drugą wojną światową wspierał m.in. budownictwo komunalne, spółdzielcze i tworzenie miejsc pracy w sektorze. W czasie drugiej wojny światowej powstało prawie 46 tys. domów. Od powołania CMHC w 1946 r. rząd federalny wspierał ubezpieczenia kredytów oraz subsydiowane budownictwo dla osób niezamożnych. W latach 70. rząd federalny udzielał pomocy dla 40 proc. wszystkich rozpoczętych budów.

Obecnie ok. 66 proc. Kanadyjczyków jest właścicielami domu lub mieszkania, w którym mieszkają, wynika z danych kanadyjskiego urzędu statystycznego ze spisu powszechnego w 2021 r. Jednak, zwracał uwagę w swoim raporcie największy kanadyjski bank, RBC, w minionym dziesięcioleciu liczba najemców rosła trzy razy szybciej niż liczba właścicieli nieruchomości. Liczba wynajmowanych nieruchomości, głównie przez młodych ludzi, wzrosła o 22 proc. w tym czasie, liczba kupionych – o 8 proc. „Wzrost liczby najemców nie będzie zwalniał” - podkreślili analitycy RBC.

Z Toronto Anna Lach

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (29)

dodaj komentarz
karbinadel
Kolejny raz czerwoni walczą bohatersko z problemami, które sami stworzyli
marcinrap
Wszystko przez kredyt 2 procent. Wiadomo że wsztsko złe na świecie jest przez PIS a dobre przez uwarunkowania gospodarcze, Taka narracja dla naiwnych serwowana na niektórych serwisach.
bt5
W latach 40 tych i 50 tych w Kanadzie (i w USA) nabudowano gigantyczną ilość skromnych domów typu post-war. I nie dość ze były one niepokaznych rozmiarów srednio 9 x 7 m ale z poddaszem , to były bardzo tanio konstruowane . Dziś w katalogach zagranicznych znalezienie takich nieiwlkich domków graniczy z cudem do tego nowe wspaniałe W latach 40 tych i 50 tych w Kanadzie (i w USA) nabudowano gigantyczną ilość skromnych domów typu post-war. I nie dość ze były one niepokaznych rozmiarów srednio 9 x 7 m ale z poddaszem , to były bardzo tanio konstruowane . Dziś w katalogach zagranicznych znalezienie takich nieiwlkich domków graniczy z cudem do tego nowe wspaniałe normy ( i tak lżejsze niż w PL) tak koszmarnie podrażają koszty budowy ze zwykłych ludzi pracy na to nie stac i mieszkają już w przyczepach. No ale ustawodawca wie lepiej na co ludzi stac.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
zoomek
Już widzę tych studentów bezkonfliktwo mieszkających z dziadkiem.
Ty tak poważnie?
arturnow
Rząd nie odpowiada za budownictwo, ale zamierza ściągać ok. 1mln imigrantów rocznie. Przecież to będzie katastrofa, bo te państwa nie potrafią zrobić nowych ośrodków miejskich, a cała emigracja będzie trafiać do miast
lubsuburbs
Polityka migracyjna to jest sedno problemu. Top utopijna wizja Trudeau, który propaguje masową imigrację, w praktyce skierowaną do obywateli państw azjatyckich i Ameryki Południowej. Ilość Chińczyków w Kanadzie jest już tak znacząca, że tworzą tam całe dzielnice i przejmują lokalne włądze. Przykładowo w Vancouver Chińczycy stanowią Polityka migracyjna to jest sedno problemu. Top utopijna wizja Trudeau, który propaguje masową imigrację, w praktyce skierowaną do obywateli państw azjatyckich i Ameryki Południowej. Ilość Chińczyków w Kanadzie jest już tak znacząca, że tworzą tam całe dzielnice i przejmują lokalne włądze. Przykładowo w Vancouver Chińczycy stanowią juz 20% mieszkańców.
and00
Jak oni sobie kiedyś radzili?
Bez tych wszystkich rządowych inicjatyw, programów pomocowych, regulacji i ułatwień?
jenak
Wczoraj był kolejny program "Polacy zagranicą".

W tym odcinku można było sie dowiedzieć, że dziewczyna pod 30 tkę wydała z własnej kieszeni ok. 100 tys. dolarów australijskich, aby przygotować się do egzaminu na pielęgniarkę. Czyli ok. 300 tys. złotych.

Różowo tam też nie jest.

A u nas za darmochę.
jenak
Oczywiście wikt i opierunek we własnym zakresie. Na wszystko musisz sam zapracować.

No to wieżowce pną się w górę.

Powiązane: Kanada

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki