REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kropiwnicki z RPP: Można się spodziewać dalszego wzrostu cen

2020-10-22 08:56
publikacja
2020-10-22 08:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Można się spodziewać dalszego wzrostu cen, a rząd powinien wzmocnić dotychczas wdrożone środki pomocowe dla gospodarki - powiedział w czwartek w telewizji Biznes24 członek RPP Jerzy Kropiwnicki.

fot. Hubert Mathis / / ZUMA Press

"Te środki, które stosowano od początku tego roku, należałoby kontynuować, a nawet wzmocnić, choć rozumiem, że rząd będzie się obawiać nadmiernego wzrostu deficytu i relacji między długiem publicznym a dochodem narodowym. (...) To, czy deficyt jest troszkę większy, czy troszkę mniejszy - powinno mieć drugorzędne znacznie w stosunku do tego, co niesie ze sobą pandemia" - powiedział Kropiwnicki.

"W sytuacji, w jakiej jesteśmy, działania trzeba podejmować, a szybkość ich podejmowania jest bardzo ważna" - dodał.

Członek RPP spodziewa się dalszego wzrostu cen w Polsce z uwagi m.in. na zwyżki cen administrowanych i płacy minimalnej.

"Możemy się spodziewać dalszego wzrostu cen zarówno z powodu wzrostu cen administrowanych (...), samorządy będą próbowały jakoś pokryć braki we wpływach budżetowych z podziału PIT i CIT, więc będą podnosiły różne opłaty miejscowe (...), a to będzie musiało wpłynąć na ceny i na poziom inflacji na terenie całej Polski" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

"Będzie rosła także płaca minimalna, a to jest wzrost nie tylko dochodów tych, co najniżej zarabiają, ale to porusza też całą piramidę płacową w górę" - dodał.

Złoty powinien być słabszy, by wspierać polski eksport

Kropiwnicki, zapytany o to, czy kurs złotego nadal powinien utrzymywać się na niższym poziomie, powiedział: "Myślę, że tak. Dlatego, że bardzo ważnym składnikiem wszystkich motorów, które wspierają wzrost gospodarczy lub hamują spadek PKB jest nasz eksport, a nasza konkurencyjność międzynarodowa nadal w znacznej mierze zależy od tego, jak wyglądają przeliczniki złotego do dolara i euro, przede wszystkim do euro. (...) Do tej pory, chwalić Boga, eksport kształtował się całkiem nieźle i trzeba to po prostu nadal utrzymywać, a jeżeli dałoby się to wzmocnić, byłoby dobrze" - powiedział.

Zapytany o to, czy złoty na poziomie 4,60/EUR to wystarczająco słaby kurs polskiej waluty, Kropiwnicki powiedział. "Trudno to tak od razu powiedzieć, trzeba obserwować, co dzieje się w handlu zagranicznym".

Od czerwca RPP odnosi się w informacji po posiedzeniach Rady do kursu złotego.

W październikowym komunikacie Rada wskazała, że "tempo ożywienia gospodarczego może być także ograniczane przez brak wyraźnego i trwalszego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią oraz poluzowania polityki pieniężnej NBP".

W porównaniu do poprzednich komunikatów nowością w październiku w ww. zdaniu był fragment o "trwalszym" dostosowaniu.

W czwartek ok. godz. 9.00 EUR/PLN rośnie o 0,1 proc. do 4,575. (PAP Biznes)

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
jpelerj
Deficyt ma drugorzędne znaczenie, bo nie te leśne dziadki z RPP go będą spłacać a majątki pewnie już pochowane w bezpiecznych nośnikach (nie mylić z PLN). Przynajmniej szczerze.
itso_cyca_cytater
muszę przyznać ze przyjemnie się ogląda wykres bilansu przydało by się większy wystrzał

https://pl.tradingeconomics.com/poland/balance-of-trade
_jasko
A jeszcze większą przyjemność sprawia informacja, że ten dodatni bilans jest związany ze spadkiem importu, a ten spadek z kolei ma powiązanie ze spadkiem inwestycji...
jpelerj odpowiada _jasko
A do tego osłabienie PLN zmniejszy efekt słabego importu, zaś eksport zależy od poziomu konsumpcji w innych krajach i nie sama słaba złotówka podtrzyma jego poziom.
itso_cyca_cytater odpowiada _jasko
w imporcie i eksporcie dominują Niemcy a u nich sytuacja wygląda dobrze jeżeli chodzi o panikę wirusową, chiny udają ze tez dają radę wiec import już tylko zależy od sytuacji w kraju a z eksportem gorzej Czechy UK (jeszcze te negocjacje niedokończone) Włochy Francja no tu lipnie brakuje dywersyfikacji
itso_cyca_cytater odpowiada itso_cyca_cytater
potrzebujemy klienta po wschodniej stronie
dlaczego_nie odpowiada itso_cyca_cytater
Tzn gdzie ???
itso_cyca_cytater odpowiada dlaczego_nie
rightshoring – lokalizowanie procesów w krajach i lokalizacjach, które zapewniają najlepszą kombinację kosztów i efektywności (zarówno w kraju macierzystym, jak i poprzez offshoring, tj. za granicą)[5].

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Offshoring

źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zelenski-Wzywam-polski-biznes-
rightshoring – lokalizowanie procesów w krajach i lokalizacjach, które zapewniają najlepszą kombinację kosztów i efektywności (zarówno w kraju macierzystym, jak i poprzez offshoring, tj. za granicą)[5].

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Offshoring

źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zelenski-Wzywam-polski-biznes-do-aktywniejszego-inwestowania-na-Ukrainie-7979907.html
mscislaw
Skoro zezwala się na inflację to ludziom odechce się pracować. Na co komu była praca i oszczędzanie w latach ubiegłych, kiedy to wszystko nagle traci na wartość.

Najpierw zniechęcili ludzi do pracy świadczeniami socjalnymi, potem chaosem prawnym (zwłaszcza podatkowym, ale też np. BDO), później inflacją, a zaraz w ogóle zakażą
Skoro zezwala się na inflację to ludziom odechce się pracować. Na co komu była praca i oszczędzanie w latach ubiegłych, kiedy to wszystko nagle traci na wartość.

Najpierw zniechęcili ludzi do pracy świadczeniami socjalnymi, potem chaosem prawnym (zwłaszcza podatkowym, ale też np. BDO), później inflacją, a zaraz w ogóle zakażą pracować.
jas2
Mylisz pracę z "nicnierobieniem".

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki