Sejmowa Komisja Finansów Publicznych, rozpatrująca w środę cztery projekty ustaw o rynku kryptoaktywów, uznała, że wiodącym jest projekt rządowy. Swoje propozycje złożyli także prezydent oraz posłowie Polski2050 i Konfederacji.


Komisja, uznając projekt rządowy za wiodący, zdecydowała jednocześnie, że z prac nad projektami zostanie złożone jedno sprawozdanie.
W środę sejmowa komisja finansów publicznych pracuje nad propozycjami uregulowania rynku kryptoaktywów. Poparcia komisji nie uzyskały poprawki szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, które miały na celu m.in. wprowadzenie dodatkowej kontroli sądowej, czy skrócenie maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy). Także poprawki posłów Polski2050 zostały odrzucone, w tym obniżające maksymalną stawke opłaty pobieranej od emitentów tokenów na rzecz KNF za nadzór nad tym rynkiem.
Celem projektu rządowego jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy projektowanych przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, by wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy; prezydent w swoim projekcie zaproponował skrócenie tego czasu o połowę (do 3 miesięcy). Dodatkowo w projekcie prezydenta wydłużenie blokady wymaga uprzedniej zgody sądu, czego nie przewiduje się w projekcie rządowym.
Projekt prezydencki obniża maksymalną opłatę pobieraną od emitentów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem. Rząd proponuje, by opłata ta nie mogła przekroczyć 0,5 proc. średniej wartości przychodów, a prezydent chce jej zmniejszenia do maksymalnie 0,1 proc. Tak samo obniżona miałaby być opłata dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów, która w rządowym projekcie miałaby nie przekraczać 0,4 proc., a w prezydenckim - 0,1 proc. Posłowie Polski 2050 w swojej propozycji również obniżyli opłatę, ale tylko tę pobieraną od emitentów tokenów oraz dodali przepis, zgodnie z którym banki mogłyby świadczyć usługi w zakresie kryptoaktywów w ramach wydzielonej jednostki organizacyjnej.

KNF zyska szerokie kompetencje nad rynkiem krypto. Kary, rejestr domen i odpowiedzialność karna
Wszystkie trzy projekty umożliwiają KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów Komisja miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Projekty zakładają też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Natomiast projekt Konfederacji zakłada, że KNF, by nakładać środki nadzorcze (np. blokować strony internetowe), musiałaby wystąpić o zgodę do sądu okręgowego. W wyjątkowych sytuacjach KNF mogłaby wydać tymczasowe postanowienie o nałożeniu środka nadzorczego. Obowiązywałoby ono nie dłużej niż przez 7 dni od jego wydania. Jest to też najkrótszy z projektów - liczy kilkanaście stron.
Rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie zawetował prezydent Karol Nawrocki argumentując, że propozycja rządu to nadregulacja.
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia, którego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy (oraz obecnie procedowany projekt). KNF podkreśliła, że jeśli krajowe przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptowalut do czasu uzyskania tego zezwolenia, co nie będzie możliwe do osiągniecia w Polsce, bez wyznaczenia organu nadzorczego. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim. (PAP)
jls/ mmu/






























































